Zapach Jaśminu to świat widziany moimi oczami, pełen kolorowej bajki, pachnący jaśminem i ulotnością . To moje pasje, inspiracje, echa minionych epok, zachwyty nad pięknem natury, mistyką gór. Wchodzę więc do świata wyobraźni przez kolory farb , przez haft, liczę krzyżyki i niecierpliwie czekam na to co wyłoni się na płótnie , maluję igłą i nitkami, pędzlem i farbami świat pełen kolorów, kwiatów , dam i koronek.
Zapraszam

środa, 14 grudnia 2011

Bombki - Zimowe zajęcia



Witam cieplutko.
Pierwsze bombki dotarły do właścicielki, mogę więc je dzisiaj przedstawić. Przeznaczone są dla trzech urwisów Kini, przedstawiają zimowe zajęcia dzieci, na odwrocie umieściłam imiona chłopców. Umówione byłyśmy z Kinią jeszcze zeszłego roku na wymiankę bombkową, ale wtedy zabrakło czasu, mam nadzieję że bombki sprawiły trochę radości i spodobały się chłopcom. Ja natomiast niecierpliwie czekam na bombki frywolitkowe ( frywolitki to dla mnie czarna magia ) , chcę urozmaicić swoją choinkę takimi cudeńkami. 







Bombki plastikowe , naklejane wydruki z papieru z całości, także zabawę miałam przy nacinaniu i domalowywaniu fragmentów, napociłam się przy n ich co niemiara, na szczęście to lubię. Tyle tylko że przygotowanie takiej bombki pochłania dużo , dużo czasu którego niestety ciągle mi brakuje, a szkoda.
Dekorowanie bombek to jedna z moich ulubionych form w decoupage.









A ile ja mam pomysłów na coś innego , niestety wszyscy mnie proszą o tradycyjne , klasyczne " moje bombki" , co tam , kiedyś może zrealizuję te pomysły. Nie wiem jak wy ale ja zawsze obiecuję sobie że zacznę produkcję bombek na wakacjach, potem we wrześniu itd a zabieram się w ostatniej chwili. 
W domu panuje wtedy chaos bo ja albo w pracy, albo odsypiam nocki albo siedzę przy bombkach, jakoś organizacja u mnie leży i kwiczy. Właśnie rzuciłam się w wir porządków domowych, otworzyły mi się oczy na to co dzieje się w domu, dotąd żyłam w amoku robótkowym,  jak to się mówi " Pańci w domu nie ma a myszy harcują", myszy może nie ale pająki dobrze się mają. Polowanie na tłuściutkie pajęczaki rozpoczęte.







Życzę miłego oglądania ,dziękuję za miłe komentarze pod poprzednimi postami , oraz za wizyty w moich skromnych progach.



43 komentarze:

  1. Cudne bombki, najładniejsze jakie dotychczas widziałam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Są śliczne, cudownie piękne :) pozdrawiam serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczne są :) ja chyba bym nie umiała tak wszystko ładnie podocinać i podmalować :) no i oczywiście zauważam też stosik wspaniałych serweteczek pod bombkami ;) ostatnio mam fioła na punkcie szydełka i stąd to ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bombki absolutnie bombowe!!!! śliczne są i powiem szczerze czekałam z niecierpliwością na bombki u Ciebie bo wiem na co Cię stać
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaśminku cedeńka tworzysz, co tam porządki i po świętach zrobisz, a bombki już stracą na blasku ...
    Doskonale Cię rozumiem z tymi solennymi obiecywaniami, że tym razem to wcześniej ...
    Drugi dzień sprzątam kuchnię z jadalnią i końaca nie widać ani ładu, póki co, a chciałabym już wprowadzić nastrój świąteczny poprzez jakieś drobiazgi dekoracyjne.
    Zaglądam do Ciebie i podziwiam, choć komentuję pierwszy raz.
    Pozdrawiam przedświątecznie
    jo-landa z mazurskiej krainy

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że moje bombki w porównaniu do Twoich maleńkich dzieł sztuki, to tania fuszerka... I choć zajmuje mi to także wiele czasu i wkładam w swoją pracę dużo serca, to chyba nigdy nie osiągnę tak cudownego efektu jak Ty. Rewelacyjne są! Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  7. Lakier na nich tak lśni, że myślałam o szklanych. Niezłe ilości lakieru musiałaś nałożyć. Tak jak piszesz sporo roboty i podmalunku.
    Ja o świętach wcale nie myślę, bo nawet na to nie mam czasu. Ledwie starcza, aby wykonać parę karczochów, a robię je po raz pierwszy więc nie mogę powiedzieć, że prace wre.
    Ja pająków nie gonię, tylko zużyte przez nie pajęczyny. Podobno przynoszą pieniądze. Kiedyś w zimę takiego malucha wyprowadzałam dwukrotnie w wanny, bo nie mógł się sam wydostać.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Sliczne bombki a jakie ladne zdjecia zrobilas..pieknie sie oglada..a porzadki...no coz..te robi sie po swietach..Pozdrawiam :9

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękne bombki.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. są cudne - zmalowałaś na nich niesamowicie świąteczny klimat:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękne, wypracowane na maksa i bardzo stylowe. Zakochałam się... :))))))
    p.s. pajączkami nie przejmuj się, podobno do szczęsliwych domów pająk wchodzi. Ja tak mówię, bo sama blisko lasu meszkam i pajączki się pchają,oj! ;)
    Pozdrawiam serdecznie Asiu!:*

    OdpowiedzUsuń
  12. Asiu , Twoje bombki są rewelacyjne!!!!
    Też sobie obiecuję co roku , że zacznę bombki wcześniej robić ,a kończy się jak u Ciebie ,że nie wiem w co najpierw ręce włożyć.
    A pająkami się nie przejmuj."Szczęśliwy ten do gdzie pająki są":)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Очень красивые шары!ювелирная работа! Восхищена Вашим творчеством!

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne pod każdym względem -motywów, kompozycji i profesjonalnego wykonania. Nadstawiłam uszu, kiedy przeczytałam, że chciałabyś jakieś inne bombki zrobić - tylko klientela nie daje :) Pewnie przyjdzie mi poczekać do następnego roku - ale trzymam za słowo, że zrealizujesz swoje nowe pomysły.
    A propos techniki nacinania - czy zawsze robisz na zakładkę, czy zdarza Ci się po prostu wycinać część motywu? Te zakładki u mnie zawsze takie ordynarne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem zachwycona tymi bombkami!

    OdpowiedzUsuń
  16. przepiękne cacuszka;) zazdroszczę cierpliwości;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Joasiu ty to potrafisz zrobić odpowiedni klimat , wszystko jest ........WOW!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. ja się zawsze zachwycam takimi bombkami, są prześliczne po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Śliczne bombki, nie dawno przekonałam się, że naklejenie wzoru na kulę nie jest proste, więc szczerze podziwiam efekt!

    OdpowiedzUsuń
  20. Twoje bombki to mistrzostwo świata :) czapki z głów :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Asiu bombki są przepiękne i tak jak mówiłam, żałuję że wysłałam te frywolitkowe zanim dostałam od Ciebie, bo te moje takie mizerniutkie przy tych decupażowanych...ale obiecuję jeszcze trochę dorobic w przyszłym roku, żeby wyrównac proporcje :O)
    Chłopakom się bardzo podobają, szczególnie Markowi, bo on najbardziej wrażliwy na piękno :O)
    Przyznam się, że tez byłam pewna, ze to szkło, dopiero mój małżonek stwierdził, ze musi je "obadac", gdyby nie to dalej bym twierdziła, że są szklane :O)
    Też niestety pozostawiałam wszystko na ostatnią chwilę a chłopaki zrobiły psikusa i zafundowały sobie...zapalenie płuc :O(
    Tak żeby się matce nie nudziło...

    OdpowiedzUsuń
  22. Piekne, przepiękne! Podziwiam bardzo, bo wiem ile coś takiego pracy wymaga.

    OdpowiedzUsuń
  23. Przepiękne :) Małe arcydzieła :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Prawdziwe perełki!!!!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Twoje prace podziwiam od dłuższego czasu,są przepiękne.Ja niestety nie mam bladego pojęcia o tej technice.Podziwiam i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Cudne, baaaardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękne bombki!!!
    Moje mogą się schować...

    OdpowiedzUsuń
  28. Ślicznie dziękuję za komentarze, miło czytać .
    Mileno zdarza mi się wycinać część motywu ale robię też zakładki i niestety potem dużo lakierowania potrzeba. Dobra strona medalu to błysk na bombce ze względu na ilość lakieru. Na 12 bombek poszło mi cała puszka lakieru Flugera czyli 0,75 litra.

    OdpowiedzUsuń
  29. Asia,przepiękne,cudowne bombeczki! Pozdrawiam serdecznie
    Maja

    OdpowiedzUsuń
  30. Jak ja kocham Twojego bloga, tyle cudow mozna tu znalezc przez caly rok, a szczegolnie w czasie przedswiatecznym. Dziekuje za Twoje tutorialy, dobre rady, wszelka pomoc...Twoj blog to dla mnie prawdziwa "zyla zlota" :)
    Pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
  31. Asiu, wcale się nie dziwię, że wszyscy chcą "te Twoje" bombki. Co roku się nimi zachwycam!
    A bombki latem? Cóż, kiedyś się może uda :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Już obejrzałam kilkakrotnie twoje cudne bombki i nie wiem jak to się stało, że nic nie napisałam...chyba zaniemówiłam po prostu:)
    Bombki prześliczne, bajeczne wręcz. Pozazdrościć obdarowanym !

    OdpowiedzUsuń
  33. Bombki...nie wiem co mam napisac. Nie wiem. Nie chce sie nieustannie powtarzac. Ale musze znow powiedziec, ze...stoje w niemym zachwycie. "Pure victorian England"...
    Asiu usciski sle, robisz przepiekne bombki (i nie tylko) ale w bombkach jestes mistrzem Mistrzow.

    OdpowiedzUsuń
  34. Podziwiam,bardzo ładnie wyszły:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Piękne są :-)).
    Wszystkiego dobrego na Święta Asiu.
    Pozdrowienia ze stryszku.

    OdpowiedzUsuń
  36. Prześliczne są Twoje bombeczki :)Miło popatrzeć :) i jak tak patrzę, to aż chce mi się jakąś zmalować :)))
    Pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  37. Jestem pod przeogromnym wrażeniem Pani bombek, talentu, pomysłów i w ogóle aż mi dech zapiera przy oglądaniu!!! Gratuluję!!! Wszystko co Pani tworzy zasługuje na wielkie brawo!!! Przepiękne!!! Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego DOBREGO na ten 2013 rok :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Jestem zauroczona Pani bombkami,są piękne,Wykonane z wielką starannością i takie dopieszczone pod każdym względem. CUDEŃKA.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę nowych pomysłów

    OdpowiedzUsuń