Zapach Jaśminu to świat widziany moimi oczami, pełen kolorowej bajki, pachnący jaśminem i ulotnością . To moje pasje, inspiracje, echa minionych epok, zachwyty nad pięknem natury, mistyką gór. Wchodzę więc do świata wyobraźni przez kolory farb , przez haft, liczę krzyżyki i niecierpliwie czekam na to co wyłoni się na płótnie , maluję igłą i nitkami, pędzlem i farbami świat pełen kolorów, kwiatów , dam i koronek.
Zapraszam

niedziela, 15 września 2013

Serce Grażynki

Koronka szydełkowa
Długo szykowałam się do napisania tego posta, nie wiedziałam jak to zrobić. Ale może od początku. 
Otrzymałam dużą paczkę od dziewczyny, której właściwie nie znałam, prócz wymiany kilku słów i zdjęć na poczcie. Grażynka okazała się osobą o wielkim sercu, podarowała mi niespodziewanie paczkę pełną kuponów materiałów, wiktoriański album i kawałki różnego rodzaju lnu, nici lniane. 
Czego to jest niespotykane? a bo len tkany przez Jej babcię, nici lniane przędzone przez Jej babcię, koronka robiona przez Jej ciocię, wszystko ma około 40-60 lat, do tego szczegółowe opisy każdego kawałka lnu.
 I ja się posypałam, otworzyłam pudełko i z namaszczeniem przekładałam te kawałeczki lnu z gulą w gardle , co u mnie oznacza, że zaraz się popłaczę. Nie mogłam uwierzyć że ktoś , kto mnie właściwie nie zna podaruje mi skarby własnej rodziny, że wybrała właśnie mnie , pisząc, że rzeczy te chciała podarować komuś kto je doceni. 
Grażynko , nie umiem i nie będę umiała podziękować, bo jak można odwdzięczyć się za taki dar? Wiedz jednak że jakiś anioł cię do mnie zaprowadził, w odpowiednim czasie przywróciłaś mi wiarę w ludzi, wyzwoliłaś we mnie wiele ciepłych uczuć i wzruszeń. A len przechowuję jak relikty, może kiedyś przyjdzie mi jakaś mądra myśl jak go spożytkować. Na razie koronkę Twojej cioci przykleiłam taśmą dwustronną aby jej nie zniszczyć do półeczek w szafce, zawsze można ją odkleić i wykorzystać do czegoś innego. Nie mogłam jej schować , wyeksponowałam i cieszy moje oczy.

Przepiękne kupony różnych materiałów

 Wspomniany len i cudowne lniane nici. Zastanawiam się co można z nich zrobić. 

 
Gdzie się podziały niebieskie łany lnu, tak powszechne za mojego dzieciństwa? Moja babcia siała len i przędła nici, ech te czasy.

23 komentarze:

  1. To naprawdę niezwykły dar , wielkie musi być serce ofiarodawczyni!!!! zazdroszczę z całego serca tych staroci , mam wielki sentyment dla lnu , którego juz u nas nie ma , pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. W dobre ręce trafiło! Pani Grażynki serducho wiedziało do kogo zapukać. Czekam teraz co Ty pięknego z tego zrobisz. Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze mówiąc - też się wzruszyłam, to wyjątkowy prezent! Nie mam pojęcia co można zrobić z takich lnianych nici, przypuszczam, że z nich właśnie było tkane to płótno lniane...? Może poszyć woreczki z płótna a z nici ukręcić sznureczki do ich zawiązywania. Kurczę, ale niesamowita historia...!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniały prezent , nie dziwię się , że wywołał u Ciebie wzruszenie .

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowne! czasem mam coś w ręku z pełną świadomością, że mi się nie przyda a komuś może tak! oddałam szpule wełny i kupony materiałów, trochę nici. Ja to kiedyś kupiłam a teraz ucieszyłam się, że inna osoba zrobi z tego użytek. Ot bez żadnych pieniążków, bez zobowiązań. Dawanie też jest przyjemnością. Ciesz się skarbami :) są piękne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze mnie zadziwia bezinteresowna dobroć drugiego człowieka:)))w dobre ręce trafiły te skarby:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Prezent cudny:) trafił w dobre rączki:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie te koroneczki piękne! A materiał w maki i zioła - cudny!

    OdpowiedzUsuń
  9. Prezent od serca i na pewno z sercem zostanie spożytkowany

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniały prezent, trafił do odpowiedniej osoby. Jestem pewna, że właśnie Ty spożytkujesz te dary we właściwy sposób i z odpowiednim szacunkiem dla takich eksponatów ( bo już prawie muzealne eksponaty).

    A tak przy okazji, dobrzy ludzie z wielkimi sercami są jeszcze na tym świecie

    OdpowiedzUsuń
  11. wspaniałości dostałaś Kochana!!! w pełni zasłużone:) na pewno znajdą właściwe zastosowanie u Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Same skarby! Przepiękna koronka!!! Na pewno wpadniesz na pomysł jak spożytkować takie dary.

    OdpowiedzUsuń
  13. piękne prezenty, te kupony materiałów cudowne.

    OdpowiedzUsuń
  14. życzę wiele takich niespodzianek

    OdpowiedzUsuń
  15. Co za skarby! Samo płótno lniane, jest teraz trudno dostać, a co dopiero ręcznie robione.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ręcznie robione płótno to rarytas! Niedawno byłam na warsztatach tkackich, na których m.in. tkałyśmy len - teraz wiem ile to pracy kosztowało kiedyś nasze prababcie

    OdpowiedzUsuń
  17. Witam...wciąż do Ciebie zaglądam ale nie piszę nigdzie komentarzy i tu nie wytrzymałam...tak się zachwyciłam tymi płótnami i nićmi lnianymi...pytałaś jak ich użyć...ja na Twoim miejscu utkałabym sama na prostych ramkach...później na takich kawałkach można haftować...ale Ci zazdroszczę takiego prezentu bo to wyjątkowy dar...
    uwielbiam Twój blog i czerpię różne inspiracje i zachętę do zrobienia czegoś ładnego...oczywiście nie kopiuję bo sama jestem twórcza i nigdy nie robię takich samych rzeczy...jesteś bardzo twórcza i pełna pomysłów...no i pracowita...cieszę się, że znalazłam Twój blog...i zapraszam do mojego skromnego blaga: amfilada.blogspot.com
    Serdecznie i cieplutko pozdrawiam...Teresa...

    OdpowiedzUsuń
  18. ...bardzo piękny prezent... trzeba wierzyć w ludzi, bo też na pewno nie przypadkowo go otrzymałaś, pozdrawiam serdecznie Magda

    OdpowiedzUsuń
  19. Wspaniały podarunek, taki z sercem:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wzruszające, tym bardziej że ja też spotkałam sie parę razy z taka bezinteresownością. Niby znajomości internetowo-blogowe a jednak....
    Cudowny dar:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Prześliczny prezent, te tkaniny to same rarytasy:)

    OdpowiedzUsuń