Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyszperane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyszperane. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 sierpnia 2025

Jabłkowe święto

 

Miesiące letnie postanowiłam spędzić w sposób jaki dotychczas nie robiłam, nie umiałam. Sposób ten to konsumowanie życia " na żywioł", bez napinki, robienie wszystkiego co mi się akurat chciało, bez ciągłego "muszę zrobić". Nic już nie muszę, w życiu już zrobiłam wszystko, teraz mogę albo chcę. Tak to też wiele się działo i nic się nie działo , trudno mi na blogu wszystko nadążyć opisać, więc się nie dziwcie , że przez lato będą sobie takie małe urywki z życia emerytki.

Tu chciałam się pochwalić nowym wyszperanym nabytkiem, wyciągnęłam z czeluści pudeł na Młynie mocno zabrudzony, zakurzony przedmiot, a że mało co był widoczny spod brudu wytargowałam 30 zł. Wyczyściłam i mam piękną, w kolorowe owoce paterę na ciasto, pochodzenia nie znam, ale już ją kocham szalenie.

Korzystając z deszczowego dnia i zauroczona  nowym nabytkiem ogłosiłam jabłkowe święto, tym bardziej , że koleżanki przyniosły mi jabłka a i w moim sadziku troszkę jabłuszek jest. Upiekłam szarlotkę, usmażyłam mus jabłkowy w słoiki, zrobiłam naleśniki z musem jabłkowym, a z obierek nastawiłam ocet jabłkowy, to eksperyment bo jeszcze go nie robiłam.

 

Moja szarlotka

1kg jabłek, 3szkl.mąki,4 jajka, 1,5 szkl.cukru, kostka margaryny, 2 łyżki śmietany, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, rodzynki.

 Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, dodać 0,5 szkl.cukru, szczyptę soli, śmietanę, żółtka, margarynę i szybko zagnieść ciasto.

Jabłka obrać, zetrzeć na tartce, osłodzić , dodać rodzynki i cynamon.

Z białek ubić pianę z cukrem i odrobiną soli.

Blachę wysmarować tłuszczem wykleić połową ciasta i wyłożyć jabłka.Ubite białka wyłożyć na jabłka.Resztę ciasta podrobić na kawałki i ułożyć na szarlotce, ja zrobiłam kratkę. Piec ok.40min. w temp.200 stopni. 

Mus z jabłek do szarlotki

Składniki: 1 kg jabłek, ½ szklanki wody, ½ szklanki cukru.

Przygotowanie: Jabłka myjemy, nie obieramy ze skórek i kroimy na kawałki. Wkładamy do garnka, wlewamy wodę i dusimy pod przykryciem na małej mocy palnika aż do miękkości. Przecieramy przez sito i dodajemy cukier. Mieszamy aż do zagotowania. Gotowy mus przekładamy do wyparzonych słoików. Słoiki zakręcamy i pasteryzujemy w garnku z wodą przez 10-15 min. 


Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam cieplutko 

Jasmin


niedziela, 27 lipca 2025

Polowanie czy szperactwo



 Polowanie lub szperactwo, sama nie wiem jak to określić, no bo jak człowiek ciągle pojawia się na targach staroci i szpera wśród klamotów, to będzie na pewno szperactwo, ale jak konkretnie chodzi i poszukuje coś co zbiera lub coś co go ciekawi, to będzie polowanie.
Tak to od wielu już lat ja i mój M uwielbiamy targi staroci, a miejsca są ciekawe tzw.Młyn i Świebodzki we Wrocławiu, Strzelin,itp.a nawet ryneczki  z zieleniną w okolicy przynoszą ciekawe łupy.Jak przeprowadziliśmy się w okolice Wrocławia to polowaliśmy na mebelki do remontu, akcesoria do domu, teraz zbieramy porcelanę, ładne przedmioty albo drobiazgi. Chciałabym was zachęcić do takiej zabawy , bo tak to zajęcie traktuję, bo czasami można wyszperać delicje.
Dzisiaj pokażę wam przykładowo co można kupić za 20 zł. jak wyżej, wysypałam z woreczka takie przydasie, a po uporządkowaniu to sporo akcesoria do szycia, wszystko to kosztowało mnie 20 zł. a ile musiałabym zapłacić w pasmanterii?A gdzie ja bym taki zabytkowy grzybek do cerowania pończoch znalazła?






Niedawno Misiek przyniósł mi z ryneczku puszkę w kształcie domku, już miałam protestować , że puszek to już nie chcę , ale po otwarciu okazało się, że to nie jest zwykła puszka tylko SKARB WIELKI. 

Ze środka wysypałam nici DMC owinięte na plastikowych bobinkach w ilości 166 sztuk i tyleż kolorów  i jak tu nie lubić szperactwa? Czy za tyle mulin zapłaciłabym tylko 20 zł.? Z radością uzupełniłam i tak pokaźne zapasy mulin DMC.

Zacieram ręce i zabieram się za haftowanie. 

Pozdrawiam leniwie i wakacyjnie 

Jasmin

poniedziałek, 6 listopada 2023

Durnostrojki

 

Co to jest durnostrojka .

Według mnie to coś co nadaje się do dekoracji albo i nie, co jest zbędne, a jednocześnie niezbędne w domu gdzie ratuje się starocie. U osób takich jak ja, durnostrojki same się jakoś tworzą. 

Dam przykład tego małego obrazka (właściwie czy to obrazkiem można nazwać?), no nie , to przykład durnostrojki. Misiek przyniósł mi z targu staroci stare narządka do robienia chyba koronek, nie bardzo się na tym znam i nie wiedziałam co z tym zrobić. Przyszedł mi do głowy taki oto pomysł; ramka , kawałek aksamitu i mała koroneczka, wszystko ze starych zapasów, na to przykleiłam narządka i wisi sobie taka durnostrojka w mojej pracowni.

A może ktoś wie do czego owe narządka służą ?, są to dwie igły, haczyk i radełko, strasznie mnie to ciekawi.

 


A tą durnostrojkę sama wygrzebałam na starociach w Miliczu, trochę rozklekotana, zakurzona leżała bidulka  w kącie i chyba tylko ja w niej spostrzegłam potencjał. No i jak miałam nie wziąć na ręce.Zrobiłam jej kąpiel , potem skręciłam i przelakierowałam. Słoiczki porcelanowe na przyprawy były całe na szczęście, dobrze wyczyszczone znowu cieszą oko. Półeczka jest maleńka, dodałam serwetkę i małe gąski i voila, wisi sobie ci ona w kuchni obok dziewczyny z gęsią.


 

A tą szafkę znalazłam w piwnicy, dobrze sponiewieraną, to spadek po byłych właścicielach domu.Była paskudna, więc nie dziwię się , że jej nie wzięli ze sobą. Już miałam wyrzucić, bo do czego ona? jakaś taka z lekkiego nibydrewna, w jakieś azteckie ludziki. Ale jakoś tak to brzydactwo do mnie przemówiło, że postanowiłam być litościwa, a że miałam farbę kredową o ślicznym kolorze postanowiłam ją pomalować i zobaczyć co z tego wyjdzie. No i wyszła szafeczka, którą umieściłam w pracowni, służy na małe przydasie i ma wieszaczki do powieszenia innych durnostrojek, u mnie to serduszka.





Szafka wyglądała tak jak na tym zdjęciu, nieciekawa i okropna.


 

Dziękuję za odwiedziny i spędzony ze mną czas 

Jasmin