Zapach Jaśminu to świat widziany moimi oczami, pełen kolorowej bajki, pachnący jaśminem i ulotnością . To moje pasje, inspiracje, echa minionych epok, zachwyty nad pięknem natury, mistyką gór. Wchodzę więc do świata wyobraźni przez kolory farb , przez haft, liczę krzyżyki i niecierpliwie czekam na to co wyłoni się na płótnie , maluję igłą i nitkami, pędzlem i farbami świat pełen kolorów, kwiatów , dam i koronek.
Zapraszam

środa, 12 września 2012

Dwa księżyce

Stara wierzba w Mięćmierzu
Podczas licznych spacerów poszukiwałam usilnie swojskich klimatów mając pod ręką mój mały aparat. W Kazimierzu jest bardzo dużo urokliwych miejsc. Cieszę się że choć tam nie ma blokowisk i że miasteczko to utrzymało dawny klimat, że ludziska starają się stawiać nowe domy zachowując architekturę budynków wkomponowaną w otoczenie. Fakt że to nie jest już Kazimierz z książki " Dwa księżyce" Marii Kuncewiczowej ale w wielu miejscach można jeszcze odszukać tą atmosferę. Dużo domów drewnianych, lub z piaskowca, można odnaleźć stare domki pokryte strzechą, często przenoszone z innych miejsc a tak pięknie komponujących się w otoczenie Kazimierza i   Mięćmierza.

Chata kryta strzechą w Mięćmierzu
Nogi zaniosły mnie przez Albrechtówkę do Mięćmierza, gdzie studnia stara stoi w samym centrum osady , od niej w różnych kierunkach wiodą piaszczyste drogi. Można zaglądać przez opłotki na stare chałupy, wiatrak, wstąpić do galerii mieszczącej się w stodole, przejść na brzeg Wisły i chwilę się zadumać. 

Chałupa w Mięćmierzu
Kazimierz - drewniany płot cudnie zarośnięty powojem
Kazimierz
Kazimierz - stara chałupa z prawdziwą polską strzechą ze słomy
Nasturcja
Wiatrak w Mięćmierzu
Mięćmierz - kapliczka

Pisałam tu kiedyś o swojej tęsknocie do małego domku który mógłby być w moim posiadaniu ale nie jest. Tęsknota przeradza się w poszukiwaniu doznań które choć przez chwilę rekompensują mi brak takiego swojego miejsca na ziemi. Mogą to być fotografie które robię, mogą to być obrazy które oglądam np.tu gdzie pisałam o stylu cottage a może to być obraz haftowany nićmi na podstawie malarstwa Marty Bells. 

 Z archiwum X

Domek kryty strzechą , wzór na podstawie malarstwa Marty Bells.

8 komentarzy:

  1. Pięknie opisujesz swój pobyt w Kazimierzu, nigdy tam nie byłam, ale dzięki Tobie chętnie odwiedziłabym te urocze zakątki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepięknie uchwyciłaś urokliwe miejsca, marzenia masz cudowne, a haftowany domek prześliczny. Pozdrawiam serdecznie i życzę spełnienia marzeń.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie byłam w Kazimierzu , ale myslałam by odwiedzić jak mówią to magiczne miejsce. Urok twoich zdjęć tym bardziej wzbudził moją tęsknote , a marzenia o małym domku takze i ja podzielam , za to obrazek jest niesamowity ! aż mnie ściska gdy na niego patrzę , wyjatkowo piękny , pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dwa księżyce, to też super klimatyczna restauracja w Kazimierzu. Podają w niej moją ulubioną sałatkę grecką, którą polecam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wrocilam myslami do dziecinnych lat co za czasy domy takie z dusza
    urokliwe ,gdzie czas sie zatrzymal, dziekuje za wspomnienia i pozdrawiam
    Ula z Gor Blekitnych

    OdpowiedzUsuń
  6. O takim maleńkim domku to i ja marzę ;) Gdzie jest ten Kazimierz ?? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam takie chałupko-domeczki.Hafcik marzenie.

    OdpowiedzUsuń