Zapach Jaśminu to świat widziany moimi oczami, pełen kolorowej bajki, pachnący jaśminem i ulotnością . To moje pasje, inspiracje, echa minionych epok, zachwyty nad pięknem natury, mistyką gór. Wchodzę więc do świata wyobraźni przez kolory farb , przez haft, liczę krzyżyki i niecierpliwie czekam na to co wyłoni się na płótnie , maluję igłą i nitkami, pędzlem i farbami świat pełen kolorów, kwiatów , dam i koronek.
Zapraszam

niedziela, 25 marca 2012

Wydmuszki i miseczka w stylu " Richelieu"



Parę lat temu Syla pokazała wiercone jajeczka na forum Kaim-u. Od tego czasu każdy chciał wiercić skorupki, co rusz jakaś moja forumkowa koleżanka chwaliła się swoimi poczynaniami więc i ja chciałam popróbować tej sztuki. Otrzymałam więc dremelek w prezencie od Miśka, jednak na jego widok strach mnie ogarnął, choć z natury strachliwa nie jestem, jakoś nie wyobrażałam sobie abym mogła coś z tym ustrojstwem zrobić. Dremelek więc schowałam na potem.
Do Okuninki na Sabacik , chyba ze trzy lata temu przyjechała Syla osobiście i zaczęło się wiercenie. Syla namalowała wzór na skorupce , każdy próbował, jakoś im to wychodziło, ale jak ja wzięłam dremelek w swoje łapska i nawierciłam moją pierwszą dziurkę podskoczyłam razem z dremelkiem i popsułam dzieło. Stwierdziłam że to nie dla mnie. W następnym roku Ewa przywiozła swój dremelek i zachęcała mnie do wiercenia , nic z tego , nie dałam się namówić. Wyrysowała więc proste wzory i dała mi kilka wydmuszek do domu , obiecałam że spróbuję. Nie dotrzymałam słowa.
Ale w tym roku mnie naszło , wyciągnęłam ustrojstwo i zaczęłam zabawę w dziurkowanie skorupek.I wiecie co? spodobało mi się, nawet bardziej niż spodobało , wzięło mnie na całego i nawet zmarnowane skorupki wyrzucane do kosza nie zniechęciły mnie do dalszych prób. Jeszcze troszkę wydmuszek zostało do zmarnowania, podejmę więc dalsze próby wiercenia bardziej "ambitnych" wzorów ale już po świętach.



 A to są moje jedyne niepopękane jajca, czyli wielkie "arcydzieła", nie śmiać się, jestem dumna że przełamałam niechęć i coś tam zaczyna wychodzić. Oczywiście musiałam poeksperymentować w różnych rodzajach dziur.



 Do tych jajeczek zrobiłam miseczkę w stylu richelieu, to akurat bardzo lubię robić , malowanie na szkle jest dla mnie samą przyjemnością. Na pewno trudniej się rysuje wzór na ściankach miseczki niż na płaskim talerzu, ręka nie ma dobrego oparcia ale jednak jest to możliwe. Miseczka w odróżnieniu od talerzyka może być użytkowa bo wzór malowany na zewnątrz, środek można łatwo umyć.









Od kuchni



 A tak to się maluje. Dobieramy wzór richelieu , na komputerze dobieramy wielkość, podkładamy pod szkło i malujemy kontury, potem farba do szkła i jeszcze raz malujemy linie konturówką.

Pomysł na dużą dziurę i położenie przęsełek. Mnie przęsełka wpadały do środka , wymyśliłam więc przyklejenie cienkiej niteczki i malowanie konturówką po nitce. Wpadłam na ten genialny pomysł sama , ale może już ktoś na to wpadł wcześniej ode mnie ,tego nie wiem, na wszelki wypadek dzielę się nim jakby ktoś miał ten sam problem co ja. Potem niteczki obcinamy i voila.


Ślicznie dziękuję za wszystkie komentarze jakie zostawiacie na moim blogu , za liczne wizyty w moich progach też ślicznie dziękuję , jest mi niezmiernie miło . Pozdrawiam cieplutko.

83 komentarze:

  1. Tak naprawdę to już nie wiem jakimi słowami można wyrazić zachwyt nad tym co robisz. Powiem prosto: genialne, i pisanki, i miseczka. REWELACJA!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniały pomysł na zmianę wyglądu szklanej miseczki,pisanki świetne ,chyba koszmarnie trudno je zrobić

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze,że wytrwałaś bo pisanki wyszły śliczne, a talerzyk cudny:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że nie ja jedna mam takie trudne podejście do wiercenia. Różnimy się tym, że ty już wiercisz z przyjemnością a ja nie. Nadal jestem zniechęcona.
    Podziwiam szczerze, fajnie wyszły.
    Ale miseczka chyba podoba mi się bardziej, super pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow! Jestem pod prawdziwym wrażeniem!!! Jaja cudne a miseczka jeszcze cudniejsza... :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. przepiękne :))) masz bardzo zdolne ręce; miseczka przecudna, dziękuję za podpowiedz, jak ją ozdobić; pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  7. Normalnie cudne wszystko i do tego kursik fantastyczny.Pełna podziwu jestem.Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  8. No nie nadążam :) Przecież przed chwilą bawiłam uCiebie i tylko zdążyłam wpaść do Gosi, a Ty takie cuda znowu pokazujesz.
    Pięknie te ażurki się prezentują. Takie delikatne. Super.

    OdpowiedzUsuń
  9. Podobają mi się Twoje jaja richelieu i dziękuję za podzielenie się pomysłem na nitkowe przęsełka. Chyba też odkurzę swojego dremelka, wprawdzie zaliczyłam kurs z Sylą, ale też mi nie za bardzo to wychodzi. Ćwiczenie czyni mistrza, może Twój post mnie zmotywuje do dalszych prób:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nic, tylko wzdychać z zachwytu! Piękne jajka i śliczna misa (genialny pomysł z resztą na jej ozdobienie). w życiu bym nie powiedziała, że jesteś początkująca w tej dziedzinie :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. chyba muszę spróbować z tą miseczką :) śliczne i subtelne te Twoje pisanki

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie dziwię się, że kilka razy do tego podchodziłaś :) Ale efekt powalający.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobrze, że przezwyciężyłaś swój lęk przed tym ustrojstwem, bo efekt Twojej pracy z wydmuszkami jest rewelacyjny! :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  14. Z tego typu jajek, Twoje podobają mi się najbardziej, w ogóle nie można dostrzec, że wykonane po raz pierwszy. Jednak nie mam pojęcia co to jest dremelek? Myślałam, że trzeba na wiertarkę założyć jakiej wiertło stomatologiczne. Jeszcze jedno pytanie: czym pokrywasz te kontury?
    Miska rewelacyjna i haft na obrusie piękny, szczególnie podobają mi się rozety hardangerowe.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli chodzi ci o konturówkę to nie lakieruję, farba do szkła i konturówka jest bardzo trwała.

      Usuń
  15. Śliczne są te jajeczka, piekana miseczka. Jak to mają być początki, to ja nie wiem co będzie potem ;-) Koniecznie zmaluj następne!

    OdpowiedzUsuń
  16. Pomysłowa Babka z Ciebie! Na te niteczki w zyciu bym nie wpadła! super to wszystko razem wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  17. Super sie jajcuchy oglada, i podziwiam za odwazenie sie!:) Mi nadal brakuje odwagi...choc jaj mam Ci pod dostatkiem :D I chyba cierpliwosci tez troszke brak, jak widze kiedy kurzy sie w mieszkaniu, przydalaby sie dzialeczka i dogodniejsze miejsce na wiercenie, a do tego czasu pewnie moj dremelek bedzie czekal na swoj czas :):) Pomysl z niteczkami niesamowity, zrobilas duzy otwor i stad konturowka opadala, poradzilas sobie na medal! :) Efekty super! A miseczka.. tez do niech wzdycham - cudowna! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Śliczne są :D miseczka też :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Jajka piękne a miseczka jest cudowna!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  21. No i piękne ażurki wyszły:)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  22. Trudno po tylu komentarzach napisać coś innego więc-po prostu wszystko piękne!Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten sposób haftu chyba trudniejszy ale bardzo bardzo efektowny. Piękności!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Na poczatku posta zachodziłam w głowę , jak wywierciłas tą krateczkę ???????? dobrze, że doczytałam koniec :) Jestes genialna !!!!!! w życiu by,m n ato nie wpadła !!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. No to się Asiu rozkręcasz ,świetne wierconki.

