czwartek, 11 czerwca 2026

Najwierniejsza

 


Życie ogólnie to bardzo poważna rzecz, trudna ,ale też fascynująca. W życiu tak wiele rzeczy jest ważnych i czasami człowiek się gubi w gonitwie codzienności i dla tego ja zawsze poszukiwałam  alternatywy . Kocham fantazję, kocham tworzyć coś z niczego ,uciekać w wyobraźnię, mam zespół niespokojnych rąk, ciągle muszę coś robić więc imałam się różnych technik robótkowych, niektóre lubię bardziej , inne mniej, ale najwierniejsza jestem wyszywaniu. Teraz na moim tamborku wyłania się dama MADELEIN, już niedługo ukończę i jeszcze nie wiem jaki los dla niej zgotuję. Tak jak jeszcze nie wiem jak wykorzystam gotowe hafty które widać poniżej.

Ten wzór otrzymałam w prezencie na imieniny, och jak nie mogę się doczekać momentu gdy będę go wyszywać , wzór piękny, pełen magii pn.Sekrety Lasu



Uwielbiam takie zakupy , a wy.....


Pozdrawiam cieplutko 
Jasmin

wtorek, 2 czerwca 2026

Teodor i Beniamin

 


Kochani, jak ten czas szybko leci, mój wnuczek Teodor stał się poważnym , pełnoprawnym żłobkowiczem. Jak na poważnego obywatela do żłobka nie można przystąpić bez posiadania swego, własnego woreczka, prawda....... chyba każdy pamięta swój pobyt w żłobku czy przedszkolu i co , nie miałyście woreczka i  znaczka na szafce................tu miał być znak zapytania, ale Misiek zmienił mi klawiaturę i za cholerę nie mogę go znaleźć, będzie bez.
 No więc kontynuując , babcia musiała takowy woreczek uszyć, od tego ma się babcie. Uszyłam więc z materiałów, które od lat zlegają babcine składowisko przydasi wykorzystując wcześniej , kiedyś wyszyty hafcik z Beniaminem Trusiem w roli głównej, sowy  przypadkowo się tam znalazły, pasowały mi kolorystycznie. Tak to mój wnuczek Teoś posiada główny atrybut prawdziwego żłobkowicza - WORECZEK




Pozdrawiam serdecznie i cieplutko
 Jasmin

czwartek, 28 maja 2026

Domek ogrodnika


Czasami człowiek ma bardzo przyziemne marzenia, które przez lata nie mogą się spełnić z różnych przyczyn. Ja marzyłam o domku ogrodnika, chciałam by zastąpił drewutnię, która praktycznie służyła za składowisko śmieci i rzeczy różnego rodzaju, a mnie doprowadzał ten bałagan do szewskiej pasji. I co  - doczekałam się, mam, Misiek zbudował mi domek z tego co w tej drewutni znalazł, domek z odzysku, a ja sobie go pomalowałam i ozdobiłam. Nie mogło zabraknąć firanki namalowanej pisakiem , parapeciku z kwiatami i  latarenką.



Ale to nie wszystko, po remoncie mieszkania pozostały drewniane drzwi i z nich Misiek zrobił mi stanowisko do przesadzania kwiatów i teraz mam mały kącik ogrodniczy.





Moja stara drewutnia poszła w niepamięć. A wy też macie takie małe marzenia..........


Pozdrawiam cieplutko 
Jasmin


czwartek, 21 maja 2026

Majowa Maryjka


Maj to miesiąc Maryi, to w polskiej tradycji czas szczególny. Przy przydrożnych kapliczkach rozbrzmiewały majówki - śpiewane nabożeństwa ku czci Najświętszej Maryi Panny. Gdy byłam małą dziewczynką chodziłam ze swoją babcią na majówki, przynosiłyśmy bukiet kwiatów i śpiewałyśmy pieśni, które kiedyś znałam wszystkie. Niestety przez lata zapomniałam, może tylko czasami przez głowę przeleci kilka linijek  tekstu np. Była cicha i piękna jak wiosna, żyła prosto, zwyczajnie jak my.....i stara już jestem i coraz częściej wspominam swoją babcię . Mój syn zajął się drzewem genealogicznym gdzie odszukał przodków do 1705 roku , oczywiście przeglądaliśmy stare zdjęcia i wzięło mnie na wspominki.
 Postanowiłam zrobić sobie taką małą, osobistą kapliczkę , właśnie z Maryjką, a że mnie ciągle fascynują nowe rzeczy i jestem zauroczona malowanymi na szkle prostymi obrazkami , to sobie taką Maryjkę namalowałam, a Misiek zbił kapliczkę ze starych deseczek. 
 

