Zapach Jaśminu to świat widziany moimi oczami, pełen kolorowej bajki, pachnący jaśminem i ulotnością . To moje pasje, inspiracje, echa minionych epok, zachwyty nad pięknem natury, mistyką gór. Wchodzę więc do świata wyobraźni przez kolory farb , przez haft, liczę krzyżyki i niecierpliwie czekam na to co wyłoni się na płótnie , maluję igłą i nitkami, pędzlem i farbami świat pełen kolorów, kwiatów , dam i koronek.
Zapraszam

środa, 22 czerwca 2011

Migawki z życia



Jak widać na blogu , przez brak nowych wpisów, że wróciłam do pracy, troszkę czasu zajął mi powrót do rzeczywistości, trzeba było znowu stanąć na nogi i przyjąć do wiadomości że świat kręci się inaczej niż byśmy sobie tego życzyli, troszkę mnie to wyprowadziło z równowagi.
Muszę się natychmiast pochwalić , wygrałam Candy u Ani i właśnie otrzymałam od niej przepiękne guziki, własnoręcznie przez nią wykonane. Nie liczyłam na wygraną, ale jak już guziczki wygrałam to muszę dobrze wykorzystać ten dar. Pewnie w zimie odkurzę druty i zrobię sweterek dodając te dwa czerwone , ale na pozostałe nie mam jeszcze pomysłu.
Chodzę koło nich i ciągle oglądam, nie mogę się zdecydować na schowanie, takie są piękne i oryginalne.



Spotkało mnie też coś niecodziennego, od lat dzielę się wzorami jak tylko czas mi na to pozwoli , ale jeszcze nikt tak  mi nie podziękował jak Aldona, wzięła mnie absolutnie z zaskoczenia i to co napisała upewniło mnie że jednak ten blog może się komuś podobać , dlatego umieszczę sobie tu ten wiersz , który mi się bardzo podoba , trzeba sobie czasami dodać animuszu . Pasuje akurat do zdjęcia plebani z wielkim drzewem jaśminu.

Z podziękowaniem dla Jaśmin

BIAŁY JAŚMIN

Biały jaśmin zakwitł w mym ogrodzie
Usiądę przy nim
Zapachem będę się upajała
I kwiatki jego białe zrywała
Bukiecik mały z nich zrobię
Podaruję Tobie
I dalej dalej będę siedziała przy jaśminie
W mym ogrodzie
Niedługo jaśmin kwitł będzie
Niedługo w wazonie postoi
Lecz temu co go darowałam
Będzie trwał przy mnie
Jako przyjaciel którego też witam
Przy białym jaśminie w mym ogrodzie
                                autor Kwiat lotosu


Wybrałam się na małą wycieczkę do Sanoka, choć mam 60km do niego , dawno mnie w skansenie nie było. Padał oczywiście deszczyk, bo ja tak już mam , gdzie nie pojadę ciągnie się on za mną. Mimo wszystko przyjemny to był spacer. Uwielbiam klimat cerkiewek, chałup pokrytych strzechą, kapliczek, nieistniejący świat Bojków , Łemków . Jeszcze tam wrócę, budują bowiem nowy sektor i trzeba będzie go obejrzeć.



Na poniższym zdjęciu kwiaty na środku to wycinanka z papieru naklejona na ścianę w izbie, chyba go robiła prekursorka decoupage w Polsce, wszak wycinanie i naklejanie to jest właśnie to.

10 komentarzy:

  1. Piękne! kocham te południowo-wschodnie klimaty. Te chałupki drewniane co roku bielone. Te cerkwie drewniane...
    One mają dusze!
    Jeszcze 1,5 miesiąca;-))

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia, inspirują do podróży :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Спасибо за экскурсию. Время остановилось и в домах тишина. И только запах жасмина....

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytam, czytam Twego posta, zjeżdżam kursorem w dól i nagle! Przeciez to kościólek z Bączala, w którym w tamtym roku moja córka brała ślub. A tu cerkiew z Rosolina! I doczytuję, że byłaś w Sanoku. Jest tu co zwiedzać - prawda?
    Pozdrawiam. Antonina.
    Na marginesie: w żaden sposób nie mogłam wpisac komentarza, kiedy byłam zalogowana - jakoś nie dał sie wpisać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdroszcze wycieczki, nie bylam w Sanoku chyba z 15 lat, moze uda mi sie w przyszylym roku cos zorganizowac :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Och! ta bielona chata z błękitnymi oknami. W Polsce już tak malo zostało takich obrazków. Dobrze że można je chociaż w skansenach pokazać dzieciom.
    Takie obrazki przypominają mi o moim największym marzeniu. Uratowaniu jakiej starej chaty, przeniesieniu jej na jakiś mały skrawek ziemi na południu. I żeby miała kuchnię węglową z zapieckiem bielonym i stary stół przy oknie w kuchni a na parapecie pelargonie. Takie wspomnienie ze szczęśliwych wakacji u mojej Babuni.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne fotografie. Nigdy nie byłam w Sanoku, może zaplanuję taką podróż:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję wygranej :) Sama miałam chęć na te guziczki...
    A wycieczki zazdraszczam, uwielbiam odwiedzać takie miejsca...

    OdpowiedzUsuń
  9. Już ze sto lat nie byłam w Sanoku - wspominam skansen jako absolutnie najpiękniejszy ze wszystkich które odwiedziłam. Strasznie przeżywałam kiedy doszło kilkanaście late temu do pożaru :(
    Dziękuję za zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Translate ???
    Wooden churches? Name?

    OdpowiedzUsuń