Zapach Jaśminu to świat widziany moimi oczami, pełen kolorowej bajki, pachnący jaśminem i ulotnością . To moje pasje, inspiracje, echa minionych epok, zachwyty nad pięknem natury, mistyką gór. Wchodzę więc do świata wyobraźni przez kolory farb , przez haft, liczę krzyżyki i niecierpliwie czekam na to co wyłoni się na płótnie , maluję igłą i nitkami, pędzlem i farbami świat pełen kolorów, kwiatów , dam i koronek.
Zapraszam

środa, 6 października 2010

Dawnych epok czar


Wiele lat temu kiedy jeszcze miałam dostęp do wielu księgarń obcojęzycznych a wydania albumowe sprzedawano tam dość tanio w każdym razie były dostępne dla szarego obywatela, kupiłam album o tytule "The Art of Costume in Russia ". Są w nim piękne zdjęcia zachowanych ubiorów od 1700 do 1914 roku, przechowywanych i wystawianych przez Muzeum Leningradzkie (tak mówi album) a dzisiaj w Sankt Petersburgu.



Kilka zdjęć z tego albumu, jesteśmy więc w Petersburgu mniej więcej wtedy gdy we Francji modę kreuje i wydaje majątek na swoje kreacje Maria Antonina.


Mnie najbardziej interesują przepiękne hafty i detale , krój, aplikacje z kamyków, pikowania które możemy zobaczyć dobrze zachowane. Moim zdaniem bardzo inspirujące.



Panowie jak widać też lubili się wystroić w pięknie wyszywane fatałaszki, nawet wzorem kwiatowym nie gardząc.




6 komentarzy:

  1. Świetny temat !!!
    A stroje rzeczywiście wspaniałe !!!
    Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  2. To juz prawdziwy artyzm i sztuka takie hafty, ale przeciez jak widac mozna sie wszystkiego nauczyc bo to przeciez tez zrobione czyjas reka...Tobie do takich dokonan juz niedaleko :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubie ten temat, album musi kryc jeszcze wiele takich cudeniek.
    Mi temat jest bliski, moja praca dyplomowa byla suknia w stylu barokowym,oczywiscie uszyta prze mnie.
    Pozdrawiam goraco

    OdpowiedzUsuń
  4. Asiu,kiecki zupełnie jak dla nas szyte:-)))Piękne!Wspaniałe,ale jakoś sobie nie wyobrażam w takiej kreacji np.prowadzic samochód:-))),że o całej reszcie obowiązków dnia codziennego nie wspomnę:-) Ale jak zapragniemy w takie sukienki się wystroic,to mamy dużą szansę-wyżej Atena wspomina,że szyła już tego typu cacuszko:-))
    Pozdrawiam Cię pięknie,Maja
    PS-ale mojego ślubnego jakoś w tych kwiatuszkach nie widzę:-/

    OdpowiedzUsuń
  5. Maju troszkę wyobraźni i ślubny na pewno ładnie wyglądałby w maczkach.

    OdpowiedzUsuń