Zapach Jaśminu to świat widziany moimi oczami, pełen kolorowej bajki, pachnący jaśminem i ulotnością . To moje pasje, inspiracje, echa minionych epok, zachwyty nad pięknem natury, mistyką gór. Wchodzę więc do świata wyobraźni przez kolory farb , przez haft, liczę krzyżyki i niecierpliwie czekam na to co wyłoni się na płótnie , maluję igłą i nitkami, pędzlem i farbami świat pełen kolorów, kwiatów , dam i koronek.
Zapraszam

niedziela, 22 stycznia 2012

Gibson Girl



Powracam do drugiej mojej pasji jaką jest studiowanie ubioru minionych epok. Dzisiaj przyszła mi  myśl aby napisać coś o damach malowanych i stworzonych przez Charlesa Dana Gibsona.
Inspiracją dla rysowanej przez Gibsona postaci była żona rysownika, Irene Langhorne i jej siostry. Czarno-białe szkice przedstawiające Gibson Girl ukazywały się w różnych czasopismach. Postać stała się niezwykle modna pod koniec XIX i początków XX , a liczne kobiety starały się naśladować styl, ubiór i gesty z rysunków Gibsona.
Typowa Gibson Girl była młodą przedstawicielką zamożnej klasy średniej. Szczupła, ubierała się zazwyczaj w eleganckie, ale wygodne, nie krępujące ruchów stroje, nie nosiła turniury, uzyskiwała jednak bardzo wąską talię i figurę o kształcie klepsydry dzięki wykorzystaniu gorsetu. Miała kręcone włosy, nosiła je wysoko podpięte z przodu, często z celowo puszczonymi luźno pojedynczymi kosmykami lub rozpuszczoną, opadającą na ramię, lewą częścią fryzury. Portretowane były zazwyczaj na zewnątrz, nierzadko podczas uprawiania sportu (np. jazdy na rowerze, wiosłowania czy gry w tenisa lub golfa) lub oddawania się innym pasjom.



Ucieleśnieniem ideału Gibson Girl była piosenkarka i aktorka Camille Clifford ( na zdjęciu u góry). 
A ponieważ trwa karnawał można się co nie co zainspirować zwłaszcza fryzurami, jeśli oczywiście ktoś posiada swoje piękne długie włosy.







Poszukałam coś dla was i złożyłam kolaż fryzur z rysunków Ch.D. Gibsona i dzisiejszych stylistów, którzy zainspirowani Gibson Girl stworzyli nowe kreacje.





Jeśli mamy już fryzurę wystarczy wcisnąć się w gorset tworząc figurę klepsydry ( nie wiem tylko ile centymetrów w pasie należy mieć aby to przyzwoicie wyglądało ?)



Ubieramy się w odpowiednią kreację, rękawiczki, zabieramy ze sobą torebeczkę i koniecznie parasol, nie zapomnijmy o założeniu kapelusza, najlepiej aby był oryginalny i niespotykany, zagramy tym sposobem koleżankom na nosie.









I możemy śmiało uwodzić liczna rzeszę kawalerów do wzięcia.



Znajdując tego jedynego.


Rysunki Charlesa Dana Gibsona

17 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy foto-reportaż.To były czasy.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fakt, to były czasy. Piękna ta moda, też uwielbiam stroje z tego okresu.

    OdpowiedzUsuń
  3. elegancje jest,pozdrawiam irena

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo inspirująca moda! Był czas, kiedy próbowałam się tak czesać, niestety włosy miałam zbyt krótkie, żeby wyglądało to naprawdę dobrze i żeby się dobrze trzymało. A teraz noszę krótkie włosy. Szkoda!
    Ninka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach... piękne stroje i fryzury, jak dla mnie jest jeden problem - gorset:)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawe inspiracje, dziękuję. Poza perfekcyjnie uszytymi strojami, do których i ja tęsknię, mnie "wpadły w oko" arcyciekawe biżuteryjne ozdoby fryzur:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie to napisałas-opowiedziałas, do tego genialne ryciny i fotografie. Fajnie sie czyta i oglada :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Troszkę szkoda tych sukien i fryzur:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiekne nakrycia glowy. fryzury, suknie,,to byly czasy,,dzieki za piekny post..pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Asiu , pięknie opowiedziałaś o ówczesnej modzie.
    Suknie śliczne , kapelusze cudo, a fryzura bardzo mi się podoba, aż żal mi , że mam krótkie włosy:)
    Pozdrawiam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzięki Ci Panie Boże,że dałeś mi życ w dzisiejszych czasach:)))A to ze względu na ten nieszczęsny gorset:))Suknie piękne:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moda piękna ! Kobiety piękne ! Chciałbym tak przebrać się...ale tylko na chwilę :)
    Na co dzień - nie wiem czy dałabym radę...

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie też zachwycają stroje z dawnych epok. Materiały, ozdoby, hafty i inne cudeńka po prostu zapierają dech w piersiach. Zastanawiam się jak wypracowano by u mnie tę talie osy gdyby mi przyszło egzystować w tamtych czasach :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Marzę o tym, żeby kiedyś wbić się w taką sukienkę... Fryzury też zupełnie w moim guście :) Piękne zdjecia i grafiki.
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  15. NIe ma to jak urok dawnych lat.... a jakie fryzury, i te dodatki. Fajnie jest czasami wrócić do mody z dawnych lat, i stroje inne i zwyczaje inne....

    OdpowiedzUsuń
  16. Ach, jaka piękna biało-zielona suknia i ten komplecik: czarna góra i popielata spódnica - kwintesencja ówczesnej elegancji. Ale moją faworytką chyba jednak będzie suknia z czwartego zdjęcia od góry - misterna robota! Oj, chciało by się tak, chciało choć raz w życiu założyć taką kreację :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Och, jakie piękne! Zawsze chciałam prznieść się w czasie choć na chwilę, najlepiej do Anglii :) Niestety to jest jedno z tych marzeń, które nigdy się nie spełni. Niemniej pozostała mi słabość do przebieranych filmów, książek opisujących tamte czasy, zdjęć takich jak Twoje powyżej. Dziękuję Ci za nie: poprawiłaś mi nimi humor :)
    Pozdrawiam,
    Wiola

    OdpowiedzUsuń