Zapach Jaśminu to świat widziany moimi oczami, pełen kolorowej bajki, pachnący jaśminem i ulotnością . To moje pasje, inspiracje, echa minionych epok, zachwyty nad pięknem natury, mistyką gór. Wchodzę więc do świata wyobraźni przez kolory farb , przez haft, liczę krzyżyki i niecierpliwie czekam na to co wyłoni się na płótnie , maluję igłą i nitkami, pędzlem i farbami świat pełen kolorów, kwiatów , dam i koronek.
Zapraszam

środa, 7 marca 2012

Na różowo



Koleżanka z pracy przyniosła stare zdezelowane , chińskiej produkcji pudełko i zapytała ..." mogłabyś pomalować go na różowo? ja nie mam farb , szkoda wyrzucać a mojej córci przydałoby się na jej skarby".
Wzięłam i coś tam pokombinowałam z różem i bielą. Fajnie się robi coś dla pięciolatki, dawno nie miałam takiego uczucia w sercu.



Recykling starego pudełka.
 Dwie serwetki, troszkę farby, konturówka i pieczątki do scrapbookingu w motylki. Zrobiło się słodko i różowo.
I tylko pomyśleć że moja córcia też lubiła ten kolor a odkąd urosła ma do niego wstręt , nawet pasek na skarpetkach nie może być różowy hi,hi...........a ja róż lubię, a jak mi dobrze w nim do twarzy, zresztą jak każdej rasowej blondynce.

.





32 komentarze:

  1. Bardzo fajna metamorfoza :) To dowód na to, by nie wyrzucać... praktycznie niczego :D
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ śliczne! Słodziutkie i bardzo delikatne.
    A z tym różem...kilka lat temu moje dziecię nosiło wyłącznie róż-od majtek,po spinki do włosów:-))) Teraz -podobno-słabo jej się robi na widok różowego :-) No cóż,także i naszym pociechom gust się zmienia:-)
    Pozdrawiam Cię,Asiu serdecznie
    Maja

    OdpowiedzUsuń
  3. Drugie życie rzeczy, może nawet lepsze!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam takie słodkości ! Już sobie wyobrażam, jak tak małej dziewczynce na widok tego pudełeczka promienieją oczka :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Niesamowita metamorfoza. piękne pudełko, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Pudełeczko jest po prostu UROCZE :) Ja również bardzo lubię różowy ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kapitalna metamorfoza:)
    Miłośniczka różowego Lacrima

    OdpowiedzUsuń
  8. Z różem często jest tak, że niezamierzenie zapachnie kiczem.Wiem coś o tym, bo od lat zmagam się z haftem wstążeczkowym i bardzo pilnuję, aby te słodkie wstążeczki nie popadły w taki stan. Być może nie zawsze mi się uda, ale robię co mogę. Tobie się udało, masz smak i wyczucie tej granicy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudna przemiana! Teraz świetnie pasuje dla dziewczynki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja lubię róż i bardzo podoba mi się to pudełko.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo chetnie oddam siebie w Twoje ręce do metamorfozy!!! ;-)
    Pudełeczko wyszło pięknie, delikatnie, z gustem, niczego ani za mało ani za dużo, aż radocha patrzeć.
    Czuję, że Twoja Znajoma już żałuję za wszystkim tym co wczesniej wyrzucała myśląc, że do nieczo się nie nadaje. ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspaniale zreanimowałaś to pudełeczko!
    Uwielbiam robić prace dla małych dziewczynek , zwłaszcza różowe:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Pudełko prześliczne, w sam raz dla małej damy, moja młodsza uwielbia różne takie pudełeczka i małe walizeczki nade wszystko w różach, a starsza.... , jak sama napisałaś, jakże cię rozumiem, przepiękne rzeczy robisz, zachwycam się Twoimi haftami.:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniała przemiana!!! Prawdziwa skrzyneczka na skarby:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie lubię różu, ale pudełko mi się bardzo podoba :))

    OdpowiedzUsuń
  16. jak Ty już coś pokombunujesz to nie ma bata, musi być śiwetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ależ słodziutkie, sama bym takie chciała:)
    Wczoraj kupiłam sobie apaszkę w pudrowym różu w kropeczki.Dokładnie w takim kolorze jak ramka na obrazku. Jakoś ostatnio wzięło mnie na groszki.
    Miłego popołudnia:))

    OdpowiedzUsuń
  18. Wspaniałe !
    Jak każda Twoja praca:)
    Pozdrawiam serdecznie:)
    K.

    OdpowiedzUsuń
  19. Uratowane pudełko i do tego jak nowe!A młodzi już by je wyrzucili do smieci.Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo udana metamorfoza pudełka.

    OdpowiedzUsuń
  21. a mowia,ze czarodziejki nie istnieja...

    OdpowiedzUsuń
  22. Pudełko przeszło za Twoją przyczyną bardzo korzystną metamorfozę :) Wygląda uroczo, choć ja za różem nie przepadam, no chyba że pudrowy lub taki złamany beżem :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Feliz día, amiga!! Que pases un buen día!

    OdpowiedzUsuń
  24. Ślicznie wyszło pudełeczko ;) Cudna metamorfoza ;)
    Serdecznie pozdrawiam
    Magdalena

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękne ,słodkie pudełeczko

    OdpowiedzUsuń
  26. śliczna metamorfoza pudełeczka ^^
    ja się śmieję, że do różu trzeba albo mieć lat odpowiednio mało, albo odpowiednio dużo... albo dorobić się córki :D za różem chyba nigdy jakoś specjalnie nie przepadałam, a od podstawówki miałam wręcz różowstręt :P. A od jakiegoś róż jakoś tak zaczął mi się podobać (w niedużych ilościach)...a odkąd urodziła się Lena... no cóż, moje solenne postanowienie, ze moja córka w różowościach chodzić nie będzie - legło w gruzach :).

    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Śliczne pudełeczko, a różowy i ja lubię:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Uratowałaś pudełeczko, wyszło ślicznie:)

    OdpowiedzUsuń