wtorek, 25 marca 2025

Dalie w obrazie i porcelanie

 

 

Moje  "Dalie" zostały oprawione  ozdabiając ścianę w jadalni. Niezmiernie podobał mi się wzór i nie rozczarowałam się haftując go, przepiękny dobór kolorów, nitki łączone z dwóch kolorów dają efekt cieniowania. Dalie stały się moim ulubionym obrazem, cieszą oczy, tym bardziej , że mam sentyment do tych "babcinych" przepięknych kwiatów. Ło Matko !!! pisząc o moich haftowanych daliach przypomniałam sobie, że w piwnicy zimują moje "prawdziwe"dalie,  a ja nie sprawdziłam czy przeżyły zimę..................już biegnę, zaraz wracam.

Już jestem, dalie troszkę schudły ale przeżyły zimę.

Wracając do haftu :

Wzór firmy Merejka

Haftowałam na Aidzie 18ct koloru granatowego nićmi DMC.






Talerzyk i filiżanka w dalie i niezapominajki kupione na targu staroci.

Pozdrawiam cieplutko 

Jasmin


niedziela, 16 marca 2025

Czerń i złoto

 

Powiedziałabym - witam wiosennie , ale niestety nadal zimno. Tak niedawno rozochociłam się na ogrodzie,cieplutko , można było robić porządki, snuć plany, a tu łup i przymrozek.No nie............. mam dosyć zimna, chcę wiosny.

A tak po za tym to pcham życie do przodu  robiąc sobie przerywniki w postaci warsztatów na których namiętnie kropkujemy tzw.igłą malowane, a właściwie to powinno być konturówką kropkowane.

Dzisiaj chwalę się  malunkiem na czarnym talerzu złotą konturówką, oczywiście wzornikiem dolnośląskim, czyli dowolna interpretacja haftów ludowych.Jak zwykle świetnie się bawię przy takich pracach, polecam.





Pozdrawiam cieplutko 

Jasmin


środa, 26 lutego 2025

Niezapominajki i potop


 Mała przerwa w blogowaniu i już powoli wracam.Mam takie wzloty i upadki, nie jestem systematyczna, czasami wynika to z gorszej predyspozycji fizycznej i psychicznej,  a czasami z lenistwa , po czym nie mogę wystartować, gubiąc krok.
 
 A można go zgubić gdy się szuka hydraulika na cito.W dzisiejszej dobie żaden hydraulik nie ma czasu, a ja miałam przeciek i wielką plamę na klatce schodowej.
 W końcu pogotowie hydrauliczne przyjechało, pan stwierdził , że trzeba najpierw zdiagnozować przeciek, wyglądało to tak , jakby woda gromadziła się w stropie między łazienkami . Mnie już zaczęło kapać z sufitu, bo ja jak ten Gaweł z wiersza Fredry mieszkam na dole. Przyszedł następny pan ze sprzętem i na górze  badał wszystkie rurki dwa dni. Stwierdził, że rurki są w porządku, przeciek jest gdzieś w podłodze, trzeba kuć płytki i szukać dalej.
W tym czasie odpadł mi tynk z sufitu i woda lała się do wiaderka. Przyjechał następny pan i pruł u syna podłogę w poszukiwaniu rurki z której ciekło ,nie wiedzieliśmy gdzie położone są rurki ,bo dom kupiliśmy z dobrodziejstwem inwentarza . Trwało to całą niedzielę, przecieku nie znaleziono. Przyjechał kierownik tego pana , stwierdził, że trzeba lać dużo wody w wannę, prysznic, sedes i umywalkę i jak coś zauważymy i wydedukujemy gdzie to jest to oni przyjadą, skasował kupę forsy i pojechali. Chyba byliśmy w szoku, że zapłaciliśmy za błyskawiczną usługę , która nie rozwiązywała problemu. Łazienka na górze zryta, przeciek jak był tak jest, mnie z sufitu kapie, a my będąc w dalszym szoku szukaliśmy hydraulika, który się nad nami zlituje.
 Dzięki podpowiedzi sąsiadów znalazł się taki co po swojej robocie u kogoś przyjechał i jeszcze raz poszukał, jeszcze dziesięć centymetrów dalej wykuł w podłodze i znalazł źródełko bijące z rurki na ciepłą wodę. Zlitował się ,rurkę wymienił, teraz suszymy strop, jak po powodzi, a potem czeka nas remont.Wszystko to trwało prawie trzy tygodnie. Było u mnie pięciu fachowców, skasowali razem około trzech tysięcy złotych, gdzie ten ostatni najmniej, a gdzie jeszcze remont? Doszłam do wniosku , że źle pokierowałam losem swego syna, zamiast na studia powinnam go wykształcić na hydraulika, fach potrzebny, niezastąpiony, dobrze płatny .I tak na tym kończę , idę suszyć strop, ciekawe jaki rachunek za prąd przyjdzie.
 
P.S.Pamiętacie skecz z Janem Kobuszewskim o hydrauliku? ,śmiałam się gdy to kiedyś oglądałam, ale teraz nie było mi do śmiechu.



Zdjęcia  mego nowego haftu podłączam, co by pokazać , że nic nie jest w stanie odciągnąć mnie od haftu z pozdrowieniami. 

Jasmin


poniedziałek, 13 stycznia 2025

Book Nook - Magiczny świat

 
Pamiętacie jak w tamtym roku pokazywałam Book Nook z miasteczkiem TU? W tym roku dostałam w prezencie następny, ale tym razem magiczny, to "Magic Pharmacist". Magiczne laboratorium czarownicy, bawiłam się jak mała dziewczynka składaniem małych elementów i tak wydaje mi się , że był łatwiejszy do złożenia od poprzedniego.
 Moja wnuczka przychodzi do biblioteki i włącza światełko obserwując detale magicznej przestrzeni, widzę jak się jej oczy świecą odkrywając magiczny świat. 
Z resztą sama lubię tam zaglądać, może nigdy nie wyrosłam z dziecięcej wyobraźni i wrażliwości. Co tam , czy staremu nie można się pobawić?
 








 
Od kuchni - elementy przed złożeniem.





Oświetlenie na baterię


 
Pozdrawiam cieplutko , dziękując za życzenia świąteczne
Jasmin
 

 

wtorek, 31 grudnia 2024

Dekoracje z bombek

 

Bombka z pawiem

Życzę wam radości, która dostrzega
piękno małych rzeczy...
Nadziei , która nie gaśnie,
kiedy marzenia wydają się zbyt dalekie.
Pokoju , który koi , kiedy wszystko wyprowadza z równowagi.
Wiary, która daje oparcie
kiedy bezradność przerasta ...

 Szczęśliwego Nowego Roku  !!!
 
Jasmin

Dekoracja nad stołem z kilku gałązek świerka, lampek w kształcie złotych listków i dwie koronkowe bombki.




Dekoracja we flakonie z gałązek i fioletowych bombek w misterne koronki




Pozdrawiam cieplutko 

Jasmin