Zapach Jaśminu to świat widziany moimi oczami, pełen kolorowej bajki, pachnący jaśminem i ulotnością . To moje pasje, inspiracje, echa minionych epok, zachwyty nad pięknem natury, mistyką gór. Wchodzę więc do świata wyobraźni przez kolory farb , przez haft, liczę krzyżyki i niecierpliwie czekam na to co wyłoni się na płótnie , maluję igłą i nitkami, pędzlem i farbami świat pełen kolorów, kwiatów , dam i koronek.
Zapraszam

poniedziałek, 15 lutego 2010

Fiołkowa Walentynka

 

Kolor fiołków prześladuje mnie ostatnio coraz częściej, lubię ten kolor bardzo, fiołki były zawsze moimi ulubionymi  kwiatkami. Blog też powinien nosić nazwę zapach fiołków ale jak w necie miałby brzmieć mój nick - fioł, fiyoł czy cuś podobnie, wybrałam jaśmin . Nie mniej jednak fiołki to fiołki.
Bardzo rzadko biorę udział w różnych zabawach, czy to forumowych czy blogowych, nie mam czasu, ale zrobiłam wyjątek i wzięłam udział w walentynkowej wymiance na forum krzyżykowym Złote Rączki , powstała fiołkowa walentynka ( chodzi bardziej o kolor), zrobiłam ją dla Oleńki. Ze względu na to że Oleńka haftuje , walentynka powstała w  technikach innych niż haft.

  

Kartek nie umiem robić ale bardzo się starałam, tu wprawdzie nie widać ale serduszko jest wypukłe przyklejone na taśmie z gąbeczką, troszkę tolerancji proszę i się nie śmiać , ja z niej i tak dumna jestem.


Pudełeczko oklejone całe płócienkiem, dodatek koronki , mały akcent haftu wstążeczką i koralików.


Pudełko ukrywało docelową pracę w postaci serduszka wykonanego w technice decoupage, tył serduszka to głęboki fiolet a boki mają namalowany relief konturówką.

  

Mam nadzieję że prezent naprawdę się spodobał, bardzo lubię robić prezenty i chętnie obdarowywałabym wszystkich dokoła, hm tylko doba musiałaby się wydłużyć.
A ja otrzymałam Walentynkę od Gosi za co jej ślicznie jeszcze raz dziękuję, a że tygryski lubią najbardziej damusie i wszystko co z nimi związane torebeczka mnie urzekła. Gosiu wiem że przewertowałaś mój blog, że poświęciłaś czas aby poznać co lubię najbardziej , za to bardzo ci dziękuję i podziwiam za pomysł wykonania torebeczki. Dużo buziaków ode mnie.




18 komentarzy:

  1. Cudny prezencik wykonałaś i równie piękny dostałaś:)Upominki wykonane samodzielnie przez kogoś cieszą najbardziej.
    Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. No to żeś wymyśliła - jakbyy ktokolwiek mógł się śmiać z takich cudowności?? Ja jestem pod goromnym wrażeniem - wszystko jest piekne - od kartki począwszy na sercu kończąc. Pudełeczko też bardzo urokliwe i tak wszystko do siebie idealnie pasuje...
    Hmm nie organizujesz może jakichś warsztaów decoupage'u?? Chętnie bym się zapisała;)

    Ach, no i wspaniałą torebeczkę otrzymałaś:)

    Pozdrawiam cieplutko:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę obu prezentów. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. "fiyoł" brzmi rozbrajająco ;) ...ale jako nick? faktycznie można mieć opory hihi
    Fiołkowe serca (bo i pudełko również jest takowe) bardzo romantyczne... cała Ty :)
    Gosia zatem strzeliłą w dziesiątkę swoją piekna torebeczką.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Oba serducha śliczne, zarówno opakowanie- ja tam nie widzę żadnych niedoróbek- jak również ozdobione decoupage.
    Torebeczka bardzo pomysłowa, tylko pozazdrościć takiego prezentu:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wyobrażam że mogło się nie spodobać.
    Ajk zwykle dopracowane w najdrobniejszym szcególe, bajeczne.
    Ja bym skakała z radości po sam sufit.
    Cudeńko!

    OdpowiedzUsuń
  7. fiołki są piękne, skromne ale jakże delikatne - jak takie zerkanie kobiety spod woalki, niby nic a jak mocno za serce potrafi chwycić! i mnie tak Twoje fiołkowanie chwyta, oj wiosny! wiosny nam trzeba!

    podziwiam jak fajnie dobrałaś opakowanie do serduszka, ani za małe, ani za duże - skąd takie śliczności masz?

    OdpowiedzUsuń
  8. piękności!! A fiołkowy jak i wszelakie lawendowe - uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziewczątka pięknie dziękuję za komentarze.
    Rosse - nie prowadzę warsztatów decu, ale inne dziewczątka na pewno tak i można się zapisać, ja jestem samouk, hi,hi
    Aniu pudełeczko robiłam własnoręcznie z tekturki którą potem obklejałam płócienkiem .Już kiedyś robiłam takowe tylko prostokątne przy kuferku na nici, pokazywałam na tamtym blogu w kursikach.Tyle tylko że tu się nabawiłam przy obłych kształtach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Asiu, piękny prezent wymyśliałaś i wykonałaś go tak cudnie...Pozazdrościć tylko obdarowanej.
    Tobie też zazdrosczę torebeczki...cudny drobiazg !

    OdpowiedzUsuń
  11. piekne prezenciki :) serduszko przecudne , a terobeczka , która dostałas ..tylko pozazdrościc .....szkoda , że nia miałam juz czasu wziąśc udziału w wymiance :]

    OdpowiedzUsuń
  12. Niesamowicie piękne pudełko i serce. Świetny pomysł. Bardzo bym chciała dostać taki prezent :))) CUDO!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Jejku Jasmin bardzo się cieszę, że moje wypocinki Ci sie spodobaly...stresowałam się troszkę :D ;) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowna jest Twoja fiołkowa walentynka :)
    Aż dech zapiera :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Więc tak - walentynka jest niesamowita pod każdym względem - i wiem co piszę, bo jestem jej szczęśliwą posiadaczką! Wszystko takie idealne, pięknie dobrane, delikatne i staranne. Dosłownie miodzio. Zakochałam się w tych rękodziełach od razu, ozdabiają moje mebelki stojąc na honorowym miejscu. Jasmin - to są cuda, naprawdę cuda, tu nie ma co krytykować, to trzeba zobaczyć, bo żadne słowa nie są w stanie opisać tego, na co dzięki Twoim pomysłom i zdolnym rączką mogę podziwiać. Chciałabym Ci jeszcze raz bardzo bardzo serdecznie podziękować. Cudowna walentynka!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jaśmin, piękne serducha, i to zewnętrzne i to wewnętrzne:) Walentynka wspaniała.Torebeczki też Ci zazdroszczę jest słodziutka.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeszcze raz ślicznie dziękuję za wszystkie komentarze.
    Oleńko cieszę się że sprawiłam ci radość.

    OdpowiedzUsuń
  18. oj tak własnymi ręcami pudełko serduszko... chylę czoła! :)

    OdpowiedzUsuń