Zapach Jaśminu to świat widziany moimi oczami, pełen kolorowej bajki, pachnący jaśminem i ulotnością . To moje pasje, inspiracje, echa minionych epok, zachwyty nad pięknem natury, mistyką gór. Wchodzę więc do świata wyobraźni przez kolory farb , przez haft, liczę krzyżyki i niecierpliwie czekam na to co wyłoni się na płótnie , maluję igłą i nitkami, pędzlem i farbami świat pełen kolorów, kwiatów , dam i koronek.
Zapraszam

poniedziałek, 13 października 2014

Historia mojego Kapelusznika


 Historia mojego Kapelusznika zaczęła się prozaicznie, znalazłam kiedyś wzór, bardzo podobał mi się pomysł zastosowania haftu w tego typu akcesoriach, ale tak naprawdę to nie wiedziałam czy kiedykolwiek wzór ten wykorzystam. I jak to w życiu bywa , decyzje zależą od przypadku ,a taki się wydarzył kiedy moja córcia zdecydowała się na kuferek z motywem z "Alicji w Krainie czarów". Pomyślałam sobie że Kapelusznik w postaci zawieszki będzie idealnie pasował do kuferka.Chciałam jej zrobić niespodziankę ,ale utkwiłam w miejscu kiedy się okazało ,że potrzebuję specjalnych nici na włosy Kapelusznika. Jak ktoś czyta mojego bloga to pamięta jak poszukiwałam owych nici.
 I tu ukłony dla wszystkich, którzy chcieli mi pomóc, bo niestety nasze sklepy internetowe, nawet bardzo dobrze zaopatrzone takowych nici nie mają w swoim asortymencie, a szkoda. Nici Estaz potrzebne do Kapelusznika przyleciały z Hiszpanii , zakupiła je dla mnie Aga , za co jej niezmiernie dziękuję. Natomiast białe nici Estaz potrzebne do innych planów przyleciały z Australii, otrzymałam je w prezencie od Uli ,mojej internetowej przyjaciółki.Ula na ciebie zawsze mogę liczyć. Kochane moje, duże buziaki za pomoc, mała rzecz a cieszy, i jak się okazało świat nie jest taki ogromny, wystarczy mieć na nim znajome dobre duszyczki. 


 Kto czytał "Alicję w Krainie Czarów" albo oglądał film, to wie, że Kapelusznik musi mieć ogromny Kapelusz. Ło matko !!! ale się natrudziłam zanim dopasowałam szablon, potem próbowałam uszyć go z aksamitu , niestety materiał ciepie się ogromnie, a to przecież w rekach trzeba szyć i to maleństwo jest. Ostatecznie uszyłam z filcu, środek wypchałam ,dodałam zawieszkę i filiżankę na druciku.


 W hafcie jest parę detali z nici metalicznych, dodałam muchę z pasmanterii w grochy . Spód podszyty z czarnego filcu. Nie mogło się też obyć bez czajniczka trzymanego w ręku, dobrze że takie elementy można kupić w sklepach z asortymentem do biżuterii. 


 Lubię haftować , ale ile można mieć obrazów na ścianach, czasami chcę haft wykorzystać w inny sposób i to jest fajne. Nie ukrywam , niby to maleństwo jest bo liczy sobie 15 cm wzrostu , ale roboty przy tym sporo, oj sporo.


Czyż nieuroczy jest ten rudy Pan? 

27 komentarzy:

  1. Jest rewelacyjny:) M S-P

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeuroczy jest ten Pan. Prezentuje sie rewelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się że mogłam pomóc. Kapelusznik wyszedł super :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny, dopracowany w każdym detalu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kapelusznik wyszedł Ci rewelacyjnie!!!
    Czasem przy mniejszych projektach człowiek bardziej się natrudzi niż przy większych:)

    OdpowiedzUsuń
  6. jest baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo przeuroczy:). pozdrawiam cieplo:). malwinku

    OdpowiedzUsuń
  7. Ha! Ale super wyszedł, sporo się musiałaś napracować...

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow !!! mistrzostwo :) I masz rację ile można mieć obrazów czy też haftowanych serwetek, zawsze miła jest taka odmiana :) mała rzecz a cieszy :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. śliczny, dotąd nie spotkałam się z haftem 3d więc tym bardziej jestem pod wrażeniem, piękna praca

    OdpowiedzUsuń
  10. PIEEEEEEEEEEEEEEEEEKNY Kapelusznik ,Pozdrawiam Ula z Gor Blekitnych

    OdpowiedzUsuń
  11. Najlepszy Kapelusznik jakiego widziałam.
    Rzeczywiście włosy rzadkie. Aksamit totalnie się siepie, przeżyłam to przede wszystkim przy zamówieniu córki, czyli butach dla lalki.
    Z filmu pamiętam przede wszystkim taniec z miotłą.
    A "Alicja" kojarzy mi się nieodmiennie z moją mamą, która na działce często mówi jak królowa "ściąć'.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny Kapelusznik bardzo podoba mi się wykorzystanie haftu w nietuzinkowy sposób. Sama mam w planach zrobić haftowane figurki do szopki.

    OdpowiedzUsuń
  13. Podoba mi się bardzo, wielki szacun.
    Barbara 61

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo pomysłowe wykorzystanie haftu

    OdpowiedzUsuń
  15. Чудесный шляпник!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow!!! Czy jest piękny??? Mateczko, jest boski, super przezabawny. Szczegółów do wykonania mnóstwo, już sam haft musi być perfekcyjny, a cala reszta jak włosy, kapelusz, mucha w grochy - no bombastycznie. I te metalowe dodatki jak filiżanka i czajniczek - urok, czar, i perfekcja. Jaśmin - Ukłony do ziemi... szacunek za upór w dążeniu do perfekcji.

    OdpowiedzUsuń
  17. Rudy Pan jest jak najbardziej uroczy. :) Masz rację, przy takich maleństwach jest ogrom pracy. Przyznam, że dawno nie widziałam tak udanej hafciarskiej roboty. Gratuluję pomysłu i wykonania.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kapelusznik jest cudowny! Efekt wart tej pracy!
    Super są te dodatki do haftu, filc i zawieszki:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kapelusznik jest wspaniały. "Dopieszczony" metaliczną muliną i tą "specjalną" nitką oraz zawieszkami robi niesamowite wrażenie. Super pomysł. Perfekcyjne wykonanie... A właśnie jak wygląda ta "specjalna" nić i jak Ci się nią wyszywało. Możesz rozwinąć troszkę ten temat? Proszę i już z góry dziękuję. Grażyna(gra.60)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bajeczny! może kiedyś taki sobie zrobię , cudnie wygląda.

    OdpowiedzUsuń