Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogród. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogród. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 czerwca 2026

Mak z gliny


Moja zabawa z gliną nie zawsze daje efekty które mi się podobają, ale czasami coś mi się uda, tak jak ten mak, który przeznaczyłam na poidełko, choć Misiek uważa, że powinnam zachować jako dekoracja do domu. 
Powiem wam , że sama nie wiem już jakiego szkliwa użyłam, bo bawiłam się nakładaniem kilku na raz, chciałam aby płatki były oddzielone czernią , a po wypale szkliwa się wymieszały i uzyskałam niesamowity efekt, przynajmniej ja tak sądzę. Lubię takie pozytywne niespodzianki.
 




czwartek, 28 maja 2026

Domek ogrodnika


Czasami człowiek ma bardzo przyziemne marzenia, które przez lata nie mogą się spełnić z różnych przyczyn. Ja marzyłam o domku ogrodnika, chciałam by zastąpił drewutnię, która praktycznie służyła za składowisko śmieci i rzeczy różnego rodzaju, a mnie doprowadzał ten bałagan do szewskiej pasji. I co  - doczekałam się, mam, Misiek zbudował mi domek z tego co w tej drewutni znalazł, domek z odzysku, a ja sobie go pomalowałam i ozdobiłam. Nie mogło zabraknąć firanki namalowanej pisakiem , parapeciku z kwiatami i  latarenką.



Ale to nie wszystko, po remoncie mieszkania pozostały drewniane drzwi i z nich Misiek zrobił mi stanowisko do przesadzania kwiatów i teraz mam mały kącik ogrodniczy.





Moja stara drewutnia poszła w niepamięć. A wy też macie takie małe marzenia..........


Pozdrawiam cieplutko 
Jasmin


niedziela, 26 kwietnia 2026

Bajkowy kwiat

 

Wiosna w pełni, choć ciągle za zimno  i jeszcze te mroźne wiatry, które zmusiły mnie do założenia czapki przy pracach na ogrodzie. Ale co tam, nikt i nic nie jest w stanie wygonić mnie z ogrodu, poświęcam dużo czasu na jego pielęgnację i na inne czynności zostaje go mało.

 Mimo to nie zrezygnowałam z warsztatów z ceramiki, powstał na nich mój bajeczny kwiat. Wymyśliłam go z myślą o ogrodzie, dedykowany owadom , bo jest to poidełko , jednocześnie służy jako piękna dekoracja. Tak to w moim ogrodzie zakwitł  kwiat rodem z bajki.






Od kuchni:

Kwiat składa się z dwóch części, kielicha i łodygi, połączone ze sobą patyczkiem, który wbity w ziemię utrzymuje kwiat w całości. Poniżej zdjęcia pokazujące nałożenie szkliw , można zobaczyć jak wyglądają przedmioty przed wypałem , zupełnie inaczej , prawda? nigdy nie wiem jaki będzie efekt końcowy i to jest fascynujące.





 

Pozdrawiam cieplutko, wiosennie 

Jasmin

niedziela, 28 września 2025

Sierp tatowy

             
Letnie miesiące wykorzystywałam na zajęcia nie koniecznie związane z haftem, dlatego też nie chwalę się ostatnio haftem , który bardzo powoli się tworzy. 

Za to zajmowałam się różnymi innymi robótkami, porządkami i ogrodem. Tak więc nareszcie wydarłam kawałek ściany w garażu , M pomalował mi ją i zainstalował mi regał, na którym znalazły się wszystkie rzeczy potrzebne do pracy w ogrodzie i nie tylko, a które dotychczas "walały " się po różnych kątach. 

Przy okazji zrobiłam sobie pudełko na nasiona, wykorzystując papier ryżowy zachomikowany przed laty , kiedy jeszcze decupażowałam. Był to krótkotrwały zryw, moje koleżanki z warsztatów chciały się pobawić w decupage, więc razem spotkałyśmy się dwa razy i to efekt tej zabawy. Na więcej zabrakło im zapału i ja zajęłam się czym innym. Zatęskniłam za dawnymi koleżankami z forum decu, za wspólnym decupażowaniem w Okunince, to były czasy, eh.

