Zapach Jaśminu to świat widziany moimi oczami, pełen kolorowej bajki, pachnący jaśminem i ulotnością . To moje pasje, inspiracje, echa minionych epok, zachwyty nad pięknem natury, mistyką gór. Wchodzę więc do świata wyobraźni przez kolory farb , przez haft, liczę krzyżyki i niecierpliwie czekam na to co wyłoni się na płótnie , maluję igłą i nitkami, pędzlem i farbami świat pełen kolorów, kwiatów , dam i koronek.
Zapraszam

środa, 30 kwietnia 2014

Cukier fiołkowy


 Receptariusz

Cukier fiołkowy: 

 1 szklanka cukru grubego kryształu (gruba rafinada),

 ok. 1/2 szklanki płatków fiołków 

Cukier ucierać partiami z płatkami w moździerzu (im więcej płatków, tym cukier będzie intensywniejszy w kolorze). Utarty rozłożyć na kawałku pergaminu i odstawić do przeschnięcia. Gotowy cukier fiołkowy przełożyć do słoika.

Chyba miałam za mało płatków bo mój wyszedł niebieski ale i tak ciekawy ma kolor. Takim cukrem można posypywać ciasteczka, babeczki lub znaleźć inne zastosowanie dekoracyjne.
Przepis znalazłam na blogu Komarki w dziale fiołków ,  wiele fiołkowych przepisów znajduje się na blogu  Break for Cake w dziale zielarstwo. 
Fiołki uwielbiam , pozazdrościłam  buteleczek z nalewką fiołkową, ale kolor!!! Niestety nie miałam możliwości nazbierania takiej ilości fiołków, aby móc zrobić sobie taką nalewkę. Zrobiłam więc cukier fiołkowy.

środa, 23 kwietnia 2014

Relacja z małej szczęśliwej chwili


 Kochane, chciałabym podziękować wam za życzenia świąteczne. Jednocześnie przeprosić , zwłaszcza bliskie memu sercu osoby, za to, że osobiście nie przesłałam życzeń. Ale wierzcie mi , nie znalazłam czasu, pracowałam w Święta i dziecka mnie nawiedziły, więc Święta dla mnie były krótkie i intensywne. Jeszcze raz dziękuję za życzenia. 


Dzieci najechały i wyjechały, a my wracamy do naszej codzienności. Nie poddając się malignie i tęsknocie za nimi ,cieszę się drobiazgami.
 I tak to; słoneczko pięknie świeci, ptaszki śpiewają, w dali słychać pomruki burzy, która krąży dokoła , ale nas nie sięga. W takiej atmosferze fajnie się pisze, albo haftuje, czynię i jedno i drugie. Tym bardziej jest mi przyjemnie, że stół przykryty żonkilowym obrusikiem, bukiet kwiatów jeszcze świeży, roztacza przyjemny zapach kwiatów. Patrząc w okno widzę chowające się za drzewo słońce, które idzie już spać. Cały opisany obrazek składa się na krótką chwilę szczęścia. Jak ja lubię taką wiosnę. 



Uchylam rąbka "tajemnicy" z chwili szczęśliwej , jest to ,w obecnej chwili haftowany, mały, infantylny obrazek, który zawsze chciałam wykonać.

Życzę przyjemnego wieczoru.

sobota, 19 kwietnia 2014

Jajo Richelieu i życzenia


Z okazji 
świąt Wielkanocnych,
serdeczne życzenia 
zdrowia, szczęścia, uśmiechu 
oraz wielu Łask Bożych. 


 Dekoracja świąteczna;
porcelanowy ptaszek wysiadujący jajeczka 


 Zrobiłam !!! a co, udało mi się wysiedzieć jedno jajo, słownie jedno jajo i aż jedno jajo.!!! 


 Szklana surówka zamówiona została jeszcze z bombkami i czekała sobie do Wielkanocy, ale niestety z braku czasu nie zrobiłam ani jednego jaja, aż do teraz. Pomiędzy pieczeniem ciast powstało jedno , szklane jajo w stylu " ala Richelieu".


 Zupełna wesoła twórczość " co mi myśli do głowy przyniosły", czyli wzór wyhaftowałam sobie sama w głowie. 



 Do zobaczenia. 

wtorek, 15 kwietnia 2014

Seledynowy kuferek w róże


Jak tam u was? Gorączka przedświąteczna trwa? a może nie. U mnie nastroje zmienne, huśtawka nastrojów, to wina kapryśnej pogody. Co tam , nie mogę walczyć z pogodą. Więc pełna melancholii , powoli wykonuję różne czynności, które zbliżają mnie do Świąt Wielkanocnych. Zamiast pisanek , dzisiaj następny kuferek, tym razem seledynowy. 


