poniedziałek, 15 listopada 2010

A co z tego wychodzi? - wspomnień czar


Ostatnimi czasy moje plany robótkowy poszły do lamusa, zajęłam się dzieckami które mnie nawiedzają nader często z czego niezmiernie się cieszę, to ważniejsze od zaległych prac.Mam nadzieję jednak że niedługo pokażę nowe prace. Tymczasem ogarnął mnie wspomnień czar związanych z poprzednim wpisem i chęć ozdobienia paru bombek w tym roku.


Jak widać na zdjęciu to bombki w początkowym stadium rozwoju , a co z tego wyszło to popatrzcie sami, przedstawiam;

Miasteczko otulone granatem nocy, to bombka na której pokazywałam domalowywania domków i nie tylko ( w poprzednim wpisie).





Zaczarowana noc w lesie.



Miasteczko wieczorową porą, krzątanina przedświąteczna, oświetlone witryny sklepów itp. Motyw z serwetki naklejony po całości, domalowywane tło i szczegóły.






Moja Mała Miss, motyw dziewczynki , doklejona serwetka koronkowa po całości a na niej domalowane reliefy.




To moja ulubiona bombka, bardzo się przy niej napracowałam. Motyw z obrazka który widnieje jako pierwszy w tym wpisie, drukowany na atramentówce , na zwykłym papierze. Musiałam pobawić  się w docinanie, potem bawiłam się jak malarz przy sztalugach dobieraniem odcienie farb aby zamalować docinki i domalować tło do owalu. Następnie żmudne lakierowanie i szlifowanie aż do wtopienia papieru , Jestem z niej niesamowicie dumna, to co niemożliwe stało się możliwym.





A to moja najpierwszejsza bombka, stara , szklana bombka została umyta z brokatu, jako eksperyment. Naklejony motyw i dużo domalowywania, chciałam aby dookoła bombki można było się przejść jak mały ludzik i odwiedzić te klimatyczne miejsce.Zdjęcia marnej jakości ale wtedy nie umiałam jeszcze robić je tak jak teraz. Darzę ją wielką sympatią, zresztą uwielbiam krajobrazy na bombkach.




Nie wiem jak wy ale ja uwielbiam bombki na choince, takie bardzo różnorodne, nie uznaję żadnych mód w stosunku do choinek.Dla mnie bombka ma wyrażać jakąś historię, czy to ona sama ją opowiada czy to sama bombka jest historią którą pamiętamy z dzieciństwa, może być brokatowa , lub ozdobiona kiczowato , nie ważne, ma się różnić od pozostałych i każda ma być inna. To moje dzieciństwo, to ja, mała dziewczynka gapiąca się bez końca w kolorowe bombki w których odbijają się światełka choinki , bliscy mi ludzie i cały świat . To mistyka.
A jak ktoś ma ochotę pooglądać moje stare bombki to zapraszam do albumu.

27 komentarzy:

  1. Oj mam wrażenie, ze chcesz mnie dobić tymi bombkami ;o)
    One są tak cudne, że aż ... już mi sie marzą święta, ich atmosfera, choinka pachnąca i własnie ubrana w kolorowe, różnorodne bombeczki, szydełkowe i frywolitkowe ozdoby...
    Ale sie rozmarzyłam:o)

    OdpowiedzUsuń
  2. ach , kto nie lubi pięknie przystrojonej choinki :D twoje bombki sa naprawdę niesamowite i niepowtarzalne - chciałbym zobaczyc - w odpowiednim czasie - twoja choinka z tymi wszystkimi cudownymi ozdobami :)'pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Prekrasni i čarobni radovi!!!

    Lijep pozdrav.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne bombki!!!! Jestem pełna podziwu!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze z zachwytem oglądam Twoje bombki - są właśnie idealnie takie, jakie chciałabym mieć na swojej choince.
    Cudne, klimatyczne, romantyczne,świąteczne, rodzinne...
    I też uznaję jako jedynie słuszną kolorową choinkę, a na niej bombki każda "z innej wsi", ale każda ma swój czas i swoją historię.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękne są te bombki! Żałuję, że nie umiem takich robić! Coś cudownego!
    A te reliefy, to już w ogóle nie wyobrażam sobie, że się tak da zrobić.
    Podziwiam bardzo wszystko!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Podziwiam pięknie skomponowane bombki, przy takiej pracy potrzeba chociaż trochę talentu malarskiego,dobór kolorów, wymieszanie odpowiednich farb to też sztuka.