    OdpowiedzUsuń
  26. Pisanki to potrafię zrobic,ale ten talerzyk z wzorem richelie mnie powalił na kolana:)świetny:)))

    OdpowiedzUsuń
  27. Po prostu Pieknosci i ta miseczka nic dodac nic ujac

    OdpowiedzUsuń
  28. No, pierwsze koty za płoty !!! Jajeczka śliczne ! Możesz być dumna z siebie. Miseczka rewelacja,ja myślałam nad takim talerzykiem, ale nie wiedziałam jak się za niego zabrać. Poza tym nie mam pewnej ręki w konturówce i boję się, że mi brzydko wyjdzie... Pa !

    OdpowiedzUsuń
  29. Zapomniałam dodać, że miałaś fajny pomysł z tymi niteczkami. Może kiedyś wykorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ach ta Syla! :-)))
    Mnie "zaraziła" reliefami,które ostatnio z uporem "uskuteczniam" :-)
    Do wiercenia się nie palę,choc dremelka mam.Kończyłam szkołę "drzewną" i niejednokrotnie widziałam,co różne urządzenia mogą zdziałac np. z palcami niezbyt wprawionych "rzemieślników" :-( ,więc odpuszczam.Może kiedyś,jak "dorosnę" :-)))
    Asiu,Twoje ażurowe pisaneczki są przepiękne,a miseczka zapiera dech w piersiach.Czapeczki z głów!
    Pomysł z niteczkami rewelka :-)
    Pozdrawiam,3maj się
    Maja

    OdpowiedzUsuń
  31. przepiekne te wydmuszki,pozdrawiam irena

    OdpowiedzUsuń
  32. Jestem zachwycona.
    Pozdrawiam wiosennie

    OdpowiedzUsuń
  33. No nie wyglądają na pierwsze wiercenie, chociaż wiem, że prawdę napisałaś. Ślicznie wyszły. Widać wprawna rękę w konturówce. A pomysł z niteczkami genialny. Jest jeszcze inny sposób na takie duże dziury. Kratkę trzeba zrobić na folijce (na boku)i jak wyschnie przyciąć i przykleić na jajo.
    Pozdrawiam cieplutko, Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuniu dzięki za podpowiedź.Buziaki

      Usuń
  34. i jajka i miseczka - po prostu przepiękne ^^

    OdpowiedzUsuń
  35. Koronkowa robota!!!
    Pozdrawiam wiosennie:))

    OdpowiedzUsuń
  36. Są ludzie, którzy, co nie wezmą w swe łapki, to im wychodzi - bo się nie poddają, bo są cierpliwi, bo próbują. A nagroda - podziw, między innymi, tych, którzy boją się spróbować, czają i tak im schodzi do kolejnej Wielkanocy, Świąt BN... Więc ja podziwiam Twoje cudowne ażurki na jajeczkach i misie. Pomysł z niteczkami rewelacja - dziękuję. Jakbym kiedyś się zdecydowała, będzie jak znalazł. Jaśminku, czy pamiętasz o obiecanym kursiku lakierowania krok po kroku? :) Jakbyś miała kiedyś chwilkę, to ja nadal bardzo proszę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mileno postaram się zrobić ten kursik.

      Usuń
  37. Nie mogę wyjść z zachwytu nad Twoimi pracami, za co byś się nie zabrała wszystko wychodzi Ci rewelacyjnie.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  38. piekne, kunsztowne i oryginalne ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Восхищена идеями и их исполнением!

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja miałam taki pomysł, ale potem przeczytałam że to się robi od razu konturówką, bo ja to na początku myślałam, że ja w ogóle te dziury powinnam wydziergać szlifierką ;), więc jak doczytałam, że konturówką, to się poddałam, że robię niefachowo i załamałam się i odstawiłam jajka do kąta :).
    Twoje jajka są piękne, może w przyszłym roku podejmę znów próbę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jagoda chyba ci się coś pomyliło, albo źle przeczytałaś , ja wyjaśniałam jak maluję talerzyk, jaja najpierw się wierci a potem maluje konturówką.

      Usuń
  41. Brawo Asia, pierwsze koty za płoty. Ach jak mnie kusi żeby jednak odkurzyć swojego dremelka. Fajny pomysł z niteczką pod przęsełka- ja używam sposobu o którym napisała Ewa.
    Jajka i talerzyk wyszły Ci pierwszorzędnie:)
    Buziaki Jola

    OdpowiedzUsuń
  42. Asiu jajca z talerzem świetnie się prezentują i teraz to jak się mówi "pierwsze koty za płoty". Spodziewam się wysypu wierconych jaj :)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie wierzę...normalnie gdyby nie te zdjęcia "robocze", to chybabym nie uwierzyła, że coś takiego jest w ogóle wykonalne...cu deń ko
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  44. Przepiękne są!:D Patent z niteczkami - genialny, dziękuję nie omieszkam wykorzystać!:)
    Buźka Asiu!:*

    OdpowiedzUsuń
  45. Piękne jajca,taka romantyczna dusza nie może tworzyć nic innego tylko piękno.
    Pozdrawiam serdecznie Katrinka.Kiedyś bywałam na Kaiem,tam nauczyłam się dziergać.

    OdpowiedzUsuń
  46. Och jakie piękne jajeczka oniemiałam wraz z mamą podziwiamy Twoją pracę Ale to trzeba cierpliwości i delikatności do takich jajeczek, ale wygląda to niesamowicie ;)! Misa również wyszła prześlicznie
    Serdecznie pozdrawiam ;)
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  47. Piekny blog i przepiekne pisaneczki. Moje wydmuszki czekaja... nie wiem czy cos mi wyjdzie, bo do tej pory tylko woskiem robilam tradycje pisanki.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  48. ale zdolna jesteś :) pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Ślicznie dziękuję za tak liczne komentarze, jest mi niezmiernie miło , tym bardziej że to moje pierwsze takie wierconki.

    OdpowiedzUsuń
  50. Jaśminku, jak świątecznie u Ciebie:) Piękne ażurki, świetne pomysły i perfekcja w wykonaniu:) Jak zawsze uczta dla oczu:) Uściski serdeczne:)

    OdpowiedzUsuń
  51. Cudowne te pisanki koronkowe! Jak ja wzdycham kiedy widzę coś, co przypomina mi haft richelieu... ale ten dremelek to nie dla mnie ;-(
    Pozostaje mi podziwiać

    OdpowiedzUsuń
  52. Jaśmin! Zobaczyłam Twoje skorupki i oniemiałam! Chyba schowam się ze swoim wielkanocnym pościkiem :-( To co zrobiłaś to jest po prostu mistrzostwo! Kiedy Ty to robisz???
    Ja chyba zacznę przygotowania do wielkanocnych pisanek (przyszłorocznych oczywiście) jeszcze przed Bożym Narodzeniem - to może uda mi się chociaż jedno takie cudeńko zrobić...

    OdpowiedzUsuń
  53. Trafiłam tu przypadkiem ... ale już nie przypadkiem zaglądam i zaglądam i podziwiam :) jaja Richelieu :) Moja córka zachwyca się miseczką :) Ciekawa jestem bombek w takim wydaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Wszystko Ci tak cudnie wychodzi:)))) Brak słów...jajeczka tak piękne, że zaczynam poważnie myśleć o próbie, aby na następne święta nie było wymówki, że czasu zabrakło:) Twoja historia o dojrzewaniu do tej techniki bardzo mnie motywuje:)Szkło też mnie zachwyciło:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  55. Cudowna sprawa :talerz-jestem pod ogromnym wrażeniem.
    Pozwól że spróbuję odgapić,może cos z tego wyjdzie.
    Oprócz decoupage nigdy nie malowałam na szkle.
    pozdrawiam.Elzbieta.

    OdpowiedzUsuń
  56. pisanki cudne a miseczka do kompletu zwala z nóg.Pełna uznania i podziwu Ela z Elbląga

    OdpowiedzUsuń
  57. Pomysł z niteczkami na przęsełka w pisankach też wymyśliłam i uważam ,że jest super. Miseczka cudowna ! uwielbiam richelieu.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  58. piękne piękne jestem zachwycona tym sercem - mam pytanie czym zrobiłaś te wzorki białe to jakiś klej czy możne farba do szkła?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maluję kontury konturówką, a środki białe wypełniam białą farbką do szkła.

      Usuń
  59. Przepiękne jaja i miseczka też:)

    OdpowiedzUsuń
  60. jestem u Ciebie po raz pierwszy:) i jestem zauroczona:) prace cudne:)))nie wiedziałam że tak blisko mam taką zdolną osóbkę:)pozdrawiam:)) Beata z Jarosławia

    OdpowiedzUsuń
  61. Super są wszystkie prace, ale wydmuszki mnie powaliły to już małe arcydzieło. Bardzo podoba mi \się pomysł waszego Sabatu czy mogę dostać jakieś namiary? jak to się odbywa i gdzie to jest. Bardzo proszę o informacje. Pozdrawiam Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, na Sabacik byłyśmy proszone imiennie , więc przykro mi, nie mam wpływu na to kto zostanie zaproszony.Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  62. witam serdecznie . Ale się napatrzyłam,jakie piękne wszystko ,ale cóż spróbowałabym ,ale nie mam dremelka nie mam pojecia gdzie można kupić proszę o podpowiedz pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dremelek można zakupić w Marketach budowlanych, Lidlu itp.albo na allegro.Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  63. Piękne! Ja tez szukam odskoczni od decoupage i szperam aby na Wielkanoc zrobić coś innego. Dawno temu wyszywałam i znam te "kratki"i.Pomysł z nitką jest rewelacyjny!. Na pewno wykorzystam.Lubię oglądać twój blok bo mam podobne zainteresowania. Pozdrawiam Ola

    OdpowiedzUsuń
  64. Ja nie mam odwagi by spróbować wiercić w jajkach ale bardzo mi sie podobają.Przeszłam już okres pisanek wstążeczkowych, haftowanych i nie tylko pisanek .Obecnie naszło mnie na ubranka szydełkowe ( może dlatego,że urodzilą mi się niedawno wnuczka).W zasadzie coś innego zaintrygowało mnie w Twojej wypowiedzi.Piszesz "sabat w Okunince",mieszkam dość blisko i była bym zainteresowana poznawaniem czegoś nowego (względnie mogę podzielić się wiedzą na temat frywolitki,wikiliny szydełka czy drutów) jeśli byłą by taka możliwość i nie jest to krąg zamkniety.Pozdrawiam Bożena (mój meil jeśli była byś tak uprzejma i odpowiedziała beniaewa1165@wp.pl )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożenko do Okuninki zapraszana byłam przez właścicielkę daczy, ale już nie jeżdżę do Okuninki, pozdrawiam.

      Usuń
  65. Jasmin, pełna podziwu jestem :) muszę się przyznać, że i mnie skusiło wiercenie, trochę inaczej to robię, inne wzory, niemniej mam problem i liczę na Twą pomoc - wytrawianie błonki. Czy zechcesz mi podpowiedzieć, w jakich proporcjach używasz ace, bo boję się zniszczyć skorupkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wkładałam w Ace, tak słyszałam i tak zrobiłam, skorupkom nic się nie stało, ale może trzeba jeszcze gdzieś poszukać informacji?

      Usuń
    2. dziękuję :) no właśnie nie mogę znaleźć więcej, spróbuję ja radzisz, bez rozcieńczania :)

      Usuń
  66. są przepiękne,zachwyciły mnie,może i ja kiedys tam spróbuję....? pozdrawiam na święta :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Wiercić nie będę , nie dam chyba rady , ale.... miseczka wspaniała i richelieu uwielbiam.Pozdrawiam serdecznie Katarzyna

    OdpowiedzUsuń