 Kuferek przyozdobiłam papierem ryżowym w róże i fiołki, i miałam niezmierną przyjemność poczynić klasyczne cieniowania. Tak też powstał kuferek bez wydziwiań, prosty , klasyczny decoupage. Wydaje mi się, że klasykę lubię najbardziej, tą technikę polubiłam i to mi się podobało w decoupage , gdy wiele lat temu zaczynałam tę zabawę . 


 Środek kuferka jak zwykle wypełniłam poduszeczką z materiału i ozdobną taśmą. Nie zmieniam zdania, tak ozdobione wnętrze wnosi dużo ciepła i indywidualizmu do kuferka. 


Żółte , słoneczne tulipany. 


 
Życzę udanych dni przedświątecznych , udanych wypieków i dekoracji.

wtorek, 8 kwietnia 2014

Obrus w żonkile


"Aby przyrządzić tę tajemną miksturę ,musisz poczekać do wiosny, aż zakwitną żonkile. Z zerwanych o północy żonkili uwarz napar. Następnie udaj się do lasu i na północnym jego skraju znajdź mrowisko. Nazbieraj 40 (słownie: czterdzieści) mrówek. Przyrządzony uprzednio sok zagęść zebranymi mrówkami i podaj... " cytat znaleziony kiedyś , mówiący o sporządzeniu mikstury przez czarownice z Łysej Góry.

Od razu zrobiło się tajemniczo i z pozornie pospolitego kwiatka jakim jest żonkil tworzy się czarodziejski kwiat, który ma moc zamkniętego w nim słońca. Na co jest ta mikstura to ja nie wiem niestety , może ktoś ma ochotę na eksperymentowanie? jeśli tak  to proszę się podzielić swoimi spostrzeżeniami. 
Odbiegłam nieco od tematu, właściwie to chciałam zameldować zakończenia haftu. Po dwóch latach mam świąteczny obrusik w żonkile, bardzo energetyczny i słoneczny, stonowany jedynie szarością tła.


 Haft w całej okazałości. Wyszywałam nićmi DMC na szarym płótnie , zdobytym dawno temu , więc nie wiem czyjej produkcji. Dodałam żółtą koronkę bawełnianą. Miałam oczywiście ambicje zrobić koronkę na szydełku w kolorze lnu, ale nie zdążyłabym na najbliższe świeta Wielkanocne, może kiedyś to uczynię. 


 Miniaturowe żonkile na moim stole, posadzone w kompozycji z hiacyntami.
 Jadąc przez las  Puszczy Solskiej wypatrzyłam zielone kępy mchu, stanęliśmy więc i jedną kępkę przywiozłam do domu, obkładając nim cebulki kwiatów w wazie. Mech jest cudownie zielony i miękki.


 Dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny na moim blogu, zapraszam ponownie. 

piątek, 4 kwietnia 2014

Fiołkowy kuferek


 Wiosna, wiosna, wiosna tak to ty, mogłabym śpiewać słowa tej piosenki ciągle. Po remoncie , sprzątanie weszło mi w krew i nie mogę przestać. Właściwie mam wysprzątany każdy kąt, ale ręce dalej niespokojne, wynajdują nowe zajęcia np. dzisiaj poprałam wszystkie chustki, apaszki, szaliki , czapki, i nie mogę usiedzieć na miejscu. Zamiast zabrać się za wysiadywanie jaj , zajmuję się wszystkim , byleby nie uszczknąć tego tematu. Więc na razie pisanek nie będzie. Za to jest następny kuferek na biżuterię, nadrabiam zaległości blogowe.


 Kuferek bardzo wiosenny tematycznie i kolorystycznie. Zrobiłam go dla koleżanki, która jest kwintesencją delikatności, subtelności. Temat fiołków i delikatnych róż w pastelowej zieleni pasuje do niej idealnie. 


 Obraz z fiołkami w całości. 


 Wyszukałam kawałeczek materiału w fiołeczki, musiał taki być i już, inne pele mele nie pasowałoby do tego kuferka. Środek kuferka cały w bieli. 


 Kuferek w wiosennym słońcu . 


 Dziękuję za wszystkie wasze komentarze i sugestie pod poprzednim postem, dziękuję za odwiedziny.
Pozdrawiam cieplutko.