Chciałam zrobić niespodziankę, to musiała być tematyka Prowansji, a najbardziej tematyka winnic, które chętnie zwiedza i opisuje na swojej stronie mój syn Maciek. Układa swoje podróże tak by zwiedzać nieoczywiste zakątki Europy, takie gdzie nie ma natłoku turystów, są to podróże dalekie, ale też bardzo bliskie, umieszcza przepiękne zdjęcia , podaje w szczegółach informacje potrzebne do zaplanowania wypadu np. z dziećmi.
Polecam zaglądnąć tam, zwłaszcza tym, którzy lubią wycieczki po Europie, a nie lubią tłoku, albo ci którzy mają małe dzieci i chcą im coś ciekawego pokazać , kliknij TU
Ja też mam swoją winnicę składającą się z dwóch krzewów z których w tym roku zebrałam kilogramy czerwonych winogron, przerabiając na nalewkę , sok i winogrona we własnej zalewie.
Buffetta Mantovana - włoskie ciasto z winogronami
odkryte w tym roku, gościło na moim stole, oto przepis;
400g winogron
350g mąki pszennej
100g cukru
100g rozpuszczonego masła
16g proszku do pieczenia
4 jajka
100ml mleka
szczypta soli, cukier puder
Połowę winogron obtaczać w mące. Miksujemy jajka z cukrem, dodajemy mleko, rozpuszczone masło, stopniowo mąkę z proszkiem. Do ciasta dodajemy winogrona obtaczane mąką, mieszamy. Ciasto dajemy do formy 20-22cm na wierzch dajemy pozostały winogrona. Pieczemy około 40-50 min w 180 stopni.
Pozdrawiam cieplutko
Jasmin








Powiało zapachem i smakiem winogron. Twój haft jest cudowny. A haftowanie tak dużej płaszczyzny tak drobnymi krzyżykami to prawdziwe wezwanie.
OdpowiedzUsuńTaki haft, to prawdziwe wyzwanie: mnóstwo kolorów, mnóstwo krzyżyków na sporej powierzchni. Natomiast ciasta z winogronem jeszcze nie jadłam, hm... Buziaki, pa!
OdpowiedzUsuńKolorystyka w hafcie faktycznie bardzo bogata, ciasto z winogronami to chyba pierwszy raz widzę, pozdrawiam Ania
OdpowiedzUsuńJestem pełna podziwu dla Ciebie za pracę nad tym haftem. Oczyma wyobraźni widzę ciągłe zmiany koloru nitki i Ciebie pochyloną nad tą mrówczą pracą. Wielkie uznanie! Strona Twojego Syna zachwyciła mnie. Jest znakomicie opracowana pod względem merytorycznym, językowym i graficznym! Opowiada w niej bardzo ciekawie, ze swadą i lekkością bajarza o urokliwych zakątkach Europy. Na dłużej zatrzymałam się w Belfaście, bo zawsze chciałam zobaczyć to miasto, a jak dotąd nie było mi dane. Stronę dodaję do zakładek w moim komputerze i z pewnością będę tam częstym gościem :-)
OdpowiedzUsuńCiasto wygląda bardzo apetycznie. Masz wiele talentów :-))
Pozdrawiam serdecznie w niedzielne południe :-)
Jaki piękny i pracochłonny haft! Tyle kolorów, podziwiam! Też kiedyś w rodzinnym domu mieliśmy sporo winorośli. Z przyjemnością przeglądnęłam blog podróżniczy syna. Prócz ciekawej treści piękne zdjęcia. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńDziękuję ślicznie za komentarze i opinię o jego stronie podróżniczej w imieniu mego syna
OdpowiedzUsuń