Zapach Jaśminu to świat widziany moimi oczami, pełen kolorowej bajki, pachnący jaśminem i ulotnością . To moje pasje, inspiracje, echa minionych epok, zachwyty nad pięknem natury, mistyką gór. Wchodzę więc do świata wyobraźni przez kolory farb , przez haft, liczę krzyżyki i niecierpliwie czekam na to co wyłoni się na płótnie , maluję igłą i nitkami, pędzlem i farbami świat pełen kolorów, kwiatów , dam i koronek.
Zapraszam

czwartek, 11 września 2014

Moje wakacyjne wędrowanie cz.II - Pieniny

Przełęcz Chwała Bogu (Szopka) - panorama Tatr

Następna opowieść wakacyjna dotyczy wędrówki po Pieninach.
Od wielu lat zamierzałam wejść na Trzy Korony i Sokolicę, ale różnie się składało. Raz wybraliśmy się specjalnie do Krościenka , niestety lał deszcz, więc z dziećmi zamiast wyjść w góry, graliśmy w scrabble, potem wędrowałam po Tatrach słowackich i polskich więc nie było okazji wstąpić w Pieniny. Życie zsyła nam różne niespodzianki i tak mój syn znalazł swoją połówkę w Łącku, a to już tylko rzut beretem i Pieniny w zasięgu ręki. Jednakże podczas odwiedzin w tym cudnym miejscu jakie jest Łącko, nie mieliśmy okazji powędrować dalej. Na szczęście tym razem , dzięki gościnności teściów mego syna udało się spełnić moje marzenie. Skrzyknęliśmy się całą rodziną i powędrowaliśmy w stronę Trzech Koron. Pieniny choć to niewielki teren są cudowne, polecam na krótkie wypady. Trasę wybraliśmy najlepszą z możliwych i jeżeli ktoś będzie chciał zdobyć Trzy Korony i Sokolicę polecam udać się właśnie tak jak my, zaczynając wspinaczkę od Trzech Koron, kierując się następnie na Sokolicę. 

Widok z Trzech Koron na Czerwony Klasztor

Od Krościenka wspinamy się żółtym szlakiem do Przełęczy Szopka albo inaczej Chwała Bogu, skąd roztacza się panorama Tatr. 
 Na Trzy Korony wiedzie niebieski szlak ,stromą drożyną, przed szczytem kupujemy bilet, który ważny jest też na wejście na Sokolicę, jeżeli chcemy wejść na nią tego samego dnia. Ważne jest aby udać się na Trzy Korony rano, bo później, zwłaszcza w miesiącach letnich tworzy się olbrzymia kolejka, wpuszczane są 15 osobowe grupy. Trzy Korony to kulminacja pięciu skalnych turni, na najwyższej z nich, Okrąglicy ( 982 m ) wybudowano mały taras widokowy, na który prowadzą metalowe schodki, można na nich spędzić dużo czasu zanim dopchamy się na taras i zaczniemy podziwiać widoki. My nie staliśmy , rano nie było wielu turystów. Widoki zapierają dech w piersi, nagroda za wspinaczkę.


 Widok na słowacką stronę, widzimy Czerwony Klasztor,  przełom Dunajca, wijący się pośród gór zataczając siedem  pętli.


 Schodzimy z Trzech Koron i jemy drugie śniadanie, trzeba się posilić  ,aby przejść następną dłuższą część na Sokolicę. 
Ruszamy niebieskim szlakiem na Zamkową Górę, na której znajdują się ruiny średniowiecznego pienińskiego zameczku.Wzniesiono go prawdopodobnie za Bolesława Wstydliwego , tutaj ŚW. Kinga ukrywała się wraz z zakonnicami ze Starego Sącza przed najazdem tatarskim. Dalej podążamy niebieskim szlakiem do Bajków Groń , zataczając pętlę , dalej wędrujemy Sokolą Percią , najpiękniejszą ścieżką w Pieninach , wytyczona została przez księdza Walentego Gadowskiego - twórcę tatrzańskiej Orlej Perci. Wdrapujemy się na Czertezik (772 m) i mocno w górę na Sokolicę ( 747 m) malowniczo wychyloną nad Przełom Pieniński. Sosenki rosnące na szczycie są reliktem  ze schyłku epoki lodowcowej, najstarsze mają około 500 lat. Ze szczytu wracamy przez las zielonym szlakiem do Krościenka. Pokonanie tej trasy zajęło nam około pięciu godzin.

Najczęściej fotografowane drzewa
Przełom Pieniński - widok z Sokolicy

 Dowód że tam byłam.
Cieszyłam się tym, że mogłam wędrować z całą rodziną, upłynęło sporo czasu kiedy to z dziećmi włóczyliśmy się po górach. To była największa przyjemność tej wyprawy.
 Dzieci kochane dziękuję za to , że znaleźliście dla nas czas, Haniu dziękuję za gościnę i wspólną wędrówkę. 

11 komentarzy:

  1. widoki wprost zapierają dech...nie pamiętam już kiedy ostatni raz chodziłam po polskich górach :) kiedyś sie na pewno jeszcze wybiorę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. na zdjęciach same cuda zazdroszczę takiej wyprawy

    OdpowiedzUsuń
  3. No to mamy prawie takie same zdjęcia, bo ja też po raz pierwszy byłam na Trzech Koronach. Jednak wchodziłam niebieskim od strony jeziora. Na Sokolicę nie dotarłam, szkoda mi tej najbardziej słynnej sosny. Byłam dokładnie miesiąc temu.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sosny pięćset letnie ??? Niesamowite !!! Widoki piękne, zapierają dech w piersiach. Chyba nigdy tam nie byłam, ale chętnie bym się wybrała. Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Piekna jest ta nasza Polska........Pozdrawiam Ula z Gor Blekitnych

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne widoki! Niestety, dla mnie pozostały już tylko zdjęcia... chodzenie po takich trasach odpada :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję za ten wpis, przypominają mi się nasze wędrówki. Nie do wiary, że to już 8 lat...A tam nadal przepięknie.
    Pozdrawiam, Beata

    OdpowiedzUsuń
  8. też lubię te klimaty,sliczne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń