Zapach Jaśminu to świat widziany moimi oczami, pełen kolorowej bajki, pachnący jaśminem i ulotnością . To moje pasje, inspiracje, echa minionych epok, zachwyty nad pięknem natury, mistyką gór. Wchodzę więc do świata wyobraźni przez kolory farb , przez haft, liczę krzyżyki i niecierpliwie czekam na to co wyłoni się na płótnie , maluję igłą i nitkami, pędzlem i farbami świat pełen kolorów, kwiatów , dam i koronek.
Zapraszam

środa, 11 stycznia 2012

Jak leniuchować?



Poświątecznie , w wolny czas od pracy postanowiłam w końcu wydalić na światło dzienne i urzeczywistnić  coś co zalegało mi na wątrobie z powodu braku czasu. Chciałam od dawna poleniuchować  wyszywając wzór który odłożyłam na kiedyś a także poczytać , mam wiele pozycji odłożonych od dawna i wielkie zaległości. Nazwałam ten czas leniuchowaniem bo wyszywam i czytam naprzemiennie bez pośpiechu, bez nacisku że muszę bo ...............jeszcze tyle nie zrobiłam. Trzymam się planu , mam się napawać przyjemnością jaką niesie ze sobą haft i książka., spokojem płynącym z zapalonych światełek choinki. Lenię się leniwie i leniwie pozdrawiam pędzący świat i was kochane, zalecam dawkę lenistwa .


" Po codziennych lekcjach historii, matematyki, języków, muzyki i tańca często z siostrami wychodziłyśmy na cudowne patio na skraju ogrodu, gdzie oddawałyśmy się odwiecznej rozrywce niewiast z królewskich rodzin; haftowaniu. Cel jednak miałyśmy szczytny; nasze proste obrusy miały zostać pobłogosławione i rozesłane do kościołów w całej Hiszpanii, by tam zdobiły ołtarze jako dary infantek.
Nie cierpiałam szycia. Miałam niecierpliwą naturę i jako szesnastolatka nie byłam w stanie ani przez chwilę usiedzieć spokojnie. Moje obrusy nadawały się wyłącznie do mycia kościelnej podłogi, pełno było na nich sfuszerowanych wzorów i zapętlonych nitek."

Cytat z książki "Ostatnia królowa" - burzliwe życie Joanny Szalonej autorstwa C.W.Gortner

Zupełnie jest tak jakbym o sobie czytała , nie cierpiałam szycia i igły,  a po latach w hafcie doszłam tak daleko , kto by przypuszczał?

Książkę otrzymałam od swojego Miśka na moje imieniny , widać tytuł mu coś zasugerował, na imię mam Joanna , ale ten przydomek?  hm ... mam nadzieję że nie jestem jeszcze szalona..................?




Zdjęciem tym rozpoczynam galerię haftujących i nie tylko haftujących ale zajmujących się innymi robótkami  kobiet w obrazach.

35 komentarzy:

  1. Wow!!! Lubię takie lenistwo!!!
    A haft będzie cudny!!!!
    Pozdrawiam
    Beata

    OdpowiedzUsuń
  2. Znowu zapowiada się cudowny haft..

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten kawałek haftu który pokazałaś zapowiada powstanie czegoś naprawdę pięknego. Chętnie obejrzę efekt końcowy Joasiu :) Uściski serdeczne

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie lenistwo twórcze... to jest to!!! Pięknie się zapowiada ten haft ... leniuchuj dalej.

    OdpowiedzUsuń
  5. oj zazdroszcze Ci Joanno takiego slodkiego leniuchowania, a tak naprawde nie jest to lenistwo, bo przeciez cos robisz, to co kochasz i na co zawsze nambrak czasu...obrazek zapowieada sie cudnie, pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoje hafty są urzekające:)Od jakiegoś czasu zastanawiam się skąd czerpiesz wzory,bo to co prezentujesz nie ma w zeszytach:)Ja również lubię haftowac i czytac i wymyśliłam sobie pod choinkę audiobuki.Dostałam i teraz mogę łączyc dwa w jednym-świetne aktorki mi czytają jak bajki a ja sobie spokojnie wyszywam moje krzyżyki:)))Pozdrawiam cieplutko:)była bym wdzięczna gdybyś mi odpowiedziała:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. takie lenistwo jest wspaniałe ^^

    A czy szalone (tutaj ciśnie się na usta pewien szlagier disco polo :P)... odrobina szaleństwa jest w życiu wskazana :)

    haft zapowiada się naprawdę pięknie ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. a co to za cudo się szykuje?????
    Zapowiada się interesująco

    OdpowiedzUsuń
  9. pięknie zapowiada sie ten haft :) zauroczył mnie . Ladna kanwe do niego dobrałas :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Haft rewelacja. A cóż to za wzorek?

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurczę jak zazdroszczę. Ja czytam tylko w pociągach (średnio 4 razy w roku). Mogę powiedzieć, że dlatego lubię nimi jeździć. Ostatni wyjazd do Zakopanego to świetna biografia Picasso.
    Haft świetnie się zapowiada.

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudownie się zapowiada - piękny haft

    OdpowiedzUsuń
  13. zawsze pokazywałaś cudowne rzeczy, no ale te ostatnie wpisy to jakieś istne szaleńswto!!!
    zapowiada kolejny cudny haft.... już teraz wygląda bosko!!!!
    pozdrawiam
    sylwia
    www.romka.mojabudowa.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Asia.leniuchuj,ile wlezie :-))) ,niech Ci na zdrowie wyjdzie:-)
    Haft przepięknie się zapowiada-wciąż nie mogę wyjśc z podziwu ,bo Ty i Twoja Siostra Gosia macie dar wyszukiwania prawdziwych perełek - wzorów.Czekam niecierpliwie na finał.
    No i miłej lektury życzę.
    Serdecznie pozdrawiam
    Maja

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie uwierze ze nie lubilas kiedys igly i nici....Ty, ktora teraz prezentuje prawdziwe hafciarskie dziela sztuki ??? Niesamowite, a z drugiej strony "cwiczenie czyni mistrza" jakiez to prawdziwe...
    Haft w stylu i kolorach wprost fantastyczny a jaki rowniutki i super starannie wykonany - no istne cudo sie zapowiada :) pozdrawiam, jak zawsze ze szczeka na podlodze

    OdpowiedzUsuń
  16. Jejku, ale ladny obraz sie zapowiadawia!

    OdpowiedzUsuń
  17. leniuchowanie,i czytanie i haftowanie,cos fajnego,kto to wynalazl,musi dostac nobla,hi hi,kobiety to potrzebuja,a jak piszesz tak i ja w mlodych latach ani guzika nie umialam przyszyc,kleilam hi hi,bylo szybciej,pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie dziwię się Tobie ani trochę, to wspaniały sposób na leniuchowanie, który i ja czasami uprawiam.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  19. JA OSTATNIO TEŻ TAK SIE LENIE..HAFT I KSIĄŻKA:))-PIĘKNY WZOREK ZACZĘŁAŚ-POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  20. Haft będzie zjawiskowo piękny , obraz damy mnie zachwyca a po książkę na pewno sięgnę ... uwielbiam takie perełki :) Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  21. Kolejne cudo koronkowe na tamborku!! Masz niezwykły gar do wynajdywania i tworzenia piękna. Choć błogiemu lenistwu mówię zdecydowane: tak, to jednak z niecierpliwością czekam na to cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  22. A wiesz, że i u mnie ten haft czeka w kolejce. To była miłość od pierwszego wejrzenia, zwłaszcza, kiedy zobaczyłam koronkowy obrus.
    Jak najdłuższego leniuchowania Ci życzę:))

    OdpowiedzUsuń
  23. Asiu, a ja sądziłam, że urodziłaś się z igłą w ręku :)))
    I znów jakieś cudeńko haftujesz!!!(piękny wzór)
    Twoja książka mnie zaciekawiła, pewnie sięgnę po nią.
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  24. No nie, moja droga ! Tym razem ty mi "ukradłaś" wzór. Będzie kolejny piękny obrazek, więc czekam niecierpliwie , pa !

    OdpowiedzUsuń
  25. Pomijając leniuchowanie... patrzę na Twoje pace i czuję, jabym się przenosiła 150 lat wstecz, do czasów misternych haftów i wiktoriańskiego przepychu... Rewelacja!
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  26. Przepiękny haft krzyżykowy, obejrzałam także ten cudowny obrus w róże, jest po prostu piękny, od dawna marzę o podobnym wzorze na poduchach, jestem pod ogromnym wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  27. Kolorystyka tego haftu zachwyca! A kanwa marmurkowa wydaje się być stworzona dla tego wzoru... Leniuchuj jak najdłużej byśmy mogły jak najszybciej podziwiać efekt końcowy :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wiesz, ja też mam teraz taki stan duszy, który nic mi nie każe - chyba się wyeksploatowałam świątecznie. Poza tym chyba baterie słoneczne zdechły i narazie jestem na etapie pomysłów. Twój haft jest cudowny!!! Kolory i sam wzór. Uwielbiam wszelkie porcelanki, zastawy stołowe, miseczki etc. w hafcie. A obraz kobiety haftującej jest piękny. Poczułam lekkie zażenowanie, ona taka elegancka, a ja w wyciągniętym swetrze i dresach :)A poza tym chyba tak samo, jak wszystkim haftującym,jej też dokuczył ból kręgosłupa - a można by pomyśleć, że się rozmarzyła. Dziś mam podły nastrój, więc stąd taka prozaiczna, odarta z romantyzmu interpretacja pięknego obrazu. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odpowiedź:))Tak myślałam:)Byłam w empiku i znalazłam ciekawą książkę włoską z wzorami,ale niestety prawie 70 zł:)trochę drogo zważywszy ,że większośc wzorów pojawiła się w naszych zeszytach:)))pozdrawiam:))

      Usuń
  29. Och, popieram w całej rozciągłości, mam taki kącik na łóżku, z boku lampa oświetlająca haft, na kolejnej półce książka, aby nie wpaść w monotonię szycia, jakaś kawka. Dla mnie to jest pełen relaks. Rozumiem Cię doskonale. Życzę owocnego leniuchowania (o ile lenistwo może wydawać owoce :D.

    OdpowiedzUsuń
  30. Też uwielbiam poleniuchować z książką albo popracować nad haftem. Nawiasem mówiąc, powstaje śliczne dzieło. Też myślę o tym, że haft był tradycyjnym zajęciem pań i panien z wyższych sfer.

    Dzięki za polecenie książki. Czy ty też zwracasz uwagę na motywy robótkowe w książkach, filmach? Ja tak mam. Podobno królowa Mary Stuart była utalentowaną hafciarką, podobnie jak nasza Anna Jagiellonka.

    OdpowiedzUsuń
  31. Piekny nowy haft.Juz nie moge doczekac sie konca.Ksiazka bardzo mnie zaciekawila.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ślicznie dziękuję za komentarze, obecnie walczę z wirusem, książkę pochłonęłam , uwielbiam czytać historię znanych kobiet. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  33. A to ciekawe :) Nie lubiłaś szyć, a teraz haftujesz i to tak pięknie, dużo i dla przyjemności - zdradzisz, jak to się zmieniło?

    OdpowiedzUsuń