Zapach Jaśminu to świat widziany moimi oczami, pełen kolorowej bajki, pachnący jaśminem i ulotnością . To moje pasje, inspiracje, echa minionych epok, zachwyty nad pięknem natury, mistyką gór. Wchodzę więc do świata wyobraźni przez kolory farb , przez haft, liczę krzyżyki i niecierpliwie czekam na to co wyłoni się na płótnie , maluję igłą i nitkami, pędzlem i farbami świat pełen kolorów, kwiatów , dam i koronek.
Zapraszam

sobota, 30 kwietnia 2011

Zniknięcie bloga

Kochani przez dwa dni przeżywałam katusze, ktoś skasował mi blog bez mojej wiedzy, bez powiadomienia dlaczego. Dwa dni czekałam wraz z innymi osobami na odpowiedź na forum pomocy ale jakoś nikt nie kwapił się nam jej udzielić. Nie mniej jednak rano dzisiaj odzyskałam swój blog. Muszę go archiwizować, niestety wybywam i mam nadzieję że jak wrócę zastanę go na swoim miejscu.
Przepraszam za przerwę i apeluję , dziewczyny archiwizujcie blogi jeżeli wam zależy na ich utrzymaniu, strata jest bardzo dotkliwa, nawet sama nie spodziewałam się jak bardzo..
Pozdrawiam cieplutko

38 komentarzy:

  1. Czemu piszesz: "dziewczyny archiwizujcie blogi"?
    Czy sądzisz, że chłopcy Cię nie czytają?

    OdpowiedzUsuń
  2. ja jestem kompletnie niezorientowana: jak się archiwizuje blog?

    Moja Kawiarenko, chłopcy na pewno archiwzwują, więc...:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jasmin, ja znam Twój ból i wiem, jakie to cierpienie, kiedy się utraci bloga - moja strona została chwilowo skasowana w tym samym czasie co Twoja :( Nawet płakałam z tego powodu... Dlatego teraz niezmiernie się cieszę, że znowu mamy dostęp do naszych blogów. Mam nadzieję, że zaistniała sytuacja już nigdy więcej się nie powtórzy :)

    Pozdrawiam cieplutko,
    i oczywiście dodaję do obserwowanych :)
    Jesteś bardzo utalentowana, na pewno będę Cię odwiedzać..

    btw, ja podobnie jak jednoiglec nie mam zielonego pojęcia jak się archiwizuje bloga, mogłabyś nam dać jakieś wskazówki? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś straciłam bloga i to była katastrofa. Nigdy go już nie odzyskałam. Strata była ogromna, a praca z kilku miesięcy poszła na marne :(

    OdpowiedzUsuń
  5. oj, ja też nie mam pojęcia jak się archiwizuje bloga... dołączam do pytających.
    Słoneczko z dolnego śląska posyłam!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaśminko kochana, nawet nie wiesz jak mi się buzziak ucieszył, że odzyskałyśmy blogi:)))
    Rano wchodz e i jest, chyba moją radość cały blok słyszał i od razu gnam do Ciebie i też jest! juuuuuupi:)))) Odpoczywaj kochana!

    OdpowiedzUsuń
  7. Rany! Idę szukać jak się to robi.

    OdpowiedzUsuń
  8. Asiu nawet nie wiesz jak się cieszę, że Twój blog jednak nie przepadł:))))
    Ja od początku archiwizuję swój blog i teraz widzę jak byłam przezorna. Jak to zrobić... to proste - wystarczy wejść w ustawienia i kliknąć przycisk Eksportuj bloga- pobrany plik zapisać- im dłużej posiadamy bloga tym ten plik jest większy- u mnie zebrało się ok 10MB. No i strzec jak oka w głowie:))))

    OdpowiedzUsuń
  9. A jeszcze jedno - wchodzimy w zakładkę Archiwizowanie i w zależności od tego jak często publikujemy posty, zaznaczamy odpowiednią opcję - np co tydzień.

    OdpowiedzUsuń
  10. dziękuje za przypomnienie :) Ja mam ustawione codzienne archiwizowanie :)
    Miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję Jolu za wskazówki, pozwoliłam sobie skorzystać. :)
    Asiu, mam nadzieję że sytuacja się nie powtórzy już. Buźka! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jak się cieszę, że jesteś - Wanda

    OdpowiedzUsuń
  13. Cieszę się ogromnie, że wszystko na swoim miejscu.
    Powiem szczerze jak dowiedziałam się, że Twój blog zniknął, przeżywałam to chyba prawie tak samo jak Ty.
    Na szczęście tym razem się udało.
    Ciekawa tylko jaki ktoś miał cel w kasowaniu blogów?!

    OdpowiedzUsuń
  14. Asiu przepraszam,że tak się tutaj panoszę, ale dodam jeszcze, że operację z exportem bloga trzeba powtarzać co jakiś czas:))))

    OdpowiedzUsuń
  15. no :))) Bardzo sie cieszę,że jesteś

    OdpowiedzUsuń
  16. Twój adres znalazłam na forum pomocy. Masz fajnego bloga i dobrze, że już działa. Ja mam inny problem. Wczoraj w czasie edycji posta na swoim blogu dieta-dukana.blogspot.com robiłam edycję wpisu. I zostawiłam go w takim zawieszeniu bez zapisania na 15 minut. To niestety wystarczyło, że mój blog przepadł dla wyszukiwarki Googli. Do wczoraj miał średnio 100-200 odwiedzin dziennie na słowa kluczowa a teraz nic - zupełne zero.
    Doradzam sprawdź, czy Ciebie to nie spotkało. Wg wskaźnika Alexy masz 11.458.133 co oznaczać może, że blog jest mało odwiedzany lub młody. A z tego co widzę jest to niemożliwe.
    Przetestuj jak jest Twój blog widziany na kluczowe słowa przez wyszukiwarki.
    A zrobienie kopii to faktycznie dobry pomysł. Pozdrawiam i gratuluję bloga. MM