Malarstwo na szkle to technika (witrochromia) polegająca na malowaniu od tyłu – kontury nakłada się jako pierwsze, a następnie wypełnia kolorami. W Polsce sztuka ta rozwinęła się głównie w rejonach górskich i jest nadal kontynuowana przez twórców ludowych np. przez Agnieszkę Górkiewicz




Kapliczka w leśnym zakątku.

Pozdrawiam cieplutko 
Jasmin

niedziela, 17 maja 2026

Jajeczka barokowe ciąg dalszy


Zaczynając wyszywać jajeczka barokowe miała określony termin ich ukończenia ,miał być to 1 Maj, ale niestety jak zwykle bywa z planami, nie wyszło tak jak chciałam. Wiadomo, że jak przychodzi wiosna to ja wsiąkam w ogród i nie mogę z niego wyjść , ale wieczorami haftuję, więc myślałam , że zdążę . Może i tak by się stało, ale mnie się zachciało malować domek na ogrodzie w wietrzną pogodę, wprawdzie miałam kilka kabatów i czapkę,  która i tak mnie nie uchroniła od zapalenia zatok. No ale jak miałam nie malować, kiedy po wielu latach Misiek zbudował mi domek ogrodnika o którym śniłam, no jak.........jestem chora , jednak 
nie żałuję, zasmarkana podziwiam wspólne dzieło.

Teraz pokazuję wam następne trzy jajeczka, razem sześć, zostało przysiąść i wyszyć koraliki, a potem oddać do oprawy. Niby nie duże ci one, ale bardzo pracochłonne, bardzo dużo detali, możecie sobie pooglądać dokładnie , może się ktoś skusi na te wzory.
 








Pozdrawiam cieplutko 
Jasmin

niedziela, 26 kwietnia 2026

Bajkowy kwiat

 

Wiosna w pełni, choć ciągle za zimno  i jeszcze te mroźne wiatry, które zmusiły mnie do założenia czapki przy pracach na ogrodzie. Ale co tam, nikt i nic nie jest w stanie wygonić mnie z ogrodu, poświęcam dużo czasu na jego pielęgnację i na inne czynności zostaje go mało.

 Mimo to nie zrezygnowałam z warsztatów z ceramiki, powstał na nich mój bajeczny kwiat. Wymyśliłam go z myślą o ogrodzie, dedykowany owadom , bo jest to poidełko , jednocześnie służy jako piękna dekoracja. Tak to w moim ogrodzie zakwitł  kwiat rodem z bajki.






Od kuchni:

Kwiat składa się z dwóch części, kielicha i łodygi, połączone ze sobą patyczkiem, który wbity w ziemię utrzymuje kwiat w całości. Poniżej zdjęcia pokazujące nałożenie szkliw , można zobaczyć jak wyglądają przedmioty przed wypałem , zupełnie inaczej , prawda? nigdy nie wiem jaki będzie efekt końcowy i to jest fascynujące.





 

Pozdrawiam cieplutko, wiosennie 

Jasmin

piątek, 10 kwietnia 2026

Jajeczka barokowe I


 Jeszcze troszkę Wielkanocy.

Przeszukując w internecie propozycji wzorów zakochałam się w jajeczkach barokowych i  zamówiłam u  XFreeStitch Designer Svitlana Hrybach wzór. Jest on pięknie dopracowany, pełno szczegółu, cieniowanie kolorów, dodatek koralików to jest to co tygryski lubią najbardziej. Wyszyłam trzy jajeczka z sześciu, czwarte jest na tamborku. Tu jeszcze nie ma koralików , bo mi źle by było nakładać tamborek z koralikami, a wyszywam tak by później oprawić w ramkę jako obrazek. Koraliki dojdą do haftu na końcu.Trzeba się też napracować przy backstitch, ale warto.Dawno temu wyszyłam jajo Faberge TU i szukałam takiego haftu , które by choć trochę jemu dorównał i to właśnie są te barokowe  jajeczka.











 Pele mele z kolekcją starych pocztówek

 

Pozdrawiam cieplutko 
Jasmin