Mój obecny dom to wypadkowa tego co zastałam , a co nie mogę zmienić i tego co zmieniłam idąc za impulsem , pośpiechem . Zostawiłam wszystko za sobą , sprzedałam i wprowadziłam się do domu, gdzie nie miałam nawet łóżka do spania, był więc pośpiech.Dopiero teraz mogę zacząć spajać , składać jak klocki Lego. Nie jest to łatwe, no dobra nie będę już marudzić.
Jak widać oszalałam na temat niebieskiego , od grafitu do wyblakłego błękitu.W końcu kobieta zmienną jest. Niezmiennie tylko kocham kolory i nie lubię białych ścian... i kropka.
Zawsze chciałam mieć stary kredens, ale mała powierzchnia byłego mieszkania nie dawała takiej możliwości. Teraz mogę poszaleć, marzenia się spełniają i mam kredens starusieńki, na dodatek niebieski.
Misiek namęczył się przy jego odnowie. Staruszek, jak każdy w jego wieku był naruszony zębem czasu, miał wiele ubytków i już korniki go podjadały, przyznam się , że ja miałam wątpliwości czy Spa garażowe potrafi go choć trochę odmłodzić.
"Skalpel" Miśka zdziałał cuda , mnie pozostało nałożyć makijaż w postaci niebieskiej farby akrylowej i kredens stanął między jadalnią a kuchnią. Wprawdzie oczy w postaci szkiełek witrynki mają zaćmę i zastanawiam się nad zmianą szkieł albo innym rozwiązaniem, na razie jednak kredens pozostaje w tej postaci do następnej mojej weny.
![]() |
Dzbanuszek w kropki z Bolesławca |
![]() |
Zestaw porcelanowych pojemników kupionych na targu staroci w Świdnicy |
![]() |
Obrusy w kredensie |
![]() |
Uratowany stołeczek pomalowałam farbą kredową |
Tak wyglądał kredens przed pomalowaniem.
Inspiracje
Jesteśmy w bardzo podobnej sytuacji, my również zaczynamy wszystko od nowa w nowym miejscu, ale z całym dobytkiem.
OdpowiedzUsuńReaktywacja kredensu udała się bardzo, a szybki z mgłą mają swój
urok. Powodzenia w dalszym zamieszkiwaniu.:))
Metamorfoza kredensu bardzo udana. W niebieskim mu "do twarzy" :)
OdpowiedzUsuńJeśli te szybki są oryginalne, stareńkie jak ich gospodarz, to zostaw je koniecznie! Niech opowiadają zapamiętane historie :)
OdpowiedzUsuńPiekna odnowa uklon dla Miska i Ciebie za wspanialy efekt Ula z G.B
OdpowiedzUsuńTrudno uwierzyć, że z nie pierwszej urody kredensu można wyczarować taki piękny mebel:)
OdpowiedzUsuńJest absolutnie piękny! :) ileż znaczy kolor. Uwielbiam taki niebieski! :)
OdpowiedzUsuńcudowny! bardzo podobają mi się mebelki w tym stylu
OdpowiedzUsuńPiękna przemiana kredensu i wspaniały efekt! Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńW czepku urodzona, taki kredens miała moja babcia. Szybki rewelacyjne. Cudnie go pomalowałaś moje barwy, dobrze jednak, że postawiłaś renklody, coś dla przełamania zimnej barwy, ostatnio z tym walczę co pokazuję na blogu w mojej kuchni.
OdpowiedzUsuńFajnie odnowiony, szybki tworzą tajemnicę: ostatnio modne takie :niektórzy specjalnie preparatami wywołują ten efekt...ja bym zostawiła( ale to moje zdanie) .Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńin the bonnet was born, such a cupboard had my grandmother. fast sensational. You've done a great job painting my colors, but it's good that you've put on a new look, something to break the cold, lately I'm fighting what I'm showing on the blog in my kitchen.
OdpowiedzUsuńหนังออนไลน์
Cacuszko <3
OdpowiedzUsuńSzczerze podziwiam :-)
OdpowiedzUsuńDziękuję wam bardzo za przychylne komentarze i uwagi, macie rację szybki zostają takie jakie obecnie są.Jeszcze raz dziękuję.
OdpowiedzUsuńAleż go cudnie odnowiłaś! Piękny w swojej prostocie! Cudny ten kolor. Bardzo korzystnie wygląda i nie wymaga żadnych innych ozdób. Aż chce się patrzeć!
OdpowiedzUsuńKredens jak marzenie :)
OdpowiedzUsuńKredens cudny,ale biblioteczka ...marzenie.
OdpowiedzUsuńOjej ale piękny kredens :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń