Zapach Jaśminu to świat widziany moimi oczami, pełen kolorowej bajki, pachnący jaśminem i ulotnością . To moje pasje, inspiracje, echa minionych epok, zachwyty nad pięknem natury, mistyką gór. Wchodzę więc do świata wyobraźni przez kolory farb , przez haft, liczę krzyżyki i niecierpliwie czekam na to co wyłoni się na płótnie , maluję igłą i nitkami, pędzlem i farbami świat pełen kolorów, kwiatów , dam i koronek.
Zapraszam

piątek, 9 stycznia 2015

Piotruś królik w roli głównej.


 Święta za nami , nadal jednak trwa magiczna atmosfera, trudno wrócić do rzeczywistości. Dopóki w domu stoi choinka i świecą się światełka magia trwa. Czas Bożego Narodzenia oprócz zapachu piernika i makowca kojarzy mi się z bajkami. W tamtym stuleciu , za mojego dzieciństwa, piękne książki z bajkami były trudno dostępne, mama jednak różnymi sposobami zdobywała bajki i tak pod choinkę dostawałam książkę. Delektowałam się nią , wchłaniałam zapach kartek, przeglądałam obrazki i pamiętam je do dzisiaj , choćby ilustracje J.M Szancera. Co wieczór serwowałam sobie jedną bajkę , aby nie przeczytać za szybko. W telewizji natomiast oglądałam z wypiekami na twarzy "Królową śniegu" ( teraz mamy Kevina,brr....). 
     W związku z tą magią dzisiaj u mnie pudełeczko dla małej dziewczynki. W zamówieniu była prośba o umieszczeniu na nim ilustracji z książki Beatrix Potter pt. " Peter Rabbit" po naszemu "Piotruś królik". Autorka napisała Piotrusia Królika w 1893r, a w 1901 wydała go za własne pieniądze  i sprzedała 250 egzemplarzy książki wśród znajomych i rodziny. Zainteresowana jej sukcesem oficyna zgodziła się (mimo wcześniejszej odmowy) na wydanie książki, co nastąpiło w 1902. Publikacja okazała się bestsellerem (sprzedano 28 tys. egzemplarzy). W kolejnych latach napisała następne powiastki, a w 1903, w wieku 37 lat stała się niezależna finansowo. Potem powstała również pierwsza maskotka Piotrusia Królika, zaprojektowana przez autorkę.
 Polskie wydanie ukazało się dopiero w1991r., więc nie jest to bajka z mojego dzieciństwa, nie mniej jednak bardzo ją lubię.


     Piotruś Królik  – jest główną postacią serii książek dla dzieci autorstwa Beatrix Potter.  Charakterystyczną cechą jego wyglądu jest jasnoniebieski płaszczyk. Na tym pudełeczku umieściłam ilustrację na której oprócz królika widnieją inne postaci z opowiastek Beatrix.


  Podobają mi się imiona nadane przez autorkę tj. Wiewiórka Orzeszko, Beniamin Truś, Pani Mrugalska, Pani Tycia Myszka, Kaczka Tekla Kałużyńska itp.


  Wewnątrz umieściłam portret Kaczki , nawiasem mówiąc moja prababcia miała na imię Tekla, może dlatego właśnie ją lubię. Mam nadzieję , że pudełeczko spodobało się małej właścicielce i umieściła w nim swoje skarby .


Jemma Puddle Duck

     Dziękuję wszystkim za liczne komentarze i opinie pod poprzednim postem, wyciągnęłam pewne wnioski i zobaczymy czy uda mi się wypełnić postanowienia, które przed sobą postawiłam.

 Pozdrawiam cieplutko w ten zimowy, magiczny wieczór. 

Beatrix ze szkicownikiem i kaczka Tekla
 

17 komentarzy:

  1. Przepiękna skrzyneczka, nie jestem dzieckiem ale byłabym zachwycona takim prezentem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Asiu, prześliczna :-). Bardzo lubię "Powiastki" głównie ze względu na ilustracje. A teraz czytamy Piotrusia Królika z moim Piotrusiem :-).
    Pozdrowienia ze stryszku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pudeleczko prześliczne :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zrobiłaś piękne zaczarowane pudełko to wspaniały prezent.:)) Mam podobne wspomnienia świąteczne ta radość z nowej książki :))))
    "Powiastki" czytałam z moją córką (trochę lat minęło) i zachwycałyśmy się przepięknymi ilustracjami. ( Teklę Kałużyńską wyhaftowałam krzyżykami ) Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne pudełko i bardzo fajny post. Zebrało mi się teraz na wspomnienia z dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię te baśnie i często z nich korzystam. Kilka lat temu Arkady wydały maleńkie tomiki w twardej oprawie z oryginalnymi ilustracjami autorki. Wyglądają jak ciasteczka lukrowane tak samo jak Twój kuferek.
    Odnośnie Szancera to mój numer jeden, wszakże się na nim wychowałam. Na szczęście mam duży zbiór, choć często używany.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Prezent bardzo się spodobał - podobno robi za podręczną torebkę i towarzyszy małej damie w codziennych zabawach i zajęciach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne pudełko i piękne wspomnienia...

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne pudełko , obrazek jest przeuroczy :) A tak na marginesie ;) moja prababcia też miała na imię Tekla ( babcia Teklusia ) tak się u mnie mówi :):)
    Pozdrawiam serdecznie Ewa

    OdpowiedzUsuń
  10. Urocze pudełeczko! Nic dziwnego, że dziewczynka bardzo je lubi ;-).

    OdpowiedzUsuń
  11. To takie fantastyczne, ciepłe ilustracje.

    OdpowiedzUsuń
  12. ΤΙ ΠΑΡΑΜΥΘΕΝΙΟ ΚΟΥΤΙ!!!!
    ΥΠΕΡΟΧΟ.

    OdpowiedzUsuń
  13. Przeurocze to pudełeczko...klimaty bajki przywołują wspomnienia...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękuję wszystkim za komentarze.

    OdpowiedzUsuń