Zapach Jaśminu to świat widziany moimi oczami, pełen kolorowej bajki, pachnący jaśminem i ulotnością . To moje pasje, inspiracje, echa minionych epok, zachwyty nad pięknem natury, mistyką gór. Wchodzę więc do świata wyobraźni przez kolory farb , przez haft, liczę krzyżyki i niecierpliwie czekam na to co wyłoni się na płótnie , maluję igłą i nitkami, pędzlem i farbami świat pełen kolorów, kwiatów , dam i koronek.
Zapraszam

czwartek, 26 sierpnia 2010

Haft - wygląd krzyżyka w zależności od materiału


Dzisiejszy wpis powstał jako impuls na pewne zdanie które pojawiło się w komentarzach ;
"Ja idę na łatwiznę i zamawiam kanwy z nadrukiem. Wyszywam całą nitką to znaczy nie dzielę mulin na części "
oraz na częste pytania które pojawiają się na mojej poczcie. Pytacie jak wyszywać, jaki materiał, czy można na płótnie itp.
Postanowiłam choć część wątpliwości rozwikłać, zrobiłam parę zdjęć prac które powstały przy użyciu różnych materiałów i haftem krzyżykowym. Tłumacząc na sucho trudno niektóre rzeczy przełożyć na zrozumiały język.
Podaję więc przykłady w których pokazuję jak wygląda " krzyżyk" na poszczególnych materiałach.


Obrazek wyszyty wiele lat temu przez moją córcię kiedy miała parę latek, koniecznie chciała wyszywać tak jak mama, kupiłam jej więc zestaw z kanwą z nadrukiem, na jakość krzyżyków proszę nie patrzeć, to pierwsze dzieło, obecnie przepięknie wyszywa. 
Nadrukowana kanwa moim zdaniem ma olbrzymie pola gdzie krzyżyk jest bardzo duży i trzeba wyszywać pełną muliną. Dla mnie to strata pieniędzy. Prawidłowo kanwa drukowana przeznaczona jest na haft gobelinowy i powinno wyszywać się wełną gobelinowa lub nićmi do tego produkowanymi, , nici te są grube.


To jest haft gobelinowy i tak powinne wyglądać obrazki na kanwie drukowanej. osobiście nie lubię tej kanwy, jest bardzo sztywna, druk jest czasami tak wydrukowany że nie wiadomo w którym miejscu postawić krzyżyk danym kolorem. Odpada, nie wyszywam na niej.


Kanwa polska, dostępna, tania, dla mnie badziewna. Duże krzyżyki na niej wychodzą, trzeba wyszywać co najmniej czterema pasmami muliny aby wypełnić pole. Dałabym jej nr 12. Na dodatek bez krochmalenia i to porządnego , ma wygląd szmaty do podłogi, przepraszam jak obraziłam kogokolwiek kto na niej wyszywa. Świetna do haftu gobelinowego , wełna ją usztywnia. Często ma skazy i to bardzo widoczne. Odpada, bardzo jej nie lubię, na pewno już na niej nigdy nie powyszywam.


To jest fragment kanwy ( aidy) malowanej z gotowych zestawów zagranicznych, tu aida nr 14-16, jak widać w tych zestawach część się wyszywa krzyżykami lub półkrzyżykami , pozostała część aidy tworzy tło które uzupełnia fragmenty obrazka, lub tworzy cieniowania, obrazek na tej kanwie tworzy trójwymiarowość. Można ją polubić, odchodzi wyszywanie tła. Cena zestawu jest dość wysoka na przeciętną kieszeń i ja wolę mieć co wyszywać skoro już płacę. Wyszyłam tylko jeden obrazek , więcej już nie chcę.


Obrazek wyszyty na kanwie (aidzie) nr 14 lub 16 firmy DMC (francuska firma)  dwoma nitkami muliny, materiał specjalnie tkany, dostosowany do haftu krzyżykowego, krzyżyki wychodzą bardzo równiutkie, jednakowej wielkości. Wyszywa się przyjemnie, bez problemów nawet dla tych którzy noszą okulary na nosie. Gorzej z kasą, jest bardzo droga jak na przeciętną kieszeń. Wydaję majątek, bo od wielu lat wyszywam na kanwie francuskiej i kropka. W pasmanteriach dostępna, można kupić np. pół metra i na kilka obrazków wystarczy bądź na wiele mniejszych prac. 1m aidy kosztuje od 60 - 80 zł. 


Pamiętacie mojego pawia? Wyszyty na kanwie (aidzie) nr 18 firmy DMC, to kanwa którą ubóstwiam, krzyżyk drobny, przy wypełnianiu wieloma kolorami obraz wychodzi bardzo plastyczny, trzeba bardzo blisko podejść aby dojrzeć że wyszywany a nie malowany, to lubię najbardziej. Obrazki są dużo mniejsze, do obrazów gabarytowo dużych jest idealna. Ale do innych prac również, uwielbiam na niej pracować. Stawiam na ten materiał.


Jest jeszcze taki materiał który zwany jest panamą, produkowany chyba w Czechach, dostępny czasami w naszych pasmanteriach, ja kupuję na Słowacji, materiał równo tkany. Jeżeli weźmiemy po dwie nitki osnowy krzyżyki wychodzą wielkości aidy nr 14 bardzo równe, idealny do haftu na obrusach. Stosunkowo niedrogi bo około 25 zł za metr, występuje w bardzo wielu kolorach. Bardzo go lubię choć na obrazki wolę aidę francuską.


Pokusiłam się i kilkakrotnie wyszywałam na panamie biorąc jedną nitkę osnowy, krzyżyki bardzo malutkie, nie bardzo równe a to zasługa tego że wtedy nitka często ucieka pod osnową, dla upartych jednak jest to wykonalne jak widać.


Jest wiele różnych płócien które mają równy splot, min.Lugana która wykorzystywana jest do haftu takiego jak Hardanger, jak widać na zdjęciu można też wykonać  krzyżyki. Zależało mi na jak najdrobniejszych więc biorę po jednej nitce osnowy i wyszywam jedną nitką muliny, ale jest to trudne ze względów podobnych jak pisałam powyżej przy panamie. Wielkość krzyżyka chyba jak na aidzie nr 20-22.


Można wyszywać na płótnie, trzeba tylko sprawdzić czy nici tkane są w miarę równo. Obrus różany wyszyty na grubym lnie, liczę po dwie nitki osnowy.


 Na płótnie krzyżyki wychodzą prawie równe, ale jest jedno ale.....................................


Przykładowy obrusik w owoce,  gdybyśmy płótno podzielili tak jak aidę , pola nie miałyby kształtu kwadrata ale prostokąta. Wzór więc spłaszcza się lub wydłuża w zależności czy wyszywamy wzdłuż osnowy czy w poprzek, można się dopatrzeć na obrazku u góry i u dołu.


Mam nadzieję że niektóre sprawy wyjaśniłam, troszkę naświetliłam , że odpowiedziałam na pytania zamieszczane na mojej poczcie, przepraszam ale jestem bardzo zajętym człowiekiem i nie zawsze jestem w stanie wyczerpująco odpowiedzieć na wasze wątpliwości. Jeżeli ktoś ma jakieś jeszcze pytania chętnie odpowiem na blogu, może uda mi się coś jeszcze zilustrować w ramach wolnego czasu.
Oczywiście to co napisałam to są moje odczucia, doświadczenie wielu lat spędzania z igłą w ręku, można porównać , wybrać to co jest dla każdego dobre, nic nie narzucam.

Mam wiele próśb o przysłanie wzorów, muszę wyjaśnić że zajmuje mi to wiele czasu, przesłanie załączników, przeszukanie wielu płytek z wzorami , nieopisanymi , nie pamiętam co na danej płytce się znajduje , a na dodatek dużo pracuję zawodowo . Płytki przeszukuję przy okazji, nie mniej jednak postaram się sukcesywnie przesłać niektóre wzory, proszę o cierpliwość. Proszę też nie męczyć mnie o wzór pawia gdy się jest niewprawionym w haftach , jest to wzór tylko dla wytrwałych i z pewnym doświadczeniem w haftowaniu, wzór miejscami jest mało czytelny, trzeba umieć sobie wstawić kolory , ja sobie poradziłam, dla początkujących raczej nie, szkoda mi więc czasu na przesyłanie go w takiej sytuacji gdy wiem że nie zostanie wykorzystany. Jak dotąd nie słyszałam aby ktoś go wyszywał choć kilkanaście osób taki wzór otrzymało.

Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za tak liczne komentarze.

46 komentarzy:

  1. Ja też najbardziej lubię wyszwać na 18 Aidy, małe katreczki, ale efekt piękny, jakiś czas temu kupiłam kawałek unifili, jest drobniejszy i delikatniejszy niż aida i krzyżyki bedą na nim jeszcze drobniejsze... jak się obrobię z moimi ufokami to będę próbować co z tego wyjdzie:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też lubię 18 alewysyzwam na niej sporadycznie większość moich prac wykonuje na 14.Zaczynając jako samouk haft xxx pokusiłam się o kupno kanwy z nadrukiem.Mój Boże ile ja nerwów przy niej straciłam.Powiedziałam nigdy w życiu wolę haft liczony i nigdy nie polecam nikomu kanwy drukowanej właśnie z tych względów które opisałaś.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Też jestem samouk - chałupnik, używam Aidy 14 lub 16. Kiedyś wyszyłam serię 4 obrazków na 18, trauma do dzisiaj trwa. Używam Aidy albo DMC albo Charles Craft w gotowych kawałkach. Chyba o wiele taniej kosztuje niż to co mówisz, ale jeszcze sprawdzę. No i ja jadę haftem gobelinowym całą nitką, jak się dowiedziałam od ciebie, bo myślałam że wyszywam "na okrętkę". No i Jaśminko, kto by mógł zapomniec twojego pawia? A ten obrusik w róze pokazywałaś na blogu? Piękny, muszę przekopac cały blog, moze znajdę.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dokładam się do stanowczego NIE kanwom drukowanym, tak powszechnym w naszych sklepach pasmanteryjnych! Absolutnie nie podobają mi się prace wykonane na nich. Z drugiej strony podziwiam wszystkich, którzy to robią - dla mnie to nie lada sztuka "zgrać się" z nadrukowanymi krzyżykami, dla mnie to niewykonalne.
    Uwielbiam prace na aidzie 18,choć na innej też zdarza mi się wyszywać. Ostatnio częściej wyszywałam na lnie do haftu krzyżykowego. Jeśli ktoś ma kontakty na Ukrainie polecam len ukraiński do haftu krzyżykowego. REWELACJA ! zwłaszcza cenowo w porównaniu z płótnami francuskimi czy niemieckimi.
    Długi list mi wyszedł, ale co tam, siostra wybaczy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pieknie wszystko objasnilas, na pewno bardzo przydatne.
    Ja na drukowanej nigdy nie haftowalam wiec nie wypowiem sie.
    Ale dzieki naszej Maji dowiedzialam sie o naprawde dobrych tkaninach, sa to te o ktorych piszesz aida i laguna, ja je uwielbian.
    Jakosc haftowania rewelacyjna.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. jako totalny laik nie zrozumiałam prawie nic z tego co napisałaś, ale podziwiam Cię za tę sztukę i za ten wyczerpujący opis :)
    piękne rzeczy tworzysz :)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. byłam pod wrażeniem oglądając twoje prace a teraz po prostu PADAM NA KOLANA!:)WIEDZA+ ogrom roboty , zktórej posredno tylko zdawałam sobie sprawę+ ARTYZM!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. dziękuję za wiadomości. Bardzo mi się przydały:)
    podrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak się właśnie składa, że wczoraj wieczorem rozmawiałam z inną blogową koleżanką na temat polskiej aidy i doszłyśmy do takiego samego wniosku co Ty. Lepiej zainwestowac w lepszą tkaninę, bo na niej - to igła sama tworzy krzyzyki ;)

    Pozdrawiam
    Lucyna
    www.mulinkowe-krzyzyki.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem pełna podziwu dla Twojego hobby i przede wszystkim dla Twojej wiedzy i doświadczenia. Wyszywanie to niesamowita i precyzyjna przygoda, nie każdy ma tyle cierpliwości co Ty:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. W 100% się zgadzam z tobą- drukowane kanwy są okropne! Jako początkująca doatałąm zestaw i tak się nauczyłam stawiać krzyżyki, ale już nigdy więcej nie korzystałam tego typu "udogodnień". Całkiem niedawno dostałam pod choinkę taką kanwę i staram się ją "recyklingować" haftując na jej odwrocie tulipany w wazonie. Z racji tego, że oczka ma duże (na oko to tak conajmniej 12ct) i nadruk ciemny, zeszło mi już chyba 10 motków białej muliny... a jeszcze mała dziura na tle została, więc pewnie jeszcze jedenasty zejdzie, nie wspominając o innych kolorach. A zużycie duże, bo haftuję ją pełnym krzyzykiem cała muliną...
    Kanwa 18 jest w porządku, ale odobiście mam jeszcze sporo szesnastki i chwilowo ją wykańczam, żeby sobie nowy kawałek kupić :) Oczywiście też dmc, ale raczej nie w polskiej pasmanterii, a w zagranicznej internetowej. Wychodzi odrobinę taniej jeśli nie liczyć transportu. No i ile innych cudeniek mają tam dostępnych!
    Z własnego doświadczenia dodam, że nie tylko panama ma tę wadę o której wspomniałaś (prześlizgujące się pod osnową nitki). Kupiłam sobie kawałek metrowy janlyn 28ct do haftu ikony i mam dokładnie ten sam problem... tylko, że haftuję jedną nitką i krzyżyki wychodzą w miarę równe ;)A wydawało mi się, że kupując droższe płótno nie będę miała tego problemu... Za to ikona będzie wyglądała jak malowana :) Jedna kratka 10x10 jest mniejsza niż 1gr :D
    Pozdrawiam serdecznie z pracy (dziś wyjątkowo znad kanwy ;))

    OdpowiedzUsuń
  12. zakochałam się w Twoich haftach moja droga, paw jest przepiękny, rzeczywiście te przejścia kolorów powodują, że obraz sprawia wrażenie jakby był malowany. Ja jednak nie mam odwagi żeby kupować francuska kanwę - chodzi oczywiście o kwestie finansową. Zgadzam się oczywiście z Tobą, że krzyżyk zależy od kanwy, jego wielkość od jej splotu i ja osobiście preferuję te gęstą gdzie krzyzyk wychodzi bardzo drobny i haftuje się trzema lub dwiema nitkami. Ja narazie jestem na etapie jednokolorowych monogramów i obrazków - zapraszam do mojej skromnej galerii która co jakiś czas jest jednak powiększana.pozdrawiam, Ewa

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow, love the new look. Hugs

    OdpowiedzUsuń
  14. o widzisz!
    bo ja się czasami napatrzę, co koleżanki tworzą i sama mam ochotę spróbować tych krzyżyków, kiedyś nawet medytowałam nad takimi gotowymi w sklepie, teraz już wiem, że lepiej nie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja również raz kupiłam kanwe z nadrukiem, wydałam mnóstwo pieniedzy, wyszyłam do połowy i leży, bo naprawde nie warto się z tym męczyć. Jak obraz ma wiele kolorów to cięzko je rozróżnić, krzyżyki są duże i kanwa bardzo sztywna. Dużo lepiej wyglądają krzyzyki na hafcie tzw. liczonym ( wyszywanym ze schematu). Dziękuję za przegląd kanw!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Wspanialy wyklad! Do niektorych wnioskow juz doszlam sama,ale jestem wdzieczna za tak wartosciowa i pomocna lekcje! Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja osobiście też uwielbiam wyszywać na droższych kanwach,a co do polskich nie ma co się oszukiwać są kiepskie.Ostatnio na takiejże kanwie wyszyłam aniołka,było mało zakładu ,bo została mi taka resztka materiału i co? po praniu i porządnym krochmaleniu,bo bez tego rzeczywiscie jest to szmata,ledwo zdołałam uratować obrazek,po prostu się rozlazła,a z aidą można robić wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziękuję ślicznie za włączenie się w dyskusję, mam nadzieję że nasze refleksje nad tematem kanw i krzyżyków pomogą początkującym hafciarkom wybrać to co lepsze i skorzystają z naszego doświadczenia, po co powtarzać cudze błędy. Pozdrawiam cieplutko z nad hafciku.

