niedziela, 17 maja 2026

Jajeczka barokowe ciąg dalszy


Zaczynając wyszywać jajeczka barokowe miała określony termin ich ukończenia ,miał być to 1 Maj, ale niestety jak zwykle bywa z planami, nie wyszło tak jak chciałam. Wiadomo, że jak przychodzi wiosna to ja wsiąkam w ogród i nie mogę z niego wyjść , ale wieczorami haftuję, więc myślałam , że zdążę . Może i tak by się stało, ale mnie się zachciało malować domek na ogrodzie w wietrzną pogodę, wprawdzie miałam kilka kabatów i czapkę,  która i tak mnie nie uchroniła od zapalenia zatok. No ale jak miałam nie malować, kiedy po wielu latach Misiek zbudował mi domek ogrodnika o którym śniłam, no jak.........jestem chora , jednak 
nie żałuję, zasmarkana podziwiam wspólne dzieło.

Teraz pokazuję wam następne trzy jajeczka, razem sześć, zostało przysiąść i wyszyć koraliki, a potem oddać do oprawy. Niby nie duże ci one, ale bardzo pracochłonne, bardzo dużo detali, możecie sobie pooglądać dokładnie , może się ktoś skusi na te wzory.
 








Pozdrawiam cieplutko 
Jasmin