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawa jestem czemu tak się dzieje???? Ciesze się, że odzyskałaś swój blog, czyli część siebie. Ja również skorzystaam ze wskazówek!!! Dziękuję!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Nawet nie wiesz, jak się ciesze, że jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bałam się, że nie będę mogła podziwiać Twoich wytworów :(
    Dziś zaglądam i ku nie tylko pewnie mej radości jesteś znów :)

    Pozdrawiam cieplutko
    Elwira

    OdpowiedzUsuń
  20. Jolinka, wielkie dzięki za pomoc, jesteś wielka!

    OdpowiedzUsuń
  21. Ufffffffffff odetchnęłam z ulgą, że wróciłaś. (b.and.p)

    OdpowiedzUsuń
  22. Poraziło mnie, współczuję nerwów. Twój blog chyba komuś się "za bardzo podobał". Zawiść czy głupota?

    OdpowiedzUsuń
  23. Dobrze że wróciłaś. Współczuję nerwów jakie przeszłaś przez te ostatnie dni. Dzięki za wskazówki co do archiwizacji. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  24. O zniknięciu twojego blogu dowiedziałam się na forum , cieszę się jak inni że jesteś z powrotem ..a i zarazem zastanawia mnie podobny problem jaki ostatnio pojawiał się na różnych forach robótkowych, kaiem jeszcze walczy .. Zastanawiam się co się dzieje w sieci..

    OdpowiedzUsuń
  25. Dziekuje za ostrzezenie i ciesze sie ze znowu jestes a z Toba wszystkie Twoje cuda :) Lece archiwizowac !

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo się cieszę, że to była tylko chwilowa blokada.
    Kiedy w piątek chciałam zajrzeć do Ciebie i zobaczyłam ten komunikat o usunięciu bloga zmartwiłam się, że to Cię spotkało.
    To kolejny znajomy piękny blog, z którym dzieją się takie hopki.
    Może również dlatego, że jest taki.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Cieszę się bardzo, że wszystko wróciło do normy i odzyskałaś bloga.Wiem co przeżywałaś i mam nadzieję ,że takie niespodzianki będą nas omijać szerokim łukiem .Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Jolu ślicznie dziękuję za wskazówki przydatne każdej z nas i za takie panoszenie się wcale się nie gniewam, w moim blogu każdy może umieszczać przydatne rady jak najbardziej. Buziaki za zainteresowanie.
    Moja kawiarenko chłopaki mile widziani ale z zasady są bardziej obcykani komputerowo więc ich pominęłam.
    Pralinko, witam cię na moim blogu i cieszę się że odzyskałaś blog.
    Dieto Dunkana witam cię na moim blogu, mam nadzieję że będziesz tutaj wpadać na "kawkę".
    Agnieszko mogę sobie wyobrazić twoją radość z odzyskania bloga i cieszę się wróciłaś.
    Pozostałym dziewczątkom dziękuję za pozostawienie komentarza, mam nadzieję że nie spotkam się znowu z taką niespodzianką, rzeczywiście nie spodziewałam że wyprowadzi mnie ta wiadomość z równowagi. Trochę zaniedbuję ostatnimi czasy bloga z różnych powodów i nie spodziewałam się że jego utrata tak mnie zaboli, a zabolało i to dotkliwie.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  29. Cieszę się że odzyskałaś bloga :D

    Pozdrawiam ciepło! Ania

    OdpowiedzUsuń
  30. No to kamień z serca, bardzo się martwiłam...

    OdpowiedzUsuń
  31. Kamień spadł mi z serca, a ta niemiła sytacja niech będzie dobrym przykładem dla innych zanim "mądry Polak po szkodzie" itp.
    pozdrawiam
    molla

    OdpowiedzUsuń
  32. witaj koleżanko w niedoli - ja już myślałam, że nie odzyskamy blogów i nawet przestałam zaglądać, dopiero wieczorem mi psiapsiółka na gg napisała, że blog jest :)
    ale się cieszyłam
    pozdrawiam serdecznie i oby nigdy więcej takich przeżyć :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo Ci dziękuję za opinię nt. mojej kuchni. Uważam Cię za fachowca.

    OdpowiedzUsuń
  34. Witaj z powrotem.Niezła trauma nam sie przydarzyła -oby ostatnia.Pozdrówka-aga

    OdpowiedzUsuń
  35. Cieszę się ,że wszystko już wróciło do normalności i szczerze nie zazdroszczę stresu związanego z takim zawieszeniem w próżni.Niby nie zawsze zostawiam komentarz, chociaż zaglądam, to dziwnie się poczułam jak nie mogłam go zobaczyć :)Kamień z serca.....

    OdpowiedzUsuń
  36. a ja wciąż nie rozumiem jak do tego doszło i po co?
    czy to jakaś techniczna usterka, czy złośliwość człowieka?

    OdpowiedzUsuń
  37. Iksiu nie otrzymałam żadnego wyjaśnienia więc i ja nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  38. Byłam już troszkę przerażona gdy chciałam wejść na Twojego bloga a zastałam tylko komentarz mniej więcej takiej że podany adres nie istnieje, cieszę się że jesteś jednak nadal i że wszystko jest już w porządku :) PZDR

    OdpowiedzUsuń