Malarstwo na szkle to technika (witrochromia) polegająca na malowaniu od tyłu – kontury nakłada się jako pierwsze, a następnie wypełnia kolorami. W Polsce sztuka ta rozwinęła się głównie w rejonach górskich i jest nadal kontynuowana przez twórców ludowych np. przez Agnieszkę Górkiewicz
czwartek, 21 maja 2026
Majowa Maryjka
niedziela, 17 maja 2026
Jajeczka barokowe ciąg dalszy
niedziela, 26 kwietnia 2026
Bajkowy kwiat
Wiosna w pełni, choć ciągle za zimno i jeszcze te mroźne wiatry, które zmusiły mnie do założenia czapki przy pracach na ogrodzie. Ale co tam, nikt i nic nie jest w stanie wygonić mnie z ogrodu, poświęcam dużo czasu na jego pielęgnację i na inne czynności zostaje go mało.
Mimo to nie zrezygnowałam z warsztatów z ceramiki, powstał na nich mój bajeczny kwiat. Wymyśliłam go z myślą o ogrodzie, dedykowany owadom , bo jest to poidełko , jednocześnie służy jako piękna dekoracja. Tak to w moim ogrodzie zakwitł kwiat rodem z bajki.
Od kuchni:
Kwiat składa się z dwóch części, kielicha i łodygi, połączone ze sobą patyczkiem, który wbity w ziemię utrzymuje kwiat w całości. Poniżej zdjęcia pokazujące nałożenie szkliw , można zobaczyć jak wyglądają przedmioty przed wypałem , zupełnie inaczej , prawda? nigdy nie wiem jaki będzie efekt końcowy i to jest fascynujące.
Pozdrawiam cieplutko, wiosennie
Jasmin
piątek, 10 kwietnia 2026
Jajeczka barokowe I
Jeszcze troszkę Wielkanocy.
Przeszukując w internecie propozycji wzorów zakochałam się w jajeczkach barokowych i zamówiłam u XFreeStitch Designer Svitlana Hrybach wzór. Jest on pięknie dopracowany, pełno szczegółu, cieniowanie kolorów, dodatek koralików to jest to co tygryski lubią najbardziej. Wyszyłam trzy jajeczka z sześciu, czwarte jest na tamborku. Tu jeszcze nie ma koralików , bo mi źle by było nakładać tamborek z koralikami, a wyszywam tak by później oprawić w ramkę jako obrazek. Koraliki dojdą do haftu na końcu.Trzeba się też napracować przy backstitch, ale warto.Dawno temu wyszyłam jajo Faberge TU i szukałam takiego haftu , które by choć trochę jemu dorównał i to właśnie są te barokowe jajeczka.
![]() |
Pele mele z kolekcją starych pocztówek
|
piątek, 3 kwietnia 2026
Jaja malowane pędzlem
A tak w ogóle to sobie namalowałam farbkami małe kurze jajeczka i glinianą miseczkę , to odpowiedź na głód za pędzelkiem, jakoś tak ostatnio lubię sobie pomalować.Kwiaty z bibułki też próbowałam zrobić na palmę , ale niestety stwierdziłam , że tutaj moje zdolności się kończą,do bibuły cierpliwości brak, wolę rysować i malować. Ostatnio bardzo spodobały mi się projekty np.mebli, ramek , drobiazgów malowane w bardzo prosty sposób,może innym razem podam przykłady takich projektów.
piątek, 6 marca 2026
Winnica w zachodzie słońca
"Winnica na wzgórzu"
Firma Merejka opracowała wzór, który właśnie ukończyłam haftować, jest już oprawiony i wręczony synowi w prezencie.
Jak mi się wyszywało? ...........dobrze , choć nie jest to prosty wzór, przede wszystkim jest sporo kolorów łączonych z dwóch różnych nici, dużo kolorów obok siebie, ale ja lubię jak się coś dzieje w hafcie, nie nudzi mnie taki wzór. Cieszę się też z tego , że go wybrałam , bo wyszłam poza swoje zainteresowanie wzorami , gdzie dominuje tematyka dam, kobiet , twarzy, fatałaszków itp.
![]() |
| Dzbanek i mlecznik z Wawelu ręcznie malowane, zdobyte na targu staroci,piękna zieleń z motywem złotych liści. |
Pozdrawiam cieplutko Jasmin
sobota, 28 lutego 2026
Pudełka na farby w koronkach
W dniach gdy zima ponownie zaatakowała , czekając na wiosnę poszalałam . Właściwie to oszalałam, bo gdyby ktoś zaglądnął prze dziurkę od klucza zobaczyłby w pokoju zwanym szumnie "pracownią" hałdy różnych rzeczy.Właścicielki czyli "Mła" nie było widać spod materiałów, pudełek , pudełeczek i śmieci.
Wiosny na zewnątrz nie było widać, ale w mojej głowie się zaległa co uzewnętrzniło się w przesuwaniu mebli , przewieszaniu obrazków, zakupie jeszcze jednego regału, pudeł i ich obklejaniu,itp. Ileż to ja rzeczy wyrzuciłam , bo ile preparaty i farby mogą czekać na decupażowanie z mojej strony, zbiesiły się i już, poszło do kosza. Przy okazji odnalazły się zguby, a jakie było ze strony "Mła"zdziwienia z posiadania rzeczy o których nie miała pojęcia, albo w demencji starczej o nich zapomniała. No..............posegregowane, poskładane, trzeba jeszcze dopieścić i można będzie z przyjemnością "tworzyć" wielkie "dzieła".
Pierwszymi z nich są stare pudełka pełne akrylowych farb, musiały być ozdobione coby nie straszyły na półce. I tu porządki się przydały, znalazły się bowiem stare papiery ryżowe, klej i lakier , pasta do szablonu, zachomikowana farba kredowa tylko różowa i odnowiłam dawną miłość do decupażu. Dodałam koronkę z konturówki, malowaną metodą ,którą ostatnimi czasy się nauczyłam czyli "kropkowaniem" i mam śliczne pudełka na farby, aż miło do nich zaglądać.
Reasumując , czasami szaleństwo się opłaca.
Pozdrawiam cieplutko
Jasmin





































.jpg)

















