Zapach Jaśminu to świat widziany moimi oczami, pełen kolorowej bajki, pachnący jaśminem i ulotnością . To moje pasje, inspiracje, echa minionych epok, zachwyty nad pięknem natury, mistyką gór. Wchodzę więc do świata wyobraźni przez kolory farb , przez haft, liczę krzyżyki i niecierpliwie czekam na to co wyłoni się na płótnie , maluję igłą i nitkami, pędzlem i farbami świat pełen kolorów, kwiatów , dam i koronek.
Zapraszam

wtorek, 24 lipca 2012

Len na poduszki


 Zmieniam co nie co w swoim domu, naprawdę co nie co. Są to drobne projekty dzięki którym troszkę wygodniej i ładniej się mieszka. Tym razem zmieniłam obicia na krzesłach w pokoju, chciałam aby stwarzały tło dla moich obrusików a tymczasem nie raz gryzły się z otoczeniem, z resztą były już stare. A w związku z tym że obecnie są bardzo jasne bałam się że szybko się pobrudzą. Uszyłam więc cztery poduszki na siedziska, wydaje mi się że teraz jest jaśniej w pokoju i oczywiście wygodniej. 


Poduszki proste w uszyciu, więcej namęczyłam się nad uszyciem troczków aż szesnastu. 


Do uszycia poduszek użyłam bardzo grubego , zbitego w splocie lnu. Taki len daje gwarancje dłuższej używalności, tak szybko się nie przetrze. Len zdobyty w wiadomym miejscu, czyli z odzysku. 


20 komentarzy:

  1. Piękne te poduszki.A fakt ,że do tego są lniane sprawia, że po cichu zazdroszczę Ci ich.POzdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham len! A poduszki są cudne, takie swojskie, jak lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomysł z poduszkami super!!! Ale pokój z tym okrągłym stołem, białymi krzesłami....Jak w bajce.

    OdpowiedzUsuń
  4. Popieram odzyski w każdym calu.
    Warto odzyskiwać, jak widać u Ciebie :))

    OdpowiedzUsuń
  5. wspaniale to wygląda, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pomysł i podusie świetne. Normalnie tak mi się podobają, że pewnie nie pozwoliłabym moim domownikom na nich siadać :)Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  7. jak z fabryki ^^ piekna robota

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne poduszki i cala reszta ,lubie jasne kolory w mieszkaniu ladnie to
    zaprojektowalas gratulacje . Pozdrawiam Ula z Gor Blekitnych

    OdpowiedzUsuń
  9. Też bardzo lubię "wiązane poduchy"... Świetnie pasują!

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne poduszki :) i doskonale rozumiem co masz na myśli z tymi troczkami... ja też mam w szyciu poduszki i pokrowce i największym problemem jest kwestia zapinania czy zawiązywania - jak by nie patrzeć to upiorny kawałek roboty. Albo milion troczków, albo milion dziurek i guzików, albo uciążliwe wszywanie zamków... Już wolę szycie falbanek, lamówek, pikówek itd. Przy moich poduszkach zastanawiam się nad jakimiś gotowymi tasiemkami, niektóre dziewczyny produkują takie specjalne retro, no ale to z kolei wyjdzie drogo...

    OdpowiedzUsuń
  11. Pomysł z krzesłami i poduszkami bardzo udany. :) Czy możesz zdradzić jaki materiał kupiłaś na obicia? Czy to jest typowa tkanina tapicerska? Noszę się z zamiarem zmiany obicia na krzesłach bardzo podobnych do Twoich. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Palmette materiał na obicia to typowa tkanina obiciowa, kupiłam uszytą z niej kapę na łóżko, wystarczyło na obicie czterech krzeseł. Pozdrawiam

      Usuń
    2. Dziękuję za informację :) Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  12. Bardzo przytulne mieszkanie. Ciepłe i gustowne.
    Poduchy cudowne.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Wysłałam do Ciebie e-mail. Bardzo proszę o odpowiedź.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. No i efekt bardzo fajny, rozjaśnione, uwygodnione poduchami krzesła super ożywiają wnętrze. Nie zazdroszczę tylko pracy z troczkami. Nie wiem, czy mnie starczyłoby cierpliwości :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ślicznie wszystkim dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  16. Takie zmiany aranżacji powodują, że czujemy się o wiele lepiej. Przepiękne inspiracje :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wygląda to wszystko bardzo szlachetnie. I elegancko rzecz jasna :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ładne, wygodne i praktyczne poduszki. A mnie jeszcze jedna rzecz zachwyciła. Cudny bukiet!!

    OdpowiedzUsuń