Zapach Jaśminu to świat widziany moimi oczami, pełen kolorowej bajki, pachnący jaśminem i ulotnością . To moje pasje, inspiracje, echa minionych epok, zachwyty nad pięknem natury, mistyką gór. Wchodzę więc do świata wyobraźni przez kolory farb , przez haft, liczę krzyżyki i niecierpliwie czekam na to co wyłoni się na płótnie , maluję igłą i nitkami, pędzlem i farbami świat pełen kolorów, kwiatów , dam i koronek.
Zapraszam

wtorek, 10 maja 2011

Złośliwość rzeczy martwych



Pamiętacie może jak pisałam że zamierzam dalej szyć, wtedy gdy ukończyłam poduszkę z monogramem. Niestety nie udało mi się, potrafiłam przy jednej rzeczy popsuć dwie maszyny do szycia. Nowa maszyna odmówiła posłuszeństwa blokując programy i nie mogłam nic obrzucić, tylko moja rodzinka wie ile nerwów straciłam i ile "mięsa" poszło w eter. Stara maszyna w tym samym czasie zaczęła szyć samoistnie jak zwariowana , nie dając się opanować, pedał się zepsuł. Wszystko w jednym czasie, rzuciłam to w ch..........ę i z nerwów poszłam spać. Zawsze tak mam , stres muszę odespać bo inaczej język staje mi kołkiem i nie wiem co się naokoło dzieje taka senność mnie ogarnia. Nową maszynę zabrał pewien Pan który obiecał naprawę do tygodnia a w starej maszynie pedał został naprawiony wczoraj podczas mojego dyżuru przez Miśka ( co ja bym bez niego zrobiła?).......właściwie pedał to okropnie brzmi , powinien być chyba silniczek, sama nie wiem jak to ustrojstwo naprawdę się nazywa.



Dokończyłam więc dzisiaj szycie jasieczków z hafcików wygrzebanych sami wiecie gdzie, są śliczne i romantyczne tak jak lubię i oczywiście piękne hafciki zostały uratowane. Można poukładać się poduszkami, wypić kawę i zanurzyć się w katalogu, mam zamiar coś znowu zamówić , ale jeszcze jestem niezdecydowana jaki haft to będzie.







17 komentarzy:

  1. Niesamowicie piękne poduszki powstały! Jak dobrze, że dałaś tym przepięknym haftom nowe życie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdzie Ty wygrzebujesz takie cuda???
    W moich zaprzyjaźnionych, tego typu sklepikach nie trafiają się właściwie... jeśli coś już znajdę to za niemałe pieniądze, niestety.
    Piękne poduszeczki wyszły:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne są te podusie, czytając od jakiegoś czasu twojego bloga odnoszę wrażenie, że odzwierciedlają twoją osobowość

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne, te hafciki są takie delikatne.
    Aż mnie ciekawosc zżera co tym razem wybierzesz :O)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne wyglądają hafciki na Twoich podusiach.Dla mnie "pedał" brzmi normalnie, bardziej zrozumiale niż regulator obrotów maszyny do szycia.

    OdpowiedzUsuń
  6. ło matko,jakie te hafciki słodkie!!!! a katalog....pani z okładki juz skradła me serce!!!...czy można taki katalog gdzieś zamówić?

    OdpowiedzUsuń
  7. Jolu bardzo rzadko wybieram się na miasto , ale wtedy wstępuję do sklepów wiadomo jakich a zwłaszcza jednego , czasami upoluję coś na wagę , więc za przysłowiowy grosz.
    Qra Domowa ja katalogi otrzymuję za darmo , firma mi przysyła, ale myślę że warto wejść do sklepiku internetowego ( na moich zakładkach) i zamówić katalog albo produkt bo to co jest w katalogu to i w internecie.

    OdpowiedzUsuń
  8. "pedał gazu" :D ot co! ;) działa prawie tak samo jak w samochodzie :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Красивая, нежная вышивка! Ювелирная работа.

    OdpowiedzUsuń
  10. pedał - w mojej firmie mówimy na to cudo - sterownik nożny ( pracuje przy unitach stomatologicznych )

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo Ci dziękuje za informacje -buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Asiu pięknie wykorzystałaś hafciki !!!!

    A tan nieszczęsny pedał to nic innego jak stopka do maszyny ale tylko w przypadku silniczka elektrycznego. Jeśli jest to stara maszyna o napędzie nożnym to pozostaje Ci tylko nazwa pedała :):):)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Współczuję wypadków z maszynami, wiem jak to jest gdy mam górę sycia a maszyna odmawia posłuszeństwa...
    Cudne są te białe hafty, takie delikatne, subtelne:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Prekrasni radovi Jasmin, divno šivaš, sve pohvale!
    Lijep pozdrav.

    OdpowiedzUsuń
  15. Asiu,przepiękne poduszeczki,bardzo romantyczne-okropnie Ci ich zazdroszczę!
    Ale ta kobitka przy maszynie na ostatnim zdjęciu nijak nie podobna do Ciebie:-))))))
    Serdecznie Cię pozdrawiam,wszystkiego dobrego,Maja

    OdpowiedzUsuń
  16. Maja widzisz co robi troszkę charakteryzacji i makijaż, ludzie cię nie poznają.
    Elwira stopka do maszyny najlepiej brzmi , zapamiętam.

    OdpowiedzUsuń