    OdpowiedzUsuń
  19. mi sie kiedys udało kupić w sklepie z materiałami aidę 18 z metra.Mam jej jeszcze sporo,gdyż cena w porównaniu z dmc była znaczna jak wiadomo różnica w cenie..nie wiem czy była polska,bo potem już nigdy takie jakościowo nie trafiłam.Jak zamawiam ramy i widzę te hafty gotowe do oprawy na nadrukowanej kanwie to czekam aż te kobitki wyjda z zakładu szklarskiego,żeby im przykro nie było,że z takim gniotem się męczyły...każdemu kto chce się nauczyćxxxodradzam te nadrukowanu ustrojstwo bo można skutecznie do haftu się zbrzydzić.A najczęściej i tak używam 16 dmc w kolorze ecru

    OdpowiedzUsuń
  20. Zapraszam do zabawy :)) Jak zwykle cudowny blog :) Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  21. Jaśmin - wspominasz o początkujących hafciarkach - ale gdzie można odszukać ABC haftowania tzn. o d samego początku...jak zaczynać, jak rozliczać kratki,itd,itd -czy jest jakiś podręcznik? zwykle w czasopismach pokazuje sie jak robić krzyżyki ale nigdzie nie wyczytałam jak przenieś rysunek na kanwę - przepraszam, że o tym piszę- wiem jak bardzo jesteś zapracowana zawodowo i hobbistycznie więc nie osmielam sie prosić o wskazówki - bo bardzo obszernie wiele spraw wyjaśniłaś w tym poście--tylko tak o tym wspominam w imieniu tych początkujących ...które z podziwem oglądają Wasze przepięknie wykonane wyroby - serdeczności Wanda

    OdpowiedzUsuń
  22. Wandziu pozbieram się trochę i na pewno coś o tym napiszę.

    OdpowiedzUsuń
  23. Wspaniala lekcja pogladowa.Ja haftuje juz dosyc dlugo i sama sie nacielam nie raz na fatalna kanwe .Teraz haftuje tylko na aidzie dmc.18 lub 16.godne polecenia jest tez plotno linda.Ma dobrze policzalne nitki i swietnie sie spisuje przy duzych haftach.

    OdpowiedzUsuń
  24. Jaśmin będę niezwykle cierpliwa i bardzo Ci wdzięczna za poświęcony czas dla mnie .... Wanda

    OdpowiedzUsuń
  25. Ślicznie i czytelnie wszystko wyjaśniłaś.Wyszywałam na różnych kanwach i wiem naczym polega róznica.Podziwiam Twoje piękne hafty ,jesteś mistrzynią "krzyżyka".
    Pozdrawiam gorąco z serdecznymi zyczeniami.

    OdpowiedzUsuń
  26. Po piewsze, fotka 2,3 haft gobelinowy to od lewej ku prawej( wiem to od mamci stara szkoła krakowska hafciarska)Po drugie zgadzam się z Wami, ale tu też rozbija się o kasę. Mamcia wyszywa włóczką zdobyczną czyli taką króra zostaje po robieniu swetrów maszynowych. Barwa kolorów do wyboru, można kupić na wagę za całkiem przyzwoitą kasiorkę. Wyszywamy obie różnie. Gotowce lubię i nie zawsze jest tak beznadziejnie odbite, kwestia gustu. Podziwiam Twoje dzieła, paw mnie powalił, mamcia wpodła w lekke oszołomienie. Podziwiam Cię za to,że mimo pracy zawodowej dużo poświęcasz wyszywaniu. Trzymaj tak dalej, pozdrawiam bardzo serdecznie Anka krakowianka

    Moje poczatki http://dziubankiany.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Witam.Zapraszam do zabawy "Lubię..." Szczegóły u mnie.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  28. Witaj
    Bardzo ciekawie opisałaś materiały...mam teraz wiekszą jasnośc w tej dziedzinie....stawiam pierwsze kroki...
    Serdecznie zapraszam do zabawy w Lubię...
    Szczegóły u mnie Elżunipraceręczne.blogspot.com
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Asiu zapraszam serdecznie do zabawy:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Taki domek do wyszycia też był moją pierwszą pracą w haftowaniu,już nawet nie wiem gdzie go posiałam.Nawet krzyżyków nie umiałam robić,wyszywałam tak jak się dół spódnicy podszywało.Sama doszłam do tego jak te krzyżyki mają wyglądać,ale nie lubię kanwy drukowanej wolę sama liczyć krzyżyki.Nigdy jeszcze pełną muliną nie wyszywałam (wydaje mi się to za grube) dzielę mulinę i wyszywam dwoma nitkami na kanwie aidy.Ostatnio polubiłam kanwę plastykową,ciężko idzie ale efekt gotowej zakładki jest piękny.Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  31. To ja tylko dodam że kolejnym i nieopisanym tu etapem jest praca na lnie. Lny tak jak i kanwy różne są. Są różne 'no name' i na takich bezwzględnie trzeba sprawdzać czy mają równe nitki wątku i osnowy aby uniknąć niemiłej niespodzianki o jakiej wspomniałaś ilustrując lniany obrusik z owocami.
    Są też lny które mają doskonałą jakość, mają nazwę producenta i takie śmiało można wykorzystać na haft krzyżykowy. Ponieważ polecałaś nazwę kanwy DMC, pozwolę sobie przytoczyć tutaj producenta doskonałych materiałów lnianych: Zweigart. Odkryłam len półtora roku temu pracując nad ogromnym samplerem i od tamtej pory po nocach mi się śnią kolejne prace TYLKO na lnie. Choć oczywiście wszystko zależy od oczekiwań, stopnia zaawansowani i oczekiwanego efektu.
    Przepraszam że tak się tu wtryniam i wymądrzam ale po prostu lnu mi okropnie zabrakło.

    Myślę że treść którą przygotowałaś jest świetnym materiałem poglądowym! Gratuluję cierpliwości i zacięcia do przygotowania tak obszernego wpisu!
    Podziwiam za wyszywanie na 18 dwoma nitkami. Jak dla mnie zbyt gęsto nici muliny w materiale i nie podoba mi się jak układa się mulina. Preferuję kanwę 20 lub drobniejszą, jedną nitką muliny.

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Aploch dziękuję za głos w dyskusji, każda cenna uwaga odnośnie materiałów używanych do haftu jest mile widziana, każde zdanie biorę pod uwagę, wiele rzeczy wiem ale każdy sobie ustala na czym i jak mu się dobrze wyszywa. A ten wpis jest potrzebny tym którzy uczą , szukają i na naszej wiedzy i doświadczeniu nie popełnią wielu błędów a haftowanie sprawi im radość.
    Chętnie poczytam jeśli ktoś ma doświadczenie jeszcze z innymi materiałami, można dopisywać cenne uwagi pod tym postem

    OdpowiedzUsuń
  33. Szukam wzoru krzyzykowego na slub widzialam kiedys gdzies dlonie dwojga ludzi bardzo piekne ale gdzie to dostac aby wyszyc .

    OdpowiedzUsuń
  34. Fajna sprawa z takim opisem, co prawda poczytałam, ale doświadczenia mam podobne.
    Chociaż w jednej kwestii nie mogę się za bardzo zgodzić....
    Napisałaś:
    "Obrazek wyszyty na kanwie (aidzie) nr 14 lub 16 firmy DMC (francuska firma) dwoma nitkami muliny, materiał specjalnie tkany, dostosowany do haftu krzyżykowego, krzyżyki wychodzą bardzo równiutkie, jednakowej wielkości. Wyszywa się przyjemnie, bez problemów nawet dla tych którzy noszą okulary na nosie. Gorzej z kasą, jest bardzo droga jak na przeciętną kieszeń. Wydaję majątek, bo od wielu lat wyszywam na kanwie francuskiej i kropka. W pasmanteriach dostępna, można kupić np. pół metra i na kilka obrazków wystarczy bądź na wiele mniejszych prac. 1m aidy kosztuje od 60 - 80 zł."
    nie ma czegoś takiego jak aida dmc cięta na metry- DMC na metry to zwyczajnie kanwa o danej ilości krzyżyków na cm- nie można jej nazywać Aidą !!! aida to kanwa ,która ma idealnie tkane sploty i nie ma jej na metry-bo materiał mógłby się deformować-i jeśli haftujemu koło(najczęściej wzór na zegary)-wyjdzie owal-tak jak właście DMC na metry, która ma delikatne rozbieżności w pionie i w poziomie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za opinie. Ale często wiadomości mogą być już nie aktualne, przecież minęło sporo czasu od mojego wpisu.

      Usuń
  35. Bardzo ciekawy post. Podzielam Twoje spostrzeżenia. Też jestem fanką jak najdrobniejszego haftu. Nie wiem dla mnie haft na malowanej kanwie to nie sztuka jakby malarz malował swój obraz na gotowym szkicu. No z wyjątkiem może tych obrazów ze specjalnie podmalowanym tłem potęgującym efekt trójwymiarowości chociaż też za nimi specjalnie nie przepadam.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  36. Czy można krochmalić mulinę Ariadnę?

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam ogromną prośbę .Kupiłam aidę ' 14-stkę .Chcialam prosić o poradę iloma nićmi wyszywać i jakie są Wasze doświadczenia krzyżykowania na 14-stce .Będę wdzięczna za pomoc.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  38. Joasiu , na 14- stce wyszywam trzema nitkami ale można też dwoma, w zależności co to lubi, ja preferuję zapełnienie pola muliną, więc trzy nitki , ale niektóre osoby wolą wyszywać dwoma nitkami, musisz spróbować i sama wybierzesz. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  39. Rozumiem, że każdemu odpowiada inny materiał, wzór itd. Porównanie i opis poszczególnych kanw na pewno będzie pomocny nie jednej hafciarce. Natomiast niepokoi mnie fakt, że obecne hafciarki głównie powielają zamieszczane w pismach bądź Internecie wzory. Przecież jesteście w stanie wyszyć obraz bez nadruku bądź wzoru odliczeniowego, ba a nawet wyszyć własny obrazek nie wzorując się na żadnej innej pracy! Cytuję autorkę bloga: " To jest haft gobelinowy i tak powinne wyglądać obrazki na kanwie drukowanej. osobiście nie lubię tej kanwy, jest bardzo sztywna, druk jest czasami tak wydrukowany że nie wiadomo w którym miejscu postawić krzyżyk danym kolorem. Odpada, nie wyszywam na niej." - No przepraszam bardzo, ale nawet jak zdarzało mi się korzystać z nadrukowanej kanwy bądź jakiegoś wzoru to nie podchodziłam do niego bezkrytycznie. Od początku pracy sama dobierałam kolory (niekoniecznie podane numery), potem ustalałam gdzie sporne krzyżyki postawić, poza tym w ustalone/ podane kolory zawsze przeplatałam jakąś inną barwę wg własnego pomysłu, bo miałam akurat jakiś pomysł albo chciałam zużyć jakąś nitkę. Więcej elastyczności w swoich działaniach drogie panie, bo inaczej będziecie mogły jedynie odtwarzać czyjeś pomysły, a nie o to w sztuce chyba chodzi. Pozdrawiam ksantypa@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  40. Ma Pani rację. Choć nigdy nie wyszywałam na kanwie drukowanej a tylko widziałam ją w pasmanterii, nie zdecydowałam się na nią ze względu na krzywe, nietrafione w kanwę kolory. Preferuję własne pomysły zdjęć przerobione wg Hftixu lub Pattern Maker, wybieram wtedy wielkość obrazu i ilość kolorów wg uznania lub "który ładniej wychodzi bo np. więcej kolorów". Lubię też wzory z rosyjskich stron. Muszę przyznać że program Pattern Maker ma lepszą grafikę i lepsze kolory, choć zawsze wybieram kolory DMC. Zaczynałam 4 lata temu i po wyszyciu 36 obrazów różnej wielkości( czasem ponad 56.000 krzyżyków) raczej sama wybieram motyw i przerabiam go. Chyba, że jest to L.Afremow to wolę gotowe wzory z rosyjskich stron. Pozdrawiam RozaliaPP( w Deccorii i Naszych Haftach)

    OdpowiedzUsuń
  41. Konkretny wpis, do którego warto wrócić nawet po latach :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Witaj
    Tak sobie wędrowałam tu i szukałam rady na moje hafciarskie dylematy....
    otóż jestem taką w miarę średnio początkującą osobą wyszywającą krzyżykami albo ściegiem gobelinowym i moje obrazy jakoś tak nie spełniają moich oczekiwań.
    Jeden mój problem został już częściowo wyjaśniony po lekturze Twojego bloga. Chcę aby moje hafty wyglądały jak obrazy ale tak niestety nie jest. W pasmanteryjnym poradzono mi kupić aidę "14". Wyszywam muliną nierozdzielaną bo inaczej byłyby białe prześwity. Myślę że swój oczekiwany efekt odnajdę na "16" albo "18". Która jest lepsza? Jaką stosować ? Przerabiam sobie w specjalnym programie do wyszywania to co mi wpadnie w oko np. obrazy Moneta czy inne ciekawe wzory.

    Teraz tak: zarówno aida jak i DMC są oceniane przez Was jako dobre jakościowo. W pasmanteriach internetowych widziałam je głównie w arkuszach, w sklepach stacjonarnych nie spotkałam. Myślę,że nawet drobniejsza polska kanwa byłaby lepsza od tego co teraz mam w domu :P

    Moim drugim problemem z jakim potykam się przy wyszywaniu jest chyba technika. Otóż wyszywając jeden kolor staram się wyszyć wszystkie kratki w najbliższym otoczeniu przewlekając luźno nitki po lewej stronie. Efektem jest mało estetyczny i gruby dywanik z nici. Miałam okazję podziwiać prace pewnej dobrej hafciarki i widziałam ,że u niej lewa strona jest praktycznie odbiciem prawej- u mnie to nigdy tak nie wygląda. Jak dla mnie jedynym rozwiązaniem jest ucięcie nitki przed przejściem do wyszycia kolejnych krzyżyków kilka kratek dalej. Wiem, że końcówkę nitki trzeba zabezpieczyć, ale jeśli czasem wyszywa się po jednym, dwa krzyżyki i przechodzi dalej to boję się , że nitki mogą się po prostu wypruć.
    Niestety ale na moje pytania dotyczące techniki, rodzaju kanwy itp. dostawałam od tej hafciarki dość mgliste, niekonkretne i wymijające odpowiedzi.
    Bardzo proszę o poradę :)

    pozdrawiam Małgosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, kanwę dobieram sobie do wzoru i wielkości obrazka, lubię bardzo drobne krzyżyki , ale nawet na 14 wyszywałam trzema nitkami a nie całą muliną, a im drobniejsze krzyżyki to nitka pojedyncza lub podwójna.To samemu trzeba zadecydować jaki efekt chce się uzyskać.Jeżeli chodzi o technikę to ja samouk jestem i wyszywam tak jak się sama nauczyłam, pilnując tylko tego aby nitka wierzchnia krzyżyka była zawsze w tę sama stronę itp.Natomiast strona lewa nigdy mnie nie interesowała i nie interesuje, bo przecież jej nie widać, nie zawracam sobie nią głowy, pewnie niektóre hafciarki z teraz zapieją ze zgrozy, ale dla mnie prawa strona jest najważniejsza.Dla mnie haft to relaks i odpoczynek , więc kto by sobie zawracał głowę takimi szczegółami jak strona lewa.Oczywiście piszę o sobie , ty masz wybór. Nie jestem wyrocznią - poradników o technice jest dużo i jak masz ochotę to poczytaj i stosuj się do nich.Sorki ja nie koniecznie.Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  43. Dziękuję za odpowiedź :)
    Ja w sumie też samouk......Moja Mama też kiedyś sporo wyszywała ale jej prace jakoś do mnie nie przemawiają. Kiedyś zraziłam się mocno do wyszywanych lilii wodnych Moneta po tym jak mi zasugerowała abym wyszywała podwójną nitką muliny ( kanwa "14"). Zarzuciłam to w połowie: wychodziły mi nierówne krzyżyki, ciężko było mi się wbić igłą w to co powstawało, nie wspominając o koszcie takiej muliny DMC branej podwójnie.

    Teraz po wielu latach wróciłam do wyszywania. Wyszyłam sobie obraz ściegiem gobelinowym. Teraz wyszywam następny, ale widzę -tak jak pisałam- że nie jest to jeszcze to co chcę osiągnąć.
    Oglądałam poradniki, dzięki temu uporządkowałam sobie muliny i nie będę już tracić tyle czasu na poszukiwanie potrzebnego koloru:)Muszę sobie opracować system aby skupić się na wyszywaniu z szybkim wyszukiwaniem potrzebnego koloru. Wiem już też, że mam mieć raczej krótką nitkę a nie jak najdłuższą- to są niby drobiazgi ale podnoszą komfort pracy. Podejrzałam też parę innych przydatnych dla mnie udogodnień.

    Następny obraz będę chciała wyszywać na drobniejszej mulinie ( kupię Aidę)podwójną nitką
    Widziałam Twojego pawia:) Jest przepiękny i bardzo efektowny. Bardzo lubię takie wyzwania. Mam w tym samym stylu przygotowane maski weneckie ale wyszycie ich odkładam na czas jak będę bardziej wprawna.

    dziękuję i pozdrawiam

    Małgosia

    OdpowiedzUsuń