czwartek, 30 listopada 2023

Syreni kuferek


Witam po dłuższej przerwie.

Niestety trochę się pochorowaliśmy , więc nie bardzo miałam ochotę na cokolwiek. Nadrobiłam zaś zaległości czytelnicze i troszkę powyszywałam, ale moje postępy w hafcie będą innym razem.

Dzisiaj pokażę wam kuferek syrenkowy dla mojej wnusi, która nadal zafascynowana jest bajkami o syrenach.

Zatęskniłam  za dekoupagem , więc postanowiłam coś w tym kierunku zrobić.

 Połączyłam bajkę o syrenach z dużym zapasem muszelek, które od lat poniewierały się w szufladzie , jeszcze moje dzieci nawiozły je z jakiegoś obozu letniego z nad morza.

Właściwie to tu dużo decu nie ma ,oprócz przyklejonego obrazka z syrenami. Natomiast cała otoczka obrazka to już inna bajka, oczywiście bawiłam się świetnie komponując plażę z muszelkami , kamyczkami i siecią wyrzuconą przez morze, nie mogło tez zabraknąć pereł. Piasek imitowany jest przez masę pumeks, troszkę jeszcze podmalowałam farbkami, aby dopasować tło do motywu i tak to powstał kuferek syreni. Mam nadzieję, że będzie to fajna niespodzianka dla Tosi.
 


 

Wtapianie plaży w tło obrazka.


 

Muszelki dobrze trzyma masa pumeksowa , ale dodatkowo podkleiłam je klejem do drewna.

 

Sieć imituje zwykły bandaż, namoczony wcześniej w kleju do drewna.


 

Boki kuferka wycieniowałam rozwodnionymi farbkami w kolorach motywu z syrenami.

 

Dziękuję ślicznie za spędzenie ze mną czasu.

Pozdrawiam cieplutko.

 Jasmin



poniedziałek, 6 listopada 2023

Durnostrojki

 

Co to jest durnostrojka .

Według mnie to coś co nadaje się do dekoracji albo i nie, co jest zbędne, a jednocześnie niezbędne w domu gdzie ratuje się starocie. U osób takich jak ja, durnostrojki same się jakoś tworzą. 

Dam przykład tego małego obrazka (właściwie czy to obrazkiem można nazwać?), no nie , to przykład durnostrojki. Misiek przyniósł mi z targu staroci stare narządka do robienia chyba koronek, nie bardzo się na tym znam i nie wiedziałam co z tym zrobić. Przyszedł mi do głowy taki oto pomysł; ramka , kawałek aksamitu i mała koroneczka, wszystko ze starych zapasów, na to przykleiłam narządka i wisi sobie taka durnostrojka w mojej pracowni.

A może ktoś wie do czego owe narządka służą ?, są to dwie igły, haczyk i radełko, strasznie mnie to ciekawi.

 


A tą durnostrojkę sama wygrzebałam na starociach w Miliczu, trochę rozklekotana, zakurzona leżała bidulka  w kącie i chyba tylko ja w niej spostrzegłam potencjał. No i jak miałam nie wziąć na ręce.Zrobiłam jej kąpiel , potem skręciłam i przelakierowałam. Słoiczki porcelanowe na przyprawy były całe na szczęście, dobrze wyczyszczone znowu cieszą oko. Półeczka jest maleńka, dodałam serwetkę i małe gąski i voila, wisi sobie ci ona w kuchni obok dziewczyny z gęsią.


 

A tą szafkę znalazłam w piwnicy, dobrze sponiewieraną, to spadek po byłych właścicielach domu.Była paskudna, więc nie dziwię się , że jej nie wzięli ze sobą. Już miałam wyrzucić, bo do czego ona? jakaś taka z lekkiego nibydrewna, w jakieś azteckie ludziki. Ale jakoś tak to brzydactwo do mnie przemówiło, że postanowiłam być litościwa, a że miałam farbę kredową o ślicznym kolorze postanowiłam ją pomalować i zobaczyć co z tego wyjdzie. No i wyszła szafeczka, którą umieściłam w pracowni, służy na małe przydasie i ma wieszaczki do powieszenia innych durnostrojek, u mnie to serduszka.





Szafka wyglądała tak jak na tym zdjęciu, nieciekawa i okropna.


 

Dziękuję za odwiedziny i spędzony ze mną czas 

Jasmin