wtorek, 15 lutego 2011

Torebka w Matrioszki


Kontynuacją inspiracji czerpanej z haftu St.Petersburga  mojej córci jest torebka lub jak kto woli etui na przybory do wyszywania  tegoż haftu. Natchnęło mnie gdy zastanawiałam się nad tym jak uszyć torebkę z filcu na prośbę w/wymienionej. Pomyślałam sobie że spróbuję na czymś nie zobowiązującym i zobaczę co z tego wyjdzie.


Posiadałam kawałek prostokątnego szarego, grubego filcu, dodałam dwa prostokątne boki i wszystko dookoła pozszywałam. Szycie filcu sprawia mi coraz większą frajdę, materiał ten daje dużo możliwości. Można puścić wodze fantazji i wyczarować co się tylko chce.


W wolnych chwilach powstawały osobno Matrioszki, są one dziełem radosnej twórczości jaka mnie ogarnęła, powstawały na poczekaniu z głowy. Teraz na pewno wyrysowałabym projekt i zabrała się do nich z innej strony, ale cóż szkodzi popróbować idąc na całość.


Matrioszki przyszyłam do filcu przed jego zszyciem. Potem pobawiłam się tworzeniem guzika , powstał z dwóch kółeczek filcowych wypchanych ocieplinką. Pod spodem guzika jest perełka tak by guzik odstawał od powierzchni,  udekorowałam go kwiatuszkiem i przyszyłam do torebki. To że filc nie trzeba obrzucać i się nie ciepie to jego wielka zaleta, można wycinać bardzo małe elementy i przyszywać, stwarza to wielkie możliwości dla wyobraźni.


W etui pomieści się wzór, nici i haft. Znając plan zajęć mojego dziecięcia , haft ukończony zostanie nieprędko, może za kilka lat, będzie miał on schludne mieszkanko w czasie odpoczynku w haftowaniu.
Całość wykonałam z materiału jaki akurat posiadałam w domu, wiem że można inaczej , bardziej profesjonalnie  ale chyba nie o to chodzi w świetnej zabawie z wykorzystaniem tego co mamy zachomikowane.


Lubie bawić się w tworzenie miszmaszu tematycznego, tym razem mozaika z klimatem wsi rosyjskiej, oraz film jak to pewien artysta zachwycony folklorem zapisuje jego zapach i koloryt.





Ze względu na to że moje dziecię jest w domu po zdanej sesji i ślęczy przy hafcie , mając jej zgodę, uchylam rąbka postępów w wyszywaniu St.Petersburga.

16 komentarzy:

  1. Piękna torebka i będzie w niej "mieszkał" piękny haft. Pozdrowienia !

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękna wyszła ta torebka :) pamiętam matrioszki z domu rodziców, były tam takowe, ale później gdzieś z czasem zniknęły :(

    OdpowiedzUsuń
  3. piękny domek i mieszkaniec-obie jesteście utalentowane tak,że tylko pozdrościć:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastyczna torebka :) lubie motyw matrioszek a Tobie wyszły one bardzo ładnie :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. kolory inspirowane Rosją są super! Torebki z filcu i ogólnie filc jest chyba teraz bardzo modny, bo i w sklepach więcej tego niż zwykle.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja dzisiaj znalazłam 4 matrioszki z dzieciństwa. Trochę sponiewierane, trzeba będzie pomyśleć.
    Twoja córuś rzuciła się na głębokie wody ale widać, że talent jest rodzinny.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ilekroć do Ciebie wpadam, nie mogę się nadziwić jaką świeżość potrafisz nadać ludowym i historycznym motywom. To prawdziwa zachęta, aby sięgnąć głębiej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Haft bedzie przepiekny.Az dech zapiera.Do Matrioszek tez mam sentyment.Mam taka w domu ,ma ponad 20 lat i zostala przywieziona z Moskwy.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Asiu Kochana,torebeczka piękna! Rzeczywiście filc daje wiele możliwości-mam kilka kawałków (resztki po zajęciach plastycznych mojego dziecka :-))) ),więc może skuszę się na wykonanie jakiegoś drobiazgu z tej tkaniny.
    Haft Twojej Córki zapowiada się wspaniale-jak juz kiedyś pisałam u Ciebie,wiernie Jej kibicuję i z niecierpliwością czekam na finał.
    A Matrioszki oczywiście też mam-wiele lat temu mama kupiła mi je podczas naszej wycieczki do Lwowa.Jedną mieliśmy też taką,która w środku zamiast coraz mniejszych Babuszek miała gąbkę-to był igielnik! Niestety,nie wiem,co się z tym matrioszkowym igielnikiem stało :-( Serdecznie Cię pozdrawiam,Maja

    OdpowiedzUsuń
  10. O rany!! Piekne to!! Takie kolorowe, cudne... Az mam ochote wybrac sie na wycieczke do St. Petersburga :) Torebka rewelacyjna... Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  11. TORBA ABSOLUTNIE GENIALNA ja taka chcę

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię matriochy w każdej postaci,twoja wersja super se prezentuje.

    OdpowiedzUsuń
  13. Też jestem zdania, że torby genialna, a przy tym zachowuje klimat powstajacego haftu. Ten filc kusi, oj kusi...
    Film uroczy, lubię takie klimaty !

    OdpowiedzUsuń
  14. fajna torba,gratuluję pomysłu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepiękna ta torebka i taka pomysłowa...

    OdpowiedzUsuń
  16. piękny ten haft Twej córci..no itorba extra!!

    OdpowiedzUsuń