 


Przy porządkowaniu odnalazł się stary sierp, który otrzymał od swego ojca mój M. Ze względu na to , że mamy syna i wnuka postanowiłam sierp zachować dla spadkobierców. Posiadałam bardzo starą deskę , pobejcowałam i umieściłam napis. Teraz sierp tatowy wisi na honorowym miejscu w moim kąciku.



Tu się muszę pochwalić nowymi nabytkami czekającymi na wiosnę.To są dwa kosze kupione na targu w Kazimierzu Dolnym w atrakcyjnej cenie i trzy podłużne, duże , gliniane donice kupione na targu staroci w Miliczu, można powiedzieć , że okazyjnie za grosze.

Ach jeszcze jedna tabliczka z pozostałej starej deski "Mój ogród", coby wszyscy wiedzieli, że to jest mój kawałek podłogi i ściany.

 

Pozdrawiam cieplutko , już jesiennie, 

Jasmin


 

piątek, 29 sierpnia 2025

Babciny ogród

 

"A mnie jest szkoda lataI letnich złotych wspomnień,Niech mówią "głupi" o mnie,A mnie jest żal"
 
Podsumowując, lato było nijakie , albo deszcz albo spiekota, trudno się było połapać. Kupiony przez syna basen w większości stał zakryty , a jak było gorąco na dworze to i tak woda zimna jak w Bałtyku , więc czasami morsowałam lipcowo. Ale z dwojga złego wolałam deszcz , przynajmniej wszystko było zielone i ja nie musiałam podlewać ogrodu. 
 
Mogłam też spokojnie rozszerzyć mój projekt "dopieścić mini sad", TU w ubiegłym roku pokazywałam co udało mi się zrobić.W tym roku postanowiłam urozmaicić sad dosadzając więcej kwiatów, posadziłam szpaler piwonii, posiałam pod drzewami łąkę kwietną i kosmosy, i oczywiście wsiąkłam w  wyplataniu płocików z gałęzi, których mam dużo po każdym wiosennym cięciu.
Chciałam uzyskać efekt babcinego ogrodu, pełnego kolorowych kwiatów bez ładu i składu, tu nie obowiązuje jednolita kolorystyka, tylko to co się chce mieć na niewielkiej przestrzeni, drzewka pełne pachnących papierówek czy olbrzymich soczystych antonówek, otoczone płocikami na których wiszą mini wiadereczka. Uwielbiam ten zakątek ogrodu gdzie uwijają się pszczoły, gdzie można położyć się na trawie i wdychać zapach ogrodu i marzyć, a potem nazbierać jabłek i upiec aromatyczną szarlotkę. I właśnie dla takich chwil szkoda przemijającego lata.







Pozdrawiam cieplutko Jasmin


niedziela, 20 lipca 2025

Liliowcowy zawrót głowy


 Zabiorę was dzisiaj do arboretum w Wojsławicach koło Niemczy.Już o nim pisałam z okazji kwitnienia różaneczników i azali TU, oraz święta piwonii TU.Tym razem wybraliśmy się z wnuczką w okresie spektakularnego kwitnienia tysięcy liliowców. Całe aleje kwitnących kwiatów, coś niesamowitego. Oczywiście nie tylko same liliowce podziwialiśmy, kwitną róże i inne byliny.Wnuczka natomiast zbierała pieczątki , które umieszczono po całym ogrodzie w ukrytych budkach, świetna gra dla dzieci.

Wiem , że nie wszyscy lubią liliowce, ja też nie za bardzo  czułam miłości do nich , ale gdy kupiłam pierwszy egzemplarz w arboretum, a on odwdzięczył się pięknym kwitnieniem, co roku dokupuję następne liliowce.

" Kolekcja liliowców w Arboretum Wojsławice jest największą i najlepiej prowadzoną kolekcją tej grupy roślin w Polsce oraz jedną z największych w Europie. Wśród imponujących wojsławickich zbiorów dominują odmiany mieszańcowe (ponad 3,5 tys.), których ogólna liczba na świecie przekracza 100 tysięcy. Co roku rejestruje się setki nowych odmian, kwitnących wszelkimi barwami oprócz niebieskiej. Są to bardzo niezawodne, długowieczne i łatwe w uprawie byliny, od dawna popularne także w naszych ogrodach."

TU można zobaczyć kwiaty liliowców.

 





Liliowce z mojego ogrodu zakupione w Wojsławicach.