To ostatnie bombki tego roku, z zimowymi widokami. Motyw zimowego krajobrazu w górach zawsze mnie fascynował i umieściłam go na mojej piętnasto-centymetrowej bombce. Krajobraz jak ze snu, z moich marzeń, ze wspomnień wyjazdu zimą do Szklarskiej Poręby w zimę stulecia. Śnieg , mnóstwo śniegu , mróz , podróż saniami na Pasterkę do oświetlonego kościółka w górach, bajkowa sceneria zamknięta w kuli. Przynajmniej można nacieszyć oczy.
Troszkę się przy niej nabawiłam , domalowywałam np. drzewo z boku i trochę śniegu, ozdobiona na odwrocie tylko jedną gwiazdą, szczęśliwą gwiazdą , mam nadzieję że spełnia marzenia.
I powtórka z rozrywki , już taką bombkę robiłam ale teraz na usilne prośby koleżanki powtórzyłam. No nie całkiem taka sam bo to resztki serwetki, musiałam z innej dokleić i wtopić uliczkę której na wiodącym motywie nie ma. Bombka przeznaczona dla siostry koleżanki która przyjeżdża na Święta z ciepłych Włoch do rodziny.Musiała być jak najbardziej zimowa.
Ślicznie dziękuję za liczne komentarze pod poprzednimi postami, za odwiedziny. Witam nowe osoby na moim blogu , miło mnie was poznać dzięki wpisom i okienku obserwatorów.




















