    OdpowiedzUsuń
  8. jestem pod wrażeniem :) pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękne bombki! Bardzo pracowita z Ciebie osóbka i efekty powalające.!

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne,niesamowicie wypracowane bombki:)Jestem pod wrażeniem:)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękne bombki, niesamowite, zachwycające :)) A ta bomba z nadrukiem na papierze - jak dla mnie - ósmy cud świata :)) p.s ja drukuję na białym papierze śniadaniowym, nie na zwykłym :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fagusiu nie wszystkie bombki wisieć będą na mojej choince, poszły do dobrych ludzi.
    Annasza wiem że można drukowac na innych papierach ale nie wszystkie obrazki na śniadaniowym wydrukują się wyraziście a na tym mi zależało.

    OdpowiedzUsuń
  13. moim marzeniem jest umieć robić TAKIE bombki, jak na razie daleko jestem, gratuluje i pozdrawiam Majka

    OdpowiedzUsuń
  14. Zaniemówiłam! to jest ten klimat Świąt, który uwielbiam i za którym tęsknie!Dziękuję i pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam, coś pięknego i przyznam szczerze, że do tej pory żadna bombka nie zrobiła na mnie aż takiego wrażenia jak te wszystkie tutaj u Ciebie :))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. ΠΑΝΕΜΟΡΦΗ ΔΟΥΛΕΙΑ ΓΙΑ ΜΙΑ ΠΑΝΕΜΟΡΦΗ ΓΙΟΡΤΗ ΤΟΥ ΧΡΟΝΟΥ!
    ΠΟΛΥ ΤΡΥΦΕΡΟΤΗΤΑ ΚΑΙ ΠΟΛΥ ΠΡΟΣΕΓΜΕΝΗ ΤΕΧΝΗ!!!
    ΤΗΝ ΑΓΑΠΗ ΜΟΥ ΚΑΙ ΤΙΣ ΕΥΧΕΣ ΜΟΥ ΑΠΟ ΤΗΝ ΕΛΛΑΔΑ

    OdpowiedzUsuń
  17. No i jak tu nie otworzyc buzi i zapomniec ze powinno sie ja zamknac...piekne te Twoje bombki i takie jak lubie, kazda ma swoja historie, kazda stwarza inny nastroj a stojac przy choince mozemy podziwiac nie tylko cala choinke ale i kazda bombke pojedynczo...:)
    Czy moge Cie zapytac czym wykanczasz te bombki ze tak sie swieca i blyszcza. Za odpowiedz z gory Ci dziekuje i za ten kursik we wczesniejszym poscie, ja takie rzeczy wprost "polykam" bo to bezcenne wiadomosci i pomoc !

    OdpowiedzUsuń
  18. Śliczne, błyszczące, idealnie skomponowane:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudne bombasy, bardzo dopracowane i mistrzowsko skomponowane.

    Też nie lubię mody na wszystkie bombki takie same, albo w tym samym kolorze. Choinka ma być obwieszona, kolorowa i błyszcząca - jak choinka, a nie jak nobliwa wstydliwa panienka :/

    OdpowiedzUsuń
  20. Ojejku! Ale cudeńka, oczu nie można oderwać, ale Ci zazdroszczę..Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ślicznie dziękuję za komentarze.
    Savannah przepraszam że dopiero piszę ale często jestem na dyżurkach . Lakieru używałam różnego, jakiegoś poliuretanowego z połyskiem na początku, potem 3v3, poliuretanowo-wodnego Domaluxa a teraz przerzuciłam się na Fluggera nr 70.Tani i boski w porównaniu z innymi.

    OdpowiedzUsuń
  22. Cudne te Twoje bombki.Przeczytałam kursik-wydaje się proste ale wiem,że tak nie jest.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bombki przepiękne i muszę Ci wyznać ,że bardzo przypominają te z mojego dzieciństwa.
    Pewnie ubrana w nie choinka stworzy niepowtarzalny klimat.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  24. Wspaniałe...jak każda Twoja praca.
    Każda jest dopracowana i delikatna...na pewno pięknie będę się prezentować w świątecznych klimatach:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  25. łał!Każda Twoja praca jest wspaniała!bardzo precyzyjna i dzięki za kursik z poprzedniego posta!!!Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jezu ale naprodukowałaś. Zazdroszczę czasu. Najbardziej mi się podoba za dziewczynka z gwiazdką i chyba jelonkiem.

    OdpowiedzUsuń