środa, 17 czerwca 2026

Mak z gliny


Moja zabawa z gliną nie zawsze daje efekty które mi się podobają, ale czasami coś mi się uda, tak jak ten mak, który przeznaczyłam na poidełko, choć Misiek uważa, że powinnam zachować jako dekoracja do domu. 
Powiem wam , że sama nie wiem już jakiego szkliwa użyłam, bo bawiłam się nakładaniem kilku na raz, chciałam aby płatki były oddzielone czernią , a po wypale szkliwa się wymieszały i uzyskałam niesamowity efekt, przynajmniej ja tak sądzę. Lubię takie pozytywne niespodzianki.
 




czwartek, 11 czerwca 2026

Najwierniejsza

 


Życie ogólnie to bardzo poważna rzecz, trudna ,ale też fascynująca. W życiu tak wiele rzeczy jest ważnych i czasami człowiek się gubi w gonitwie codzienności i dla tego ja zawsze poszukiwałam  alternatywy . Kocham fantazję, kocham tworzyć coś z niczego ,uciekać w wyobraźnię, mam zespół niespokojnych rąk, ciągle muszę coś robić więc imałam się różnych technik robótkowych, niektóre lubię bardziej , inne mniej, ale najwierniejsza jestem wyszywaniu. Teraz na moim tamborku wyłania się dama MADELEIN, już niedługo ukończę i jeszcze nie wiem jaki los dla niej zgotuję. Tak jak jeszcze nie wiem jak wykorzystam gotowe hafty które widać poniżej.

Ten wzór otrzymałam w prezencie na imieniny, och jak nie mogę się doczekać momentu gdy będę go wyszywać , wzór piękny, pełen magii pn.Sekrety Lasu



Uwielbiam takie zakupy , a wy.....


Pozdrawiam cieplutko 
Jasmin

wtorek, 2 czerwca 2026

Teodor i Beniamin

 


Kochani, jak ten czas szybko leci, mój wnuczek Teodor stał się poważnym , pełnoprawnym żłobkowiczem. Jak na poważnego obywatela do żłobka nie można przystąpić bez posiadania swego, własnego woreczka, prawda....... chyba każdy pamięta swój pobyt w żłobku czy przedszkolu i co , nie miałyście woreczka i  znaczka na szafce................tu miał być znak zapytania, ale Misiek zmienił mi klawiaturę i za cholerę nie mogę go znaleźć, będzie bez.
 No więc kontynuując , babcia musiała takowy woreczek uszyć, od tego ma się babcie. Uszyłam więc z materiałów, które od lat zlegają babcine składowisko przydasi wykorzystując wcześniej , kiedyś wyszyty hafcik z Beniaminem Trusiem w roli głównej, sowy  przypadkowo się tam znalazły, pasowały mi kolorystycznie. Tak to mój wnuczek Teoś posiada główny atrybut prawdziwego żłobkowicza - WORECZEK




Pozdrawiam serdecznie i cieplutko
 Jasmin