piątek, 25 czerwca 2010

Małe przeobrażenia w kuchni


Oj dzieje się u mnie , oj dzieje. Misiek ma urlop, więc musiałam wykorzystać jego obecność i chęci do małych przeróbek w domu. Ułożył płytki na balkonie a potem zagoniłam go do przemalowania ścian w kuchni. Śliwkowy kolor chodził za mną od dawna, mam więc ekscentryczną, nietypową kuchnię z śliwkowymi ścianami. Na zdjęciach kolor troszkę przekłamany, kuchnia dostała pieprzyku, ja szokuję otoczenie jej kolorem i jestem zadowolona że pozbyłam się mdłej zieleni. Zielone akcenty pozostają tj.parawan, półeczka i dodatki pomarańczu. Nie chciałam wchodzić w koszty a i czasu na przemalowywanie wszystkiego nie mam. Powoli rodzą się pomysły , układają się w mojej głowie i jak tylko zdam egzamin zabieram się do ich realizacji.



Nie mam jeszcze posprzątanej chałupki , pozostawiłam do czasu po egzaminie który mnie czeka w poniedziałek, trudna kobyła do zgryzienia, trzymajcie za mnie kciuki bo inaczej cienko może być.


A to najważniejszy kącik, mój osobisty, mieszczący się właśnie w kuchni, półki przemalowałam bitumem i dałam nowe podpórki, znajdą się tam książki kucharskie i akcesoria potrzebne mi do posiedzeń przy komputerze. Najważniejsze że mam teraz osobisty tron, bo inaczej nie można tego nazwać. Misiek kupił go za grosze na allegro, wyszlifował i przemalował, skóra troszkę zniszczona ale to też ma swój urok. Najważniejsze że mięciutki i mogę bez odleżyn na pupie przesiadywać przy oknie na świat i was odwiedzać. A mam dużo do nadrobienia , przy malowaniu komputer został wyniesiony i nie miałam dostępu do sieci, już widzę ile ciekawych rzeczy mnie ominęło i po egzaminie zabieram się za oglądanie.


Mój osobisty, odnowiony  tron.

Pozdrawiam wszystkich cieplutko, dziękuję za odwiedziny pomimo mojej nieobecności w świecie blogowym.



26 komentarzy:

  1. Tron pierwsza klasa, kącik również ale kuchnię śliwkową musiałabym namacalnie zobaczyć bo ja mam UWAGA brązową i hmmm no chyba nie powtórzę więcej ciemnych ścian w mieszkaniu z północnymi oknami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny kolor, mam podobny w sypalni ;0)
    A ta półeczka kuchenna...boska.
    O tronie nie wspomnę.
    Eh jakbym chciałam miec choć odrobinkę Twojej wyobraźni do dekorowania domu.

    OdpowiedzUsuń
  3. MamaKini ja na szczęście mam dużą jasną kuchnię z oknami wschodnio-południowymi, mogłam zaszaleć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolor prześliczny...Tęsknię za takim tylko,że nie mam co na taki kolor przemalować tzn.może i by się coś znalazło ale wszystko trzeba by było pozmieniać i dopasować kolorystycznie a póki co na takie szaleństwo mnie nie stac o ile wogóle mnie by było stac:-)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj dzieje sie u Ciebie, dzieje.
    Moja uwage przykuła wiszaca półeczka jest świetna.
    Bede trzymac kciuki za powodzenie.
    Pozdrawiam goraco.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękną kuchnię sobie zrobiłaś!
    Trzymam kciuki ze wszystkich sił, powodzenia na egzaminie, zdaj go śpiewająco:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Asiu ,,na pewno zdasz te egzaminy!!!!
    Trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale zaszalałaś :), kolor rewelacyjny!!!!
    Powodzenia na egzaminie, trzymam kciuki z calych sił.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tron dla krolowej!
    Sliczna ta kuchnia, fakt kolor nietypowy, ale czy kazdy musi miec typowe?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. trzymam kciuki-zaskocz komisje egzaminacyjną tak jak mnie zaskoczyłaś tym kolorem:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny kolor. Ja też lubię ściany w nietypowych kolorach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja kuchnia w podobnym kolorze,tylko mój dziwnie nazywał się lawendowe pole i też jest intensywny.Lubię ludzi odważnych i kreatywnych,a tronu zwyczajnie Ci zazdroszczę leżąc na brzuchu przed laptopem(długo tak się nie da)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Ślicznie dziękuję.
    Bozenas mój kolor nazywa się Marakesz, czasami jestem szalona, hi,hi

    OdpowiedzUsuń
  14. Kolorek cudny !!!
    U mnie w planach malowanie salonu ... oczywiście na ulubiony kolor ;-)
    Tron iście królewski !!!
    Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  15. Zaszalałaś ale kolor mnie powalił szkoda, że nie mogę Twojej kuchni zobaczyć w realu bo prezentuje się rewelacyjnie...bardzo śmiała!!!A tron masz jak królowa!!!Zdania egzaminów życzę!!!Powodzenia:)Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo śmiały kolor sobie zafundowałaś !
    Trzymam kciuki, ale i tak na pewno zdasz:)

    OdpowiedzUsuń
  17. To zaszalałaś kochana! Dzięki temu Twoja kuchnia nabrała wyjątkowego klimatu. W takim wnętrzu apetyt musi dopisywać... i wszystkie dodatki nasycone tak pieknie intebsywbymi barwami.
    Powodzenia na egzaminie... kopniacznia na szczęście przesyłam (ostatnio moje kopniaczki mają wysoką skuteczność ;) )
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  18. Pięknie u Ciebie.
    Swietną masz szafe i półeczkę kuchenną.
    Kolor rewelacyjny
    Będę trzymać kciuki.
    Za powodzenie na egzaminie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Brawa za odwagę, bo wyszło rewelacyjnie.Życzę powodzenia i trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  20. Wyjątkową masz teraz kuchnię. Tylko pozazdrościć takiej inwencji twórczej:)

    OdpowiedzUsuń
  21. fantastyczny pomysł z tym kolorem i taki nietypowy :)) a osobistego tronu zazdroszczę bo już widzę że jest wygodny

    OdpowiedzUsuń
  22. бесподобно красиво!! уютно!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Właśnie zobaczyłam Twoją fioletową kuchnię - jeśli nadal jest fioletowa? Cudo po prostu. Ja już dawno wypatrzyłam farbę w tym kolorze i noszę się z przemalowaniem któregoś pomieszczenia w moim mieszkaniu na piękny fiolet... może chociaż jedną ścianę! Fajnie wygląda to zestawienie fioletu z zielenią! Super!

    OdpowiedzUsuń