Zapach Jaśminu to świat widziany moimi oczami, pełen kolorowej bajki, pachnący jaśminem i ulotnością . To moje pasje, inspiracje, echa minionych epok, zachwyty nad pięknem natury, mistyką gór. Wchodzę więc do świata wyobraźni przez kolory farb , przez haft, liczę krzyżyki i niecierpliwie czekam na to co wyłoni się na płótnie , maluję igłą i nitkami, pędzlem i farbami świat pełen kolorów, kwiatów , dam i koronek.
Zapraszam

wtorek, 16 października 2012

Muchomorki w mojej interpretacji



Muchomorki w mojej interpretacji są troszkę odrealnione, może takie jakie by rosły w lesie gdyby to ode mnie  zależało. Zupełna wesoła twórczość, szyte całkowicie ręcznie, więc nie całkiem równiutkie, myślę jednak że  to jest właśnie to . Albowiem chodziło  tylko o dobrą zabawę, wymyślane na poczekaniu bez planu, troszkę przydasiów na stole i moja wyobraźnia. Takie grzybki można  mnożyć w nieskończoność. 


Kombinacja trzech ścinków materiału , kawałek starej koronki, koraliki , igła i nitka. Kolorystyka czerwono-biała ale zastanawiałam się nad innymi kolorami,myślę że ciekawie by wyglądały np. w błękicie ale to może kiedyś. 


Wykonanie ręcznie muchomorka nie jest trudne, szyje się go około godziny, mniej lub więcej, w zależności z czego go zrobimy. 


Muchomorki teraz jesienią są dekoracją na stole ułożone w wiklinowym koszyku. Natomiast docelowo chciałam wykonać je na choinkę, troszkę ją urozmaicić i zamiast bombek w kształcie muchomorków będą muchomorki uszyte własnoręcznie. 



Motywacją do wykonania muchomorków był spacer po lesie. 


Pewnego ranka wstała piękna pogoda, cudowne słońce i mroźne rześkie powietrze. Misiek wybierał się na grzyby do lasu, zapragnęłam tego i ja .  Nie mogłam zostać w domu, czułam że to jest niesamowity dzień i muszę wyjść bo inaczej się uduszę. 
Znaleźliśmy się  na Tatarskim Kopcu,  widok zaparł dech w piersi, całe miasto spowite we mgle, tylko wierzchołki wzgórz wynurzały się tworząc wyspy, miasto w dolinie Sanu spało sobie pod grubą pierzynką.


Nie umiem zbierać grzybów, znam niektóre z nich, ale takie które rosną w rodzinnych lasach ,w tym lesie one nie rosną, poza tym nie wzięłam okularów i poszycie zlewało się w jednolitą masę brązu w różnych odcieniach, ślepa podeptałabym grzyby ale na pewno bym ich nie wytropiła. Dałam sobie spokój i wędrowałam niespieszno za Miśkiem podziwiając las, porozmawiałam sobie z drzewami , wiele można się od nich dowiedzieć. Nie wierzycie? -   to spróbujcie, tylko trzeba umieć słuchać.


Zajęłam się grzybobraniem ale z aparatem fotograficznym, , czołgałam się po poszyciu, rozgarniając liście, z nosem przy ziemi. Odnajdywałam takie skarby które Misiek nie zauważał albo ignorował.To co z tego że przydarzały mi się same niejadalne, ale za to jakie piękne, choćby te muchomorki, napatrzeć się nie mogłam. Zachwyt mój przełożyłam na projekt a potem wykonanie muchomorków które zostaną u mnie na dłużej.

25 komentarzy:

  1. Muchomorki PYSZNE! Świetny pomysł i na jesień i na świąteczną choinkę. :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękny pomysł na muchomorki i bardzo na czasie :).

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie: http://lavenderandrosestories.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Prześliczne. A może można by jakiś tutorialik na te grzybki - nieśmiało zapytam :)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożenko jak tylko znajdę na to czas.

      Usuń
  4. Alez one swietne..wrzuc je do kosza razem z malymi dyniami i bedziesz miala sliczna jesienna dekoracje..Pomysl super a i wykonanie bez zarzutu.)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne! Od razu, oglądając pierwsze zdjęcie, pomyślałam sobie, że byłyby doskonałe na choinkę - no i proszę!
    Ninka.

    OdpowiedzUsuń
  6. ... No cóż ja też najbardziej podziwiam "psiaki". Niby jestem przygotowana merytorycznie, bo w końcu uczę dzieci. Jednak nigdy nie wybrałaby się sama na grzybobranie. Kani boję się jak ognia, wiadomo sromotnikowy. Nawet mi nie smakują.
    Zazdroszczę Ci tej doliny Sanu. Zrobił on na mnie wrażenie nawet wtedy, kiedy niósł niesamowite ilości zmulonej wody w gór i to z wielkim impetem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapomniałam, odnośnie muchomorków piękne i twórcze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdybym takie muchomorki znalazła w lesie, z przyjemnością wypełniłabym nimi cały kosz :) Są super! Pozdrawiam goraco

    OdpowiedzUsuń
  9. No prosze kolejne slicznosci muchomorki super las piekny i tajemniczy
    Pozdrawiam Ula Z Gor Blekitnych

    OdpowiedzUsuń
  10. Muchomorki bajkowe, na choince będą cudnie wyglądały:) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. pomysł z muchomorkami na choinkę rewelacja.
    To będzie świetna ozdoba.
    Wystarczy doszyć sznureczki do zawieszenia.

    Też lubię muchomorkowy motyw.
    Pozdrawiam

    Ada

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale pomysłowe te muchomory z koronką! Superanckie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Muchomorki pięknie wykonane, świetny pomysł. Nie sądziłam, że widok z Tatarki może być taki bajeczny !
    Skrzynia na książki z poprzedniego postu rewelacyjna !!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Z takiej radosnej twórczości zawsze wychodzi coś wyjatkowego :) muchomorki jedyne w swoim rodzaju, choć i w naturze i w Twojej interpretacji niejadalne:)
    Wesoła dekoracja

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepiękny las, ja mieszkam niedaleko podobnego miejsca. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Muchomorki piękne! Bardzo pomysłowe. Też mi chodzą po głowie takie przystojniaki na jednej nóżce :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Przepiękne i bardzo pomysłowe muchomorki :))))

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam muchomory
    Twoje za przeurocze <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Muchomorki są piękne, a Twoje wręcz urocze :)

    OdpowiedzUsuń