Zapach Jaśminu to świat widziany moimi oczami, pełen kolorowej bajki, pachnący jaśminem i ulotnością . To moje pasje, inspiracje, echa minionych epok, zachwyty nad pięknem natury, mistyką gór. Wchodzę więc do świata wyobraźni przez kolory farb , przez haft, liczę krzyżyki i niecierpliwie czekam na to co wyłoni się na płótnie , maluję igłą i nitkami, pędzlem i farbami świat pełen kolorów, kwiatów , dam i koronek.
Zapraszam

wtorek, 8 kwietnia 2014

Obrus w żonkile


"Aby przyrządzić tę tajemną miksturę ,musisz poczekać do wiosny, aż zakwitną żonkile. Z zerwanych o północy żonkili uwarz napar. Następnie udaj się do lasu i na północnym jego skraju znajdź mrowisko. Nazbieraj 40 (słownie: czterdzieści) mrówek. Przyrządzony uprzednio sok zagęść zebranymi mrówkami i podaj... " cytat znaleziony kiedyś , mówiący o sporządzeniu mikstury przez czarownice z Łysej Góry.

Od razu zrobiło się tajemniczo i z pozornie pospolitego kwiatka jakim jest żonkil tworzy się czarodziejski kwiat, który ma moc zamkniętego w nim słońca. Na co jest ta mikstura to ja nie wiem niestety , może ktoś ma ochotę na eksperymentowanie? jeśli tak  to proszę się podzielić swoimi spostrzeżeniami. 
Odbiegłam nieco od tematu, właściwie to chciałam zameldować zakończenia haftu. Po dwóch latach mam świąteczny obrusik w żonkile, bardzo energetyczny i słoneczny, stonowany jedynie szarością tła.


 Haft w całej okazałości. Wyszywałam nićmi DMC na szarym płótnie , zdobytym dawno temu , więc nie wiem czyjej produkcji. Dodałam żółtą koronkę bawełnianą. Miałam oczywiście ambicje zrobić koronkę na szydełku w kolorze lnu, ale nie zdążyłabym na najbliższe świeta Wielkanocne, może kiedyś to uczynię. 


 Miniaturowe żonkile na moim stole, posadzone w kompozycji z hiacyntami.
 Jadąc przez las  Puszczy Solskiej wypatrzyłam zielone kępy mchu, stanęliśmy więc i jedną kępkę przywiozłam do domu, obkładając nim cebulki kwiatów w wazie. Mech jest cudownie zielony i miękki.


 Dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny na moim blogu, zapraszam ponownie. 

33 komentarze:

  1. Pięknie ten haft zrobiłaś. Widać, że dużo pracy w niego włożyłaś, ale było warto.
    Pozdrawiam Dorota.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękny obrus :) Ja tak haftuję serwetę bożonarodzeniowa już ponad rok ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna kompozycja z żonkili - i ta na obrusie, i ta w wazie ! Napracowałaś się, a efekt cudowny !!! Pozdrawiam i zapraszam do oglądania moich pisanek (przez tydzień pracowały u mnie krasnoludki :)...

    OdpowiedzUsuń
  4. o matko ! nie spodziewałam się tak przestrzennego efektu! Naprawdę gratuluję talentu :D

    pozdrawiam Joanna z półwyspu

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam haftowane obrusy, a Twój jest przepiękny:)).Żonkile w pojemniczku przekwitną, a tymi na obrusie będziesz mogła cieszyć się dłużej:). Pozdrawiam. Małgosia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj, nie przepadam za żonkilami, ale Twoja praca mnie powaliła, jak mówi moja córka...wygląda jak transfer, tak równy i dokładny...Małe dzieło sztuki:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny !!
    Śliczna kompozycja kwiatowa, jako idealne uzupełnienie .

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaśminku, podglądałam Twoje zmaganie z żonkilowym obrusikiem i jestem pełna podziwu nad kunsztem, precyzją i delikatnością pracy. Chylę czoła.
    Przebiegłam kilka postów wstecz i muszę napisać, że meblościanka wyszła rewelacyjnie. Jestem w trakcie zmiany mieszkania i powiem tylko, że już zmęczenie bierze nade mną górę. Wydawało mi się, że jest to łatwiejsze i przede wszystkim przyjemniejsze.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  9. Długo "warzyłaś" te żonkile, ale zaiste warto było ! Przepiękny obrus!

    OdpowiedzUsuń
  10. mikstury nie spróbuję ;) , ale obrus wygląda fenomenalnie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Warte tej tajemniczej mikstury ;)jest bajeczny;)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudny! Wspaniały na ten wielkanocny czas.

    OdpowiedzUsuń
  13. po prostu śliczne :) i haft i kompozycja :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudny! i żonkile prawdziwe na nim - miodzio!

    OdpowiedzUsuń
  15. Obrus perełka, brak słów ,kompozycja z kwiatów imponująca ,taka prawdziwa.

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękny obrus! Gratuluję wytrwałości! Praca rekompensuje wszelkie trudy i na długo będzie cieszyć oczy. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudo! Obrusik przepiękny, kwiatuszki z mchem śliczne, a miksturka może niech pozostanie dla ... czarownic
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wszystko co z żonkilami to dla mnie żywa wiosna :)))
    Pozdrowienia ślę.

    OdpowiedzUsuń
  19. Twoja praca wygląda wspaniale! Piękne kwiaty, te na płótnie i te żywe:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękna praca. Też haftuję DMC, najpiękniejsza gama odcieni. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. ALe cudo!
    W szoku jestem wręcz.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Pieknie i wiosennie u Ciebie...Pozdrawiam Ula z G.B

    OdpowiedzUsuń
  23. Very nice! I like your photos!

    OdpowiedzUsuń
  24. Gratuluję! Wreszcie udało się zrealizować.Prezentuje się wspaniale. Nie wiem dlaczego tak go pamiętam, bo żonkile nie należą do moich ulubionych kwiatów, ale haft jest niezwykle dynamiczny.
    Ja mam takich oczekujących, znacznie dłużej niż dwa lata.
    Pozdrówki

    OdpowiedzUsuń
  25. DZIEŁO:)))Pamiętam jak pokazywałaś kawałek haftu:)))dwa lata?ja moją różę haftowałam rok,ale też skończyłam:)))piękny jest,chociaż żonkile nie należą do moich ulubionych kwiatów,ale podziwiam ogrom pracy:)))

    OdpowiedzUsuń
  26. wow, to jest haft? wygląda jak malowany! prawdziwy majstersztyk:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  28. Jestem pani fanką już jakiś czas, często tu zaglądam , gdy znuży mnie praca.
    Haft piękny , bardzo wiosenny :), mojej córeczce podoba się kompozycja kwiatowa, położyć tylko
    kilka czekoladowych jajeczek i stroik świąteczny gotowy, to rada Ewki.
    Pozdrawiamy Jadwiga i Ewa

    OdpowiedzUsuń
  29. Droga Jaśmin,obrusik żonkilowy przepiękny,gratuluję wytrwałości :-) Chwalę też kuferki z poprzedniego i następnego wpisu.Nowe szaty mebli bardzo udane - zaintrygowałaś mnie tymi farbami kredowymi.Już się zastanawiam,co mogłabym u mnie pomalować ... :-) Pozdrawiam Cię serdecznie,wesołych Świąt!
    Maja

    OdpowiedzUsuń
  30. świetna kompozycja kwiatowa i obrusik cudo:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Wspaniały haft! Kwiaty pięknie prezentują się na tym odcieniu lnu. Aż chce się zasiąść do takiego wiosennego stołu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń