Odłożyłam swój obrus na bok aby móc zrobić choć parę jajeczek. Zrobiło mi się żal że nie będzie ani jednego, w tamtym roku też nie miałam czasu na wysiadywanie jaj więc ochoczo zabrałam się do tej czynności. To pierwsze jajeczka, w wiosennych kolorach, zrobione na prezent.
W jednym jajeczku zrobiłam dwie podłużne dziurki aby móc zawiązać kokardkę , dla urozmaicenia zestawu i do dekoracji. W trakcie pracy czasami wpadają mi przypadkowe pomysły tj. z tą kokardką , myślę że ciekawie to wygląda i na pewno jeszcze to kiedyś powtórzę.
Zrobiłam taki mały miszmasz , przybliżający inspirację kokardkową i aby wprowadzić troszkę nastroju wiosenno-świątecznego.














.




































