Zapach Jaśminu to świat widziany moimi oczami, pełen kolorowej bajki, pachnący jaśminem i ulotnością . To moje pasje, inspiracje, echa minionych epok, zachwyty nad pięknem natury, mistyką gór. Wchodzę więc do świata wyobraźni przez kolory farb , przez haft, liczę krzyżyki i niecierpliwie czekam na to co wyłoni się na płótnie , maluję igłą i nitkami, pędzlem i farbami świat pełen kolorów, kwiatów , dam i koronek.
Zapraszam

sobota, 21 kwietnia 2012

U mnie nadal kwitną żonkile.



Mój obrus w żonkile , etap jego wyszywania zatrzymał się w okresie przedświątecznym i nie ruszył dotychczas ani o milimetr. Obawiam się że będzie musiał poczekać jeszcze troszkę bo mam inne pilniejsze sprawy do zrobienia. No cóż , plany planami a realia  swoją drogą.




46 komentarzy:

  1. Cudny to będzie obrus, aż trudno sobie wyobrazić jaka to precyzja, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Już jest przepiękny.Czekam na efekt końcowy i chyba poszukam tej" Anny"
    Wstawiałam dziś u siebie post"po nowemu" i nie miałam żadnych problemów

    OdpowiedzUsuń
  3. To juz prawdziwe arcydzielo, ja to bym chyba nikomu nie podala herbatki a bron boze jakiegokolwiek soku czy tortu na takim obrusie...A jezeli juz, to pewnie bym siedziala jak na iglach zeby kropelki nie uroniono na to cudo...

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie rozkwitają twoje żonkile.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nadal korzystam ze starego interfejsu bloggera :). Chociaż dziś mnie już samoczynnie na nowego wrzucili, ale weszłam na śrubkę w prawym górnym rogu i powróciłam z ulgą na stary. Niestety nie wiem jak długo będzie jeszcze taka możliwość :(.
    Może już już o tym gdzieś pisałaś, ale na jakim lnie haftujesz? przybieram się do lnu to podpatruję na blogach jak inni sobie z tym radzą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chaga to prawdziwy len , jakiś bardzo stary kawałek ,kupiony dawno temu w sklepie, w niektórych miejscach osnowa jest grubsza w innym cieńsza ale suma sumarum jakoś to wychodzi, może krzyżyki nie są idealne ale na prawdziwym lnie nigdy nie będzie równiuśko, idealnie.Chyba że jest specjalnie tkany.

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ masz anielską cierpliwość.Obrus już widać że będzie cudo!A jak będzie skończony to prawdziwa perełka!Pozdrawiam ...

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow, te żonkile już są przepiękne, strach się bać, co będzie, jak je skończysz ^^.

    mnie ten nowy interface bloggera też doprowadza do wścieklicy, ale póki co da się go zmienić... mam nadzieję, ze zostawią tą opcję ><".

    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Już się nie mogę doczekać aż skończysz wyszywać, będzie piękny obrus

    OdpowiedzUsuń
  10. Co tu dużo mówić... CUDO !

    OdpowiedzUsuń
  11. ten obros bylby kiedys podstawa niejednego posagu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niesamowite! brak mi słów ,prawdziwe dzieło sztuki, jestem pod ogromnym wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak wiesz nie przepadam za żonkilami i żółtym, jednak to co dzisiaj zobaczyłam zrobiło wrażenie. Twój haft to malarstwo. Piękne tło wybrałaś przy tej soczystości barw daje wyciszenie.
    Odnośnie blogera od dłuższego czasu muszę wrzucać pojedyncze zdjęcia, kolejno klikając na każde, bo nie chce załadować wszystkich wybranych razem.
    Kiedyś jak otwierałam bloga na tablicy blogów (jestem w trzech) ukazywała mi się ilość oczekujących komentarzy. Obecnie muszę klikać blog- komentarze- oczekujące. Czyli chodzenie na około. Zgłosiłam to do blogera, ciekawe czy coś się zmieni.
    Chciałabym widzieć czy przesyłka dotarła?

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja jestem ciekawa jak haftujesz taka piękność. Skoro wyszywasz "linijkami" to czy zaczynasz za każdym razem kolor od nowa czy przekładasz nitkę? Zgadzam się z @pasjonatką. Taki obrus to podstawa posagu a taki posag wart wielu wielbłądów (Jak wiadomo wielbłąd bywa tu i ówdzie istotną walutą) ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożenko ja nie wyszywam linijkami, po prostu wyszyłam dwa kawałki wzoru i dla tego równa linia wyszła, niestety wzór jest duży i nie mam jak rozłożyć się z robótką tak by wyszywać cztery płachty na raz płynnie przechodząc nad łączeniami wzoru.Wyszywał kolorami.

      Usuń
  15. Żonkile są piękne i cieszą oczy świeżością . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeszcze raz pochwalę Twoje żonkile, a można je chwalić bez końca, bo są naprawdę przepiękne!!!
    Nigdy nie wyszywałam na lnie ,jakoś mam obawy czy dam radę zwłaszcza , że za wielkiego doświadczenia w xxx nie mam.
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  17. wauw efect dostaniesz jak na twoje zonkile patrze,przepiekne,a fiolki tez delikatne,pozdrawiam irena

    OdpowiedzUsuń
  18. piękne żonkile.
    Ja tez zmienilam na stary interfejs, bo nowy mnie wkurzał

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne żonkile!!!!!Już mało zostało do końca?Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Coś pięknego, i w dodatku na lnie a na nim nie wyszywa się łatwo ale jaki efekt, aż dech zapiera - pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Piekny... masz cierpiliwosc, to naprawde wymaga mega pracy.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zaglądam na Twojego bloga z nadzieją że zobaczę gotowy obrus:))szczerze,to już nie mogę się doczekac,tak mnie ciekawośc zżera:)))przedsięwzięcie nie lada:)))jeszcze nie haftowałam na płótnie,zawsze na kanwie,dlatego takam ciekawa:))))ja niechcący przygarnęłam nowe ustawienia,z początku się wkurzałam,ale teraz już przywykłam,tylko uważam gdzie coś klikam,żeby znowu sobie bloga nie zepsuc:)))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. podziwiam twoje zonkile,cudne sa a wrecz boskie;chyab sie o schemacik usmiechne kiedys
    co do blogspota to nie tylko ty tak masz-ja tez;jakos to dziwne bo nie wszystkim sie zmienilo a mi przeszlo na naowe ustawienia automatycznie i powiem szczerze ze sie gubie w tym nowym ustawieniu;stare bylo lepsze,takie bardziej przejrzyste

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękne te żonkile!Piękne i bardzo pracochłonne.Podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  25. Czy możesz zdradzic co to za len i jaka jest jego gęstość?

    OdpowiedzUsuń
  26. Podziwiam Twoją cierpliwość i precyzję. Tworzysz coś wspaniałego. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Obrus bedzie piekny,wart nie jednego wielblada..ale wymaga jeszcze wiele pracy no i anielskiej cierpliwosci...ale Ty ja masz..Pozdrawiam Cie milo .)

    OdpowiedzUsuń
  28. Un trabajo maravilloso.
    Besos desde España

    OdpowiedzUsuń
  29. Już wygląda zachwycająco!!!!
    Poszukaj kółeczka zębatego i go kliknij.
    Ale te zmiany mają być na stałe:(

    OdpowiedzUsuń
  30. Obrus choć jeszcze nie wykończony wygląda świetnie.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Efekt końcowy na bank zachwyci...na tym etapie już tak jest:)PIĘKNE DZIEŁO!!!

    OdpowiedzUsuń
  32. Obrus będzie cudowny! A co do Twojego pytania, dziś zamieszczałam post i było jak do tej pory, czyli żadnej rewolucji...

    OdpowiedzUsuń
  33. Już jest zachwycający, a skończony będzie arcydziełem:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Witaj, chyba do Twoich żonkili pasują moje zdjęcia. Jak masz ochotę , to proszę popatrz. Pozdrawiam Aga
    http://gusinkowegwiazdki.blogspot.fr/

    OdpowiedzUsuń
  35. Wiedziałam, że gdzie jak gdzie, ale tutaj złapię wiosenny oddech. Przez kilka tygodni nie miałam czasu ani głowy na takie drobne przyjemności jak robótki. Rzeczy ostateczne wysunęły się przed doczesne. Pomału wracam do świata i jego rytmów, z tym większą przyjemnością wącham te narcyzy.

    OdpowiedzUsuń
  36. obrus zapowiada się naprawdę imponująco, chylę czoła :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Obrus, jak najbardziej na czasie. Malujesz igłą te piekne żonkile równocześnie ze słońcem w realu ;)
    Pozdrawiam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  38. Cudowny!!! Tak mnie ujął, że chyba sama kiedyś spróbuję coś takiego wyhaftować. Bardzo fajny blog, wrzucam u siebie do "Polecanych" i na pewno trafi do mojej zakładki "Polecane wpisy/blogi" :